Mimo, że JSW Jastrzębski Węgiel rzutem na taśmę zagwarantował sobie udział w play-offach to kibice nie mogą spać spokojnie. Wszystko za sprawą sytuacji w klubie, która jest szeroko komentowana od kilku dni. Mowa o tym, że Jastrzębska Spółka Węglowa w przyszłym sezonie nie będzie już wspierała finansowo siatkarskiego klub. W kuluarach mówi się, że to nie koniec złych wieści, a wraz z końcem sezonu siatkarze mają otrzymać „wolną rękę”.
Udział w play-offach? To nie pomoże
Jastrzębski Węgiel w ostatnim meczu fazy zasadniczej zapewnił sobie udział w play-offach. Jest to idealna szansa dla podopiecznych Andrzeja Kowala, aby chociaż sportowo uratować sezon, który został przekreślony informacjami dotyczącymi przyszłości. W ostatnim czasie została przekazana informacja, że drużyna Jastrzębskiego Węgla nie będzie wspierana finansowo przez głównego sponsora tytularnego. Najgorszym scenariuszem jest oczywiście całkowite zniknięcie z siatkarskiej mapy utytułowanego klubu.
Ważna decyzja, czyli rozbiór Jastrzębskiego Węgla
Informacja, która krąży na temat Jastrzębskiego Węgla od niedawna dotyczy samych bohaterów, którzy wylewają siódme poty na parkiecie. Według naszych informacji, które potwierdza między innymi Jakub Balcerzak, wszystko wskazuje na to, że po zakończonym sezonie każdy z zawodników będzie miał możliwość odejść z klubu bez konieczności wykupowania obowiązującego kontraktu. To może kategorycznie wpłynąć na obraz klubu w przyszłym sezonie, o ile o przyszłości w tym wypadku można mówić.
Ważne kontrkaty na kolejny sezon mieli między innymi Maksymilian Granieczny, Anton Brehme czy Michał Gierżot i sam trener Andrzej Kowal.









