Strona główna » Bartosz Kurek nie dał sobie wyrwać polskiego klasyka! Skradanie nie pomogło Huberowi

Bartosz Kurek nie dał sobie wyrwać polskiego klasyka! Skradanie nie pomogło Huberowi

inf. własna

fot. Aflo Co. Ltd.

Bartosz Kurek kończy bieżący weekend na plusie. W polskim pojedynku w SV League zespół Tokyo Great Bears nie odpuszczał do końca. Po sobotniej wygranej nad Wolfdogs Nagoya 3:2, drużyna poszła za ciosem. Podczas niedzielnego meczu ekipa Norberta Hubera była kompletnie bezradna, przegrywając 0:3.

Polski klasyk na japońskiej ziemi

Runda rewanżowa na dobre opanowała japońską ekstraklasę. W związku z tym na kibiców czekała kolejna dawka polsko-polskich starć. Już na początku stycznia pod siatkom znów doszło do spotkania Bartosza Kurka i Norberta Hubera. W sobotnim meczu górą była drużyna stołecznych, lecz wygraną przyniósł dopiero tie-break – 3:2 (25:23, 25:22, 26:28, 20:25, 15:10). Po tak zażartym boju pewnym było, że obie strony odczują jego skutki kolejnego dnia. Obronną ręką wyszła z tego jednak ponownie ekipa z Tokio, triumfując przed własną publicznością 3:0.

Lodowaty prysznic dla Hubera!

Początek sobotniego starcia wcale nie należał do tak oczywistych. Na prowadzeniu szybko znalazła się ekipa z Nagoi, dyktując własne zasady – 6:4, 7:5. Los jednak bywa przewrotny, a z krótkiego przestoju gości skorzystała drużyna stołecznych. Znakomity rajd Niedźwiedzi dał im prowadzenie 11:9, i choć za moment znów był remis (po 13), to zespół poszedł za ciosem. Im dalej w seta, tym różnica rosła – 18:15, 22:18. Ostatecznie inauguracja padła łupem stołecznych do 20.

Drugi set był niemal identyczny. Tokyo Great Bears od początku dyktowało zasady, po to aby Wolfdogs dogoniło ich, doprowadzając do remisu po 13. Zespół gości skutecznością jednak nie grzeszył, a kosztowne błędy przełożyły się na porażkę 21:25. Podobnie było w trzecim secie. Rywalom do przełamania zabrakło niewiele, niemniej górą znów była drużyna Bartosza Kurka, zwyciężając 25:23. Kto wie, jak losy tego meczu potoczyłyby się, gdyby przyjezdnym udało się urwać trzecią partię…

Kolejne świetne zawody rozegrał Bartosz Kurek. Kapitan polskiej kadry skończył w ataku 15 piłek – 62% skuteczności. Do tego dołożył 2 asy serwisowe i 3 bloki, będąc prawdziwą ostoją swojej drużyny. Polakowi wtórował Luciano Vicentin, a także momentami skuteczny Rikuto Goto. Po stronie gości do końca walczył Kento Miyaura. Całe spotkanie rozegrał też Norbert Huber. Środkowy punktował w ofensywie 6 razy – 60% skuteczności. Oprócz tego upolował dwa 'oczka’ blokiem.

Tokyo Great Bears – Wolfdgs Nagoya 3:0
(25:20, 25:21, 25:23)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz ligi japońskiej siatkarzy sezon 2025/2026

PlusLiga