Julia Szczurowska to jedna z polskich siatkarek grających na codzień w lidze tureckiej. Polska atakująca jest liderką swojej ekipy – Besiktas Stambuł. Niedawno pojawiły się plotki, że ma ona możliwość zmiany narodowości. W rozmowie z Siatkarskimi Ligami zawodniczka przyznała jednak, że pomimo możliwości lepszych benefitów finansowych, podjęła inną decyzję. Wszystko przez to, że nadal chce spełnić jedno marzenie.
Polska – zagranica
Julia Szczurowska ma dopiero 25 lat, a sporą część swojej kariery spędziła za granicą. W TAURON Lidze zadebiutowała już jako 16-latka w barwach wtedy jeszcze Impela Wrocław i od razu dostała wyróżnienie jako najlepsza zawodniczka spotkania. W Polsce broniła także barw MKS-u Kalisz czy Budowlanych Łódź, a od marca 2024 roku występuje za granicą. W sezonie 2024/2025 atakująca przeniosła się do ligi tureckiej, gdzie najpierw występowała w Niluferu Belediye Bursa, a następnie przeniosła się do Besiktasu Stambuł, gdzie występuje również w tym sezonie.
Szczurowska bardzo dobrze radzi sobie w trwających rozgrywkach. Zdobyła do tej pory już 384 punkty, ze średnią ponad 20 oczek/mecz. Na przestrzeni całego sezonu atakuje ze skutecznością 43% i bez wątpienia jest liderką swojej drużyny, która po 19 rozegranych spotkaniach plasuje się na 9. miejscu w tabeli ligi tureckiej.
Kilka tygodni temu pojawiły się plotki, wedle których zawodniczka miała mieć możliwość zmiany obywatelstwa na tureckie. Julia Szczurowska w rozmowie z Siatkarskimi Ligami potwierdziła, że to prawda. – Mam taką możliwość, żeby zmienić narodowość, grać jako Turczynka, w tureckiej lidze i zarabiać większe pieniądze. To prawda, ale nie zrobiłam tego – przyznała zawodniczka.
Mała Julka
Atakująca nie zdecydowała się na ten krok. – Myślę, że moje serce, moja ambicja i moje marzenie, żeby być w reprezentacji Polski i zagrać w niej, mi na to nie pozwoli. Mimo wszystkich finansowych benefitów, które by na mnie czekały, wyższych zarobków, szybszego zabezpieczenia przyszłości, nie jestem w stanie tego zrobić – przyznała zawodniczka i zdradziła powody swojej decyzji. – We mnie jednak cały czas jest mała Julka, która chce zagrać w polskiej kadrze i myślę, że nigdy ze mnie nie wyjdzie. Dopóki mała Julka ma coś do powiedzenia, na pewno nie zmienię narodowości – zapewniła atakująca Besiktasu Stambuł.
Kadra czeka?
W poprzednich sezonach reprezentacyjnych trener Stefano Lavarini stawiał na Magdalenę Stysiak i Malwinę Smarzek na pozycji atakujących. To one znalazły się w ścisłej kadrze na mistrzostwa świata w poprzednim sezonie. Julia Szczurowska co prawda znajdowała się w szerokim składzie biało-czerwonych, ale nie rozegrała oficjalnego spotkania. Jak będzie w tym sezonie?
Czy Julia Szczurowska powinna grać w reprezentacji Polski?
0 Votes









