Leana Grozer po ostatnich owocnych sezonach coraz mniej kojarzona jest wyłącznie, jako córka swojego ojca. Choć pokrewieństwa z Georgiem Grozerem się nie wyrzeka, to jest podekscytowana wizją budowania własnej kariery. 18-latka jest już mistrzynią Niemiec, a jednym z jej marzeń jest to, aby zagrać w TAURON Liga. Jak przyznała na łamach portalu Łączy Nas Wspólna Pasja – Siatkówka Kobieca, tęskni za beztroskimi latami dzieciństwa spędzonymi Polsce.
Miłość do pierogów wyssana z mlekiem matki!
Leana Grozer może poszczycić się dość nieoczywistym pochodzeniem. Reprezentantka Niemiec ze strony ojca, który jest legendą tamtejszej kadry, ma korzenie węgierskie. Jej matka z kolei jest Polkom, a młodzieńcze lata 18-latka spędziła w Rzeszowie, gdzie przed laty grał Georg Grozer. Sentymentów zatem nie brakuje, a Niemka przyznaje, że im więcej ma obowiązków, tym bardziej tęskni za krajem nad Wisłą. Mimo bliskiej odległości obu jej ojczyzn, nie może zbyt często odwiedzać rodziny swojej rodzicielki.
– Mama jest Polką, chodziłam do polskiego przedszkola w Rzeszowie – to były super wspomnienia z dzieciństwa. Teraz bywam w Polsce dużo rzadziej, bo reprezentacja i Bundesliga zabierają prawie cały czas. Ale za każdym razem, gdy przyjeżdżam, czuję się jak w domu. Najbardziej lubię słuchać polskiego języka na ulicach – brzmi tak znajomo i ciepło. Z jedzenia kocham pierogi, bigos i schabowego – u babci zawsze objadam się po uszy. A kultura? Ludzie mega otwarci, kibice szaleni – to daje kopa energii, jakiego nigdzie indziej nie czułam – opowiadała wschodząca gwiazda niemieckiej siatkówki w rozmowie z portalem Łączy Nas Wspólna Pasja.

Nazwisko, które buduje
Pochodzenia młoda Niemka nie ma zamiaru się wyrzekać. Jej ojciec to doskonały nauczyciel, który zawsze jest jej skory do pomocy i udzielenia paru rad. 18-latka także na dobre zaczyna budować swoją karierę, coraz bardziej wychodząc z cienia taty i macochy, która również gra w siatkówkę. Obie panie zresztą niekiedy rywalizują ze sobą przez siatkę w rozgrywkach międzynarodowych.
– Presja rośnie, porównania do taty też. Ale od małego uczono mnie, że to normalne – zamieniaj w pozytyw. Czasem przypominam sobie, że mam dopiero 18/19 lat i potrzebuję czasu. Nazwisko na plecach? Dumna z niego – motywacja, nie ciężar. Na boisku nie myślę o tym za dużo, bo inaczej można zwariować. Po prostu gram i cieszę się – zaznacza przyjmująca, która występuje także jako atakująca.
Przełomowy sezon!
Leana, mimo młodego wieku, może poszczycić się już mistrzostwem i wicemistrzostwem Niemiec. 18-latka jest mocnym ogniwem swojego zespołu, na dobre wskakując do pierwszego składu. Coraz śmielej rozpycha się także w kadrze seniorek, marząc o kolejnych sukcesach. W całym tym procesie dostrzega także rękę Felixa Koslowskiego, który wiele ją nauczył
– Ten sezon to dla mnie przełom – dużo pracowałam nad siłą fizyczną, stabilnością w przyjęciu i pewnością w ataku. Najbardziej pomógł mi Felix – nauczył cierpliwości do siebie i tego, że na niektóre rzeczy potrzeba czasu. Serwis? Ćwiczyłam moc i precyzję godzinami. Teraz mindset: mniej myślenia, więcej instynktu” – mówi. Szanse na medal Bundesligi? „Jesteśmy w play-offach, cel to finał i tytuł! Słabszy start, ale zespół się zgrał – walczymy o wszystko – dodała z dumą 18-latka.

Jest takie jedno marzenie…
Młoda reprezentantka Niemiec, choć czuje się mocno związana z tym krajem oraz rodzimą Bundesligą, to nie zamyka się na mniej znane. Doskonale rozumiem język polski, a ze względu na pochodzenie… jej marzeniem jest zagrać w TAURON Lidze. Jej apetyt na polską ekstraklasę dodatkowo podkręciła ostatnia wizyta na Podpromiu, gdzie mierząc się w Lidze Mistrzyń z KS-em DevelopRes Rzeszów odwiedziła stare kąty. Teraz ruch jest już wyłącznie po stronie biało-czerwonych klubów.
– Dzięki mamie i przedszkolu rozumiem prawie wszystko, ale mówienie trudne – brakuje słów z wiekiem. Z babcią w Katowicach kontakt jest, mówimy mixem polsko-niemieckim. Oglądam polskie filmy, słucham muzyki – rodzina dziwi się, że znam teksty. To przywołuje wspomnienia i podtrzymuje język. Polska daje super energię i znajome uczucie. Grać w Tauron Lidze? Marzenie z dzieciństwa! Tata tak dobrze wspomina kibiców i atmosferę – jestem bardzo otwarta. Chciałabym poczuć Podpromie z polskimi fanami – to byłoby niesamowite – przyznała wprost zdolna lewoskrzydłowa.
Zobacz również:
Ponad 20 lat na zawodowych parkietach! Znana siatkarka mówi „Pas!”









