Mimo problemów kadrowych, Bogdanka LUK Lublin ma powody do optymizmu. Choć zespół zmagający się z brakiem nominalnych atakujących zanotował ostatnio trzy ligowe porażki, w Lidze Mistrzów idzie jak burza. Lublinianie z kompletem zwycięstw przypieczętowali bezpośredni awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Kluczowe dla dalszych losów drużyny są jednak aktualne wieści o stanie zdrowia kluczowych graczy. O nich Przeglądowi Sportowemu opowiedział trener Stephane Antiga.
Kewin Sasak i jego bark: operacja wykluczona
Kewin Sasak znalazł się poza składem w ostatnich spotkaniach, a od kilku tygodni pauzuje z powodu problemów z barkiem. Choć ostatnio w meczu PlusLigi pojawił się w podstawowym składzie, to jedynie na chwilę i prawdopodobnie jedynie po to, aby zostawić sobie furtkę do transferu medycznego. Jeśli jednak Sasak wróci do gry, opcja transferu medycznego wygaśnie.
Najważniejszą informacją przekazaną przez trenera Stephane’a Antigę jest rezygnacja z zabiegu operacyjnego u Kewina Sasaka. Po konsultacjach z licznymi specjalistami uznano, że rehabilitacja barku przebiega pomyślnie, choć powolnie. Sztab szkoleniowy Lublinian ma nadzieję, że siatkarz będzie w pełni gotowy do gry w fazie play-off.
Malinowski wkrótce wróci?
Nieco lepsze wieści dotyczą Mateusza Malinowskiego. Jego uraz pleców okazał się mniej skomplikowany i zawodnik jest już wprowadzany do gry na krótkie zmiany (głównie na zagrywkę). Jak przyznał trener Antiga, istnieje szansa, że zobaczymy go w pełniejszym wymiarze już w najbliższą sobotę w starciu przeciwko Ślepskowi Suwałki. — Pracuje w siłowni, działamy z terapią i prewencją. Na razie wszystko idzie dobrze w przypadku Mateusza. Chcemy to wszystko mądrze poprowadzić i nie ryzykować – zdradził Antiga.
Powrót Malinowskiego na boisko jest kluczowy nie tylko ze względu na pozycję atakującego, ale także przez limity obcokrajowców w PlusLidze. Obecnie, gdy w ataku musi grać Francuz Hilir Henno, Antiga ma ograniczone pole manewru na przyjęciu. Powrót polskiego atakującego „odblokuje” miejsce dla Kanadyjczyka Jacksona Younga, co znacząco zwiększy pole manewru taktycznego sztabu szkoleniowego. Przyjmujący do tej pory spisywał się bardzo dobrze i miał zaufanie swojego szkoleniowca.
O ile w Lidze Mistrzów Bogdanka LUK Lublin może złapać chwilę oddechu, bo awansowała bezpośrednio do ćwierćfinału rozgrywek, to już w sobotę w ramach rozgrywek PlusLigi podejmie Ślepsk Suwałki.









