Czas na najważniejsze rozstrzygnięcia w Klubowych Mistrzostwach Świata kobiet. W pierwszym meczu półfinałowym siatkarki Eczacibasi Dynavit Stambuł pokonały 3:1 zespół Dentil Praia Clube. Drugą parę półfinałową tworzą zespoły Vakifbank Gunes Stambuł oraz Tianjin Bohai Bank.
DOBRA GRA OD PIERWSZEJ PIŁKI
Spotkanie pomiędzy Eczacibasi Dynavit Stambuł a Dentil Praia Clube rozpoczęło się od wymiany ciosów między zespołami (5:5). Jednak z czasem swój rytm gry zaczął narzucać turecki zespół. Siatkarski z Turcji pewnie wykorzystywały swoje szanse, a dodatkowo dobra gra z pola serwisowego pozwalała na budowanie prowadzenia (18:11). Takiej straty brazylijska drużyna nie była w stanie już odrobić i kilka chwil później premierowa odsłona padła łupem Eczacibasi.
Również drugi set to koncert gry zespołu z Turcji. Od stanu 2:2 drużyna Martyny Czyrniańskiej zdobywała punkty seriami. Wszystko zaczynało się w polu zagrywki, a potem przenosiło na grę blokiem i w kontrataku. Rywalki nie miały wielu szans na punktowanie i ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:12 dla Eczacibasi.
Trzeci set lepiej rozpoczął się dla tureckiego zespołu (2:1) i w początkowych fragmentach ta przewaga była utrzymywana. Jednak siatkarki Dentil Praia Clube nie zamierzały zwieszać głów, a dobre akcje pozwoliły na odrobienie strat (10:10). Obie drużyny miały swoje momenty dobrej gry, które wykorzystywały i budowały zaliczkę. Jednak żadne prowadzenie nie trwało długo, a dodatkowo nie brakowało długich wymian. Ostatecznie końcówka przyniosła emocjonującą grę na przewagi, gdzie lepiej poradziły sobie zawodniczki z Brazylii.
Czwarta partia od pierwszych piłek lepiej układała się dla siatkarek Eczacibasi (5:2). Jednak kilka chwil później traciły punkty seriami, a na tablicy wyników pojawił się remis (7:7). Między zespołami toczyła się wyrównana rywalizacja. Ostatecznie więcej koncentracji i lepszych wyborów rozwiązań w ofensywie było po stronie tureckiej drużyny, która wygrała seta oraz cały mecz.
Eczacibasi Dynavit Stambuł – Dentil Praia Clube 3:1
(25:16, 25:12, 25:27, 25:22)
Zobacz również
KMŚ K: Pogrom Vakifbanku Stambuł, pewna wygrana Eczacibasi
źródło: inf. własna