Strona główna » Siódme poty Bartosza Kurka i Luciano Vincentina nic nie dały. Huber wciąż poza składem

Siódme poty Bartosza Kurka i Luciano Vincentina nic nie dały. Huber wciąż poza składem

inf. własna

fot. Aflo Sport/Alamy

Liga japońska. Trudny weekend przed zespołami, w których grają reprezentanci Polski. Zarówno Wolfdogs Nagoya, jak i Tokio Great Bears przegrało swoje niedzielne mecze. Ekipa Norberta Hubera mierzyła się z wiceliderem tabeli, natomiast zespół ze stolicy był stawiany w roli faworyta – podejmował bowiem niżej notowany Osaka Sakai Blazers.

Duet liderów to za mało?

Ostatnie tygodnie nie idą po myśli drużyny z Tokio. W niedzielę zespół z Bartoszem Kurkiem w składzie rozgrywał drugie spotkanie z Osaka Sakai Blazers. Podobnie jak w sobotę, to starcie było bardzo wyrównane, co udowodnił już pierwszy set wygrany przez Tokio Great Bears 28:26. Kolejne dwie odsłony należały już do gości z Osaki. Podopieczni Kaspera Vuorinena doprowadzili do tie-breaka, ale dwa „oczka” dzieliły ich od zwycięstwa. Co istotne, jest to trzeci pięciosetowy mecz z rzędu, rozegrany przez siatkarzy z Tokio i trzeci przegrany.

Bartosz Kurek dźwigał ciężar tego spotkania, jak na lidera przystało. Reprezentant Polski atakował 53 razy, a skończył 25 piłek. Popełnił siedem błędów. Jego skuteczność w ofensywie wyniosła 47%. Atakujący dołożył również dwa bloku. Dużo dał od siebie również Luciano Vincentin, który atakował na 54% skuteczności (20/37). Gospodarze mieli jednak sporo błędów serwisowych na swoim koncie, a rzadziej w tym elemencie punktowali. Po stronie ekipy z Osaki, wyróżnił się Kenta Takanashi. Zdobywca 13 „oczek” zagrał na 50% skuteczności w ataku. Nie do końca radził sobie w tym elemencie Urlik Dahl (14/43 w ataku, 33% skuteczności), ale nadrabiał właśnie celną zagrywką.

Osaka Blueton i deszcz bloków

Wolfdogs Nagoya w ubiegły weekend stanęli przed dużym wyzwaniem, bowiem po drugiej stronie siatki znaleźli się liderzy tabeli. Teraz wcale nie było prościej, bo do zdobywców Pucharu Cesarza przyjechali wiceliderzy – Osaka Blueton. O ile w sobotę gospodarzom udało się wywalczyć punkt, tak niedzielne granie zakończyło się ich porażką 1:3 (21:25, 15:25, 25:23, 19:25). Niestety, zespół Norberta Hubera traci już dwa punkty do trzeciego w tabeli JTEKT Stings.

Nieobecność polskiego środkowego jest widoczna w grze ekipy z Nagoyi. Zespół robi co może i w niedzielę rozegrał naprawdę dobre spotkanie, ale rywale zagrali po prostu lepiej. Przede wszystkim, znacząca była dysproporcja w liczbie zanotowanych bloków. Gospodarze zanotowali ich tylko cztery, podczas gdy goście aż 14. Bardzo dobrze w ataku pracowali Timothee Carle (15/28, 54% skuteczności) oraz Kento Miyaura (21/40, 53% skuteczności). Osaka Blueton osiągnęła jednak jeszcze lepsze rezultaty, bowiem aż trzech graczy – Shoma Tomita, Masato Kai oraz Shikun Peng brylowali w ataku i zanotowali skuteczność w okolicach 60%.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi japońskiej 2025/2026

PlusLiga