Kolejny raz w tym sezonie przyszedł czas na polski pojedynek w lidze japońskiej. Po jednej stronie siatki stanął Norbert Huber a po drugiej Bartosz Kurek. Tym razem przyszedł czas na rewanż. Choć Tokyo Great Bears prowadziło już 2:0, rywale doprowadzili do tie-breaka. W nim jednak kropkę nad i postawiła ekipa z Kurkiem w składzie.
Przyszedł czas na kolejny dwumecz w lidze japońskiej. Podobnie jak w listopadzie po obu stronach siatki mogliśmy oglądać polskich graczy. W listopadzie w obu spotkaniach wygrywał zespół z Norbertem Huberem w składzie. Najpierw triumfował 0:3 w setach do 22, 15 i 23. Drugie spotkanie było tylko nieco bardziej wyrównane, bo jeden z trzech setów toczył się na przewagi.
Zacięta walka od początku
Od początku spotkania trwała wyrównana walka. Ze zmiennym szczęściem atakował Bartosz Kurek. Przez dłuższy czas żadna z ekip nie była w stanie zbudować wyraźnej przewagi, wynik oscylował wokół remisu. Dopiero gdy pomylił się Mizumachi gospodarze odskoczyli na 18:16. Wolfdogs Nagoya po udanym bloku Norberta Hubera odwrócili wynik (19:20). Zagranie Jana Kozamernika dało piłkę setową stołecznej ekipie. Kropkę nad i szybko postawił Kurek.
W drugiej partii od początku to gospodarze byli na nieznacznym prowadzeniu. Udany blok na Vicentinie i atak Kento Miyaury pozwoliły gościom nie tylko odrobić straty, ale i wyjść na 7:6. Po chwili celne zagranie Kurka i jego blok na Bouguerrze sprawiły, że ponownie to Tokyo Great Bears prowadziło dwoma oczkami. Gospodarze punktowali coraz skuteczniej, za to rywalom zdarzało się popełniać proste błędy. Gdy pomylił sie Miyaura interweniował trener Baldovin (17:13). Choć goście zerwali się do walki, nie zdołali odrobić wszystkich strat. Zepsuta zagrywka Kozamernika i blok na Kurku przedłużyły jeszcze grę. Trzecią piłkę setową wykorzystał Luciano Vicentin.
Ekipa Hubera walczyła do końca
Na początku trzeciej odsłony przy zagrywkach Rikuto Goto Tokyo Great Bears zaliczyło serię, po czasie dla trenera rywali przyjmujący dołożył jeszcze asa (8:3). Dopiero w kolejnej akcji Aymen Bouguerra skończył atak. Obu ekipom zdarzało się popełniać błędy. Dystans stopniowo topniał. Po asie Taito Mizumachiego goście złapali kontakt punktowy (13:12). Przez problemy ze skończeniem akcji przez Bouguerrę różnica punktowa ponownie się powiększyła. Goście nie mieli zamiaru odpuszczać, w ich szeregach nastąpiły zmiany. Kontratak Mizumachiego doprowadził do wyrównania (20:20). Jako pierwszy po ataku Shuzo Yamady piłkę setową mieli przyjezdni. Obronił ją Vicentin. Walka na przewagi była długa i zacięta. Gospodarze nie zdołali jednak odwrócić losów końcówki. Partię rozstrzygnął blokiem Huber.
Mocno w czwartego seta weszli siatkarze z Nagoi. Serię przy zagrywkach Hideomiego Fukatsu przerwał dopiero atakiem Bartosz Kurek (1:6). Kolejne skuteczne ataki gospodarzy pozwalały im zmniejszać różnicę punktową. Przyjezdni nie ustrzegli się również pomyłek. Obu drużynom zdarzało się psuć zagrywki. Po celnym ataku Vicentina Wolfdogs miało już tylko dwa punkty przewagi (14:16). W dalszej fazie seta kontrolę nad grą ponownie przejęli przyjezdni. Celny atak Norberta Hubera dał serię piłek setowych – 24:19. Również polski środkowy zakończył seta udanym zagraniem.
Tie-break pod kontrolą
Tie-break rozpoczął się po myśli gospodarzy (4:1). Mimo starań Miyaury to stołeczni pozostawali na prowadzeniu. Uaktywnił się tokijski blok (7:3). Przyjezdni mieli problem ze skończeniem ataku (11:6). Po błędzie Mizumachiego gospodarze mieli kolejne piłki meczowe (14:8). Dwie z nich rywale obronili. Punkt na wagę zwycięstwa zdobył Goto.
Tokyo Great Bears – Wolfdogs Nagoya 3:2
(25:23, 25:22, 26:28, 20:25, 15:10)
Polacy najlepsi w bloku
Bartosz Kurek zapisał na swoim koncie aż 6 punktowych bloków. Atakujący zdobył również 16 punktów atakiem (32% skuteczności). Najlepiej w ataku w drużynie z Tokio radził sobie Luciano Vicentin. Argentyńczyk skończył 18 z 32 zagrań (56% skuteczności) a do tego dorobku dołożył po 1 asie i bloku. 17 ataków skończył Rikuto Goto (49% skuteczności). Japończyk trzykrotnie zablokował rywali i posłał 2 asy.
Drugim najlepszym blokującym spotkania był Norbert Huber. Środkowy zdobył w tym elemencie 5 punktów. Dołożył do tego 8 punktów atakiem (80% skuteczności). Najwięcej punktów atakiem dla Wolfdogs Nagoya zdobył Mizumachi (15, 56% skuteczności) a 13 oczek tym elementem dodał Miyaura (30% skuteczności).
Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi japońskiej









