Strona główna » Adam Gorol: To projekt ciekawszy, niż piszą media

Adam Gorol: To projekt ciekawszy, niż piszą media

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

We wtorek 7 kwietnia porażką w ćwierćfinale JSW Jastrzębski Węgiel zakończył sezon 2025/2026. Wobec poważnych problemów finansowych był to ostatni mecz tego klubu w tym kształcie. Dwa dni po pojedynku w Warszawie zespół wraz ze sztabem i włodarzami pożegnał się z kibicami w hali w Jastrzębiu-Zdroju. – W tej całej trudnej sytuacji celem jest to, żeby Jastrzębski Węgiel nie upadł. Żeby Jastrzębski Węgiel jako klub sportowy przetrwał ten kryzys. Żeby Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla przetrwała. Celem jest to, żeby w Jastrzębiu pozostała siatkówka na najwyższym szczeblu rozgrywek krajowych, czyli PlusLigi. Tyle mogę teraz powiedzieć – stwierdził prezes Adam Gorol.

Trudny sezon Jastrzębskiego Węgla

JSW Jastrzębski Węgiel w tym sezonie borykał się z problemami finansowymi. Mimo przeszkód organizacyjnych zespół miał swoje dobre momenty i był nawet bliski sprawienia niespodzianki w ćwierćfinale. Ostatecznie jednak przegrał rywalizację z PGE Projektem Warszawa. – Takiego sezonu na pewno nie doświadczyłem, ale takie jest życie. Nasze oczekiwania były inne. Chociaż wiedzieliśmy, że jest to inny zespół niż w ostatnich latach. Miał jednak potencjał do grania o czwórkę. Szkoda, bo był taki moment, gdzie rozwijaliśmy się jako zespół, szliśmy do przodu. Ta końcówka sezonu nie była już dobra w naszym wykonaniu. Były pojedyncze, naprawdę niezłe mecze, ale to jest za mało. Takie mecze jak ten ostatni trochę osłodził, ale jedne mecz w play-off to za mało. Nie powiem, że jestem rozczarowany, bo chłopcy dali z siebie bardzo dużo – przyznał trener Andrzej Kowal.

Problemy finansowe rzutowały na postawę Jastrzębian. W pewnym momencie część zawodników odmówiła nawet treningów.Patrząc z perspektywy sytuacji to ogromne doświadczenie, jakiego do tej pory nie miałem. Nie chciałbym kolejny raz tego doświadczać, ale na pewno muszę chłopakom podziękować. Były bardzo trudne momenty w tym sezonie. Z tej perspektywy inaczej możemy ten sezon ocenić. Ogólnie pomimo tego, że graliśmy na innym poziomie niż w poprzednich latach, to i tak kibice dopingowali nas. Frekwencja dopisywała. To było pozytywne zaskoczenie. Doping w ostatnim meczu robi ogromne wrażenie – powiedział szkoleniowiec.

Zawodnicy szukają

Po ostatnim spotkaniu posypały się pożegnania. Karierę zakończyli Adrian Staszewski i Nicolas Szerszeń. Jak poinformował prezes klubu pozostali zawodnicy dostali wolną rękę w szukaniu nowych pracodawców. – Jastrzębski Węgiel ma zakończone wszystkie kontrakty. Zawodnicy dostali wolną rękę, żeby szukać rozwiązań najlepszych dla siebie. Ja jako prezes podchodzę do tej sytuacji z dużym zrozumieniem. Oczywiście z ciężkim sercem, bo wiadomo, to są nasi wychowankowie, ale też muszę patrzeć na rozwój kariery sportowej. Nie mogę jej blokować. Dostali wolną rękę. Nowy projekt jest w trakcie budowy. Proszę o chwilę cierpliwości. W niedługim czasie zaprezentujemy termin konferencji, odpowiemy na wszystkie pytania. Nie będziemy mieć żadnych tajemnic. Ze względów czysto biznesowych na ten moment negocjacje trwają i nie jest to moment, by mówić o szczegółach – wyjaśnił prezes Adam Gorol.

Jeszcze nie wszystko stracone

W Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla z powodzeniem szkoli się młodzież. Prezes nie ukrywa, że ważne jest dla niego nie tylko to, by w Jastrzębiu-Zdroju pozostała PlusLiga. – W tej całej trudnej sytuacji celem jest to, żeby Jastrzębski Węgiel nie upadł. Żeby Jastrzębski Węgiel jako klub sportowy przetrwał ten kryzys. Żeby Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla przetrwała. Celem jest to, żeby w Jastrzębiu pozostała siatkówka na najwyższym szczeblu rozgrywek krajowych, czyli PlusLigi. Tyle mogę teraz powiedzieć – powiedział.

Od pewnego czasu mówi się o tym, że Barkom Każany Lwów miałby w sezonie 2026/2027 występować w jastrzębskiej hali. Według niektórych plotek nie chodzi tylko o kolejną zmianę miejsca rozgrywania domowych meczów ukraińskiego klubu. W grę miałoby wchodzić również pewnego rodzaju połączenie klubów. Prezes nie chciał zdradzić jednak żadnych szczegółów. – Oczywiście dużo media piszą, dużo jest plotek. W tych plotkach zawsze jest trochę prawdy. Nie mogę powiedzieć, że temat jest sfinalizowany, bo on jest w trakcie ustaleń, ale jest pomysł, żeby w Jastrzębiu rozgrywki prowadził zespół Barkomu. Jednak to jeszcze nie jest ten moment, żeby mówić o szczegółach. To projekt bardzo zaawansowany, bardzo ciekawy. Wszystkiego nie mogę zdradzić, ale to projekt ciekawszy, niż piszą media. Potrzebuję jeszcze trochę czasu i proszę o cierpliwość. Myślę, że dwa tygodnie – stwierdził Gorol.

PlusLiga

  • Nie ma czasu do stracenia. Już w niedzielę pierwsza walka o finał

    Nie ma czasu do stracenia. Już w niedzielę pierwsza walka o finał

  • Adam Gorol: To projekt ciekawszy, niż piszą media

    Adam Gorol: To projekt ciekawszy, niż piszą media

  • PlusLiga. W końcu wszystko jasne. W Sosnowcu walki nie zabrakło

    PlusLiga. W końcu wszystko jasne. W Sosnowcu walki nie zabrakło