Liga japońska niewątpliwie ma uciechę z Olivii Różański! Polska siatkarka kolejny raz zrobiła show na boisku. Tym razem padło na pięciosetowy bój z Queenseis Kariya, w którym przyjmująca zdobyła 31 punktów. Atakowała za to… 78 razy.
Weekend nie należał do najłatwiejszych
Gunma Green Wings ma za sobą trudny weekend, choć zwieńczony zwycięstwem. Drużyna Olivii Różański tym razem gościła u siebie Queenseis Kariya. Początek nie był taki łatwy, bo zespół z Gunmy przegrał pierwszy mecz 0:3 (11:25, 20:25, 19:25). W sobotnim starciu Polka robiła, co mogła i dołożyła do wyniku 13 „oczek”, z czego większość w ataku i jeden blokiem. Razem z Nasją Dimitrową nie były jednak w stanie za wiele poradzić na rozpędzone rywalki.
Zespół gospodyń postanowił wziąć rewanż w niedzielę. I tym razem przegrał dwie pieirwsze odsłony, ale kolejne miał już pod kontrolą. Green Wings udało się doprowadzić do tie-breaka, który ostatecznie wygrały 15:10.
Olivia Różański show
W tym meczu Olivia Różański ponownie zrobiła show. Atakowała aż 78 razy, z czego skończyła 31 piłek (39,7% skuteczności). Dla porównania, drugą najczęściej eksploatowaną zawodniczką była Tran Thi Thanh Thuy, która otrzymała 44 piłki, a skończyła tylko 13 (29,5% skuteczności). Plany gospodyniom próbowała pokrzyżowaać Danielle Cuttino, ale nie była już tak skuteczna w ataku, jak dzień wcześniej.
Polska siatkarka tradycyjnie była więc najlepiej punktującą meczu. Przypomnijmy, że reprezentantka Polski dzierży także pozycję liderki w rankingu indywidualnym. Do końca sezonu raczej na niej pozostanie, bowiem ma już na swoim koncie 562 punkty. Druga w klasyfikacji Stephanie Samedy ma ich 458.
Zobacz również:
Bartosz Kurek nie dał sobie wyrwać polskiego klasyka! Skradanie nie pomogło Huberowi









