Gunma Green Wings, w którym na co dzień gra Olivia Różański, nie ma za sobą udanego weekendu. Zespół przegrał oba spotkania z niżej notowanym rywalem. Polka jednak zaprezentowała się porządnie i dobrze wypadła na tle Brazylijki, Rosamarii Montibeller.
Kto ma blok, ten wygrywa
Gunma Green Wings w ten weekend nie zaprezentował się najlepiej. Siatkarki prowadzone przez Masayasu Sakamoto spotkały się z niżej notowanym Denso Airybees. W obu meczach lepszy był ten drugi zespół, który zgarnął pełną pulę sześciu punktów do tabeli.
W sobotę siatkarki Gunma Green Wings rozpoczęły dobrze. Kontrolowały premierową partię w pełni i ze spokojem wygrały w końcówce 25:20. Później do głosu zaczęły dochodzić gospodynie. Rywalizacja nie była wyrównana, bo Denso Airybees w każdym z setów miało przynajmniej pięć „oczek” przewagi nad przyjezdnymi (25:17, 25:20, 25:16). We znaki dawała się oczywiście reprezentantka Brazyliii, Rosamaria Montibeller. Zdobywczyni 17 „oczek” zagrała na 34% w ataku i dołożyła dwa bloki. Show skradła jednak Minowa Sachi, która postawiła aż sześć bloków, a do tego w ofensywie utrzymała skuteczność 50%.
Żadną nowością nie jest, że w ekipie z Gunmy najczęściej eksploatowana była Olivia Różański. Polka zaliczyła udany występ – otrzymała 65 piłek do ataku, a skończyła 31 z nich (48% skuteczności). Raz też zablokowała rywalki. Trzeba jednak przyznać, że gospodynie „zjadły” je właśnie w elemencie bloku. Green Wings zaliczyły tylko dwa, a Airybees aż 15.
Bez rewanżu dla Olivii Różański
Dzień później drużyna Polki mogła wziąć rewanż. Rywalizacja była już bardziej zacięta i wszystko rozstrzygało się w kluczowych momentach setów. Za każdym razem jednak to gospodynie popełniały lepsze decyzje. Ostatecznie Airybees zamknęły ten mecz bez straty seta – 3:0 (25:22, 25:23, 25:21).
Znów swoje zrobił duet Rosamaria – Minowa. Tym razem nie było takiej dysproporcji w pracy na siatce, ale zespół z Gunmy miał swoje problemy w przyjęciu. Olivia Różański zagrała odrobinę słabiej, niż w sobotę – skończyła 15 ataków ze skutecznością 36%. Przyjmowała pozytywnie w 46%. Do pomocy w ataku miała Nasję Dimitrową. Reprezentantka Bułgarii skończyła 53% ataków, dołożyła też dwa bloki.
Zobacz również:
Japonia bywa okrutna. W niedzielę będą spoglądać na Bartosza Kurka









