Strona główna » Wolfdogs Nagoya z Huberem nie ma sobie równych! Ważne ogłoszenie legendarnego giganta

Wolfdogs Nagoya z Huberem nie ma sobie równych! Ważne ogłoszenie legendarnego giganta

inf. własna

fot. Alamy

Wolfdogs Nagoya z Norbertem Huberem poszło za ciosem, pokonując w niedzielę VC Nagano Tridents – 3:0. Mniej powodów do radości miał Bartosz Kurek, którego Tokyo Great Bears przegrało z mistrzem kraju – 0:3. Na odważne wyznanie zdecydował się Dimitrij Muserski, mówiąc wprost o końcu kariery.

Mistrzowska forma czempionów

Po sobotnim pięciosetowym boju łaskawa dla Tokyo Great Bears nie było już Suntory Sunbirds Osaka. Mistrzowie kraju poszli na całość, odnosząc pewny triumf – 3:0. Oznacza to, że zespół Bartosza Kurka musiał obejść się smakiem, kończąc weekend z wyłącznie 1 'oczkiem’.

Spotkanie nie należało jednak wcale do oczywistych, bowiem na przestrzeni całego meczu grano na żyletki. Stołecznym zabrakło jednak wykończenia, z czego skorzystała drużyna czempionów z Osaki. Zespół gospodarzy już w pierwszych akcjach zaczął dyktować tempo, budując sobie przewagę – 8:4. Parę minut później był już remis po 12. Później obie strony grały punkt za punkt – 18:18, 20:20. W końcówce Suntory wskoczyło na najwyższe obrotny, zwyciężając – 25:23. Podobnie wyglądały dwa pozostałe sety, wygrane przez mistrzów kraju do 21 i 23.

Niedzielny mecz był też wstępnym pożegnaniem. Po 8 latach spędzonych w SV League zakończyć karierę po sezonie 2025/2026 zdecydował się rosyjski gigant, Dimitrij Muserski. Jest on frontmenem swojej drużyny i także w tym pojedynku dał się we znaki rywalom, punktując 17 razy. Wtórował mu Ran Takahashi. Najwięcej punktów po stronie stołecznych Niedźwiedzi zdobył Luciano Vicentin – 18. Robił co mógł także Bartosz Kurek. Reprezentant Polski w ataku skończył 11 na 29 piłek – 37% skuteczności.

Suntory Sunbirds Osaka – Tokyo Great Bears 3:0
(25:23, 25:21, 25:23)

Idą na całość!

Za ciosem znów poszła drużyna z Nagoi, która stale plasuje się w czubie japońskiej ekstraklasy. Drużyna Norberta Hubera kończy weekend z kompletem punktów. W sobotę ekipa pokonała VC Nagano Tridents – 3:1. W niedzielę nie miała już sobie równych, nie oddając rywalom ani seta – 3:0.

Do zaciętych faktycznie należała wyłącznie pierwsza partia. Oba zespoły szły łeb w łeb i nikomu w dłuższej perspektywie nie udało się zbudować bezpiecznej przewagi. W połowie seta na parę 'oczek’ odskoczyła drużyna z Nagoi – 16:13, ale odpowiedź gości była natychmiastowa – 18:18. Przepychankom nie było końca, a o losach inauguracji zadecydowała dopiero krótka gra na przewagi, która padła łupem gospodarzy – 28:26. Porażka mocno podcięła skrzydła przyjezdnym, jednocześnie nakręcając lokalnych. W kolejnych dwóch partiach Wolfdogs Nagoya umiejętnie gubiło przeciwników na dystansie, zwyciężając do 20 i 21.

Za sznurki pociągał Yamazaki Akito, który miał do pomocy paru kolegów. Wśród nich był też Norbert Huber. Polski kadrowicz w ataku skończył 6 na 7 piłek – 85% skuteczności. Do tego dołożył 1 'oczko’ blokiem. Do końca walczył Matthew Neaves, lecz po stronie gości za dużo było różnego typu niedokładności.

Wolfdogs Nagoya – VC Nagano Tridents 3:0
(28:26, 25:20, 25:21)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz ligi japońskiej siatkarzy

PlusLiga