Strona główna » Impuls Malinowskiego: Musieliśmy się ratować, jak tylko mogliśmy

Impuls Malinowskiego: Musieliśmy się ratować, jak tylko mogliśmy

polsatsport.pl

fot. Klaudia Piwowarczyk

BOGDANKA LUK Lublin zdołała przerwać serię porażek w PlusLidze. Lublinianie w sobotę pokonali Ślepsk Malow Suwałki. Zwycięstwo to nie przyszło podopiecznym trenera Antigi łatwo. – Ja miałem maksymalnie 50 skoków. Nie wiem czy w tym meczu, bo pewnie go przekroczyłem, ale musieliśmy się ratować, jak tylko mogliśmy, żeby po prostu nie przegrać tego meczu. To ustawienie, które mamy początkowo, nie daje nam żadnej jakości, bo wszystkie mecze chyba przegraliśmy w tym ustawieniu. Ja nie dziwię się trenerowi, musiał zaryzykować. Na szczęście się udało – mówił w rozmowie z Adrianem Brzozowskim dla polsatsport.pl po spotkaniu Mateusz Malinowski.

BOGDANKA LUK Lublin świetnie radzi sobie w Lidze Mistrzów. Podobnej postawy Lublinianie nie prezentowali jednak w PlusLidze. Ostatnio przegrywali 0:3 z Jastrzębianami oraz po 2:3 z Resovią i Barkomem. Mecz ze Ślepskiem Malow Suwałki również nie toczył się początkowo po myśli ekipy z Lublina. Impuls do walki dało wejście Mateusza Malinowskiego. MVP spotkania został wybrany jednak Hilira Henno. Siatkarz ten zaczął mecz w roli atakującego, od trzeciego seta wrócił na swoją nominalną pozycję – przyjęcie. Był najlepiej punktującym siatkarzem LUK-u. Zdobył 20 oczek, atakując z 62% skutecznością. – Cichy bohater, ale Hilir zagrał świetny mecz. Trzymał nas w ofensywie, bardzo się rozwinął dzięki temu, że gra na ataku. Później przeszedł na lewe, to też nie jest łatwe. Wiedzieliśmy, że może być taka sytuacja. Ja się cieszę, bo naprawdę robi postępy i jest przydatny drużynie – skomentował wybór MVP w rozmowie z Adrianem Brzozowskim dla polsatsport.pl Mateusz Malinowski.

Problemy atakujących = problemy w meczach

Atakujący lubelskiej ekipy mają problemy zdrowotne. W pierwszej szóstce wyszedł Kewin Sasak, jednak po pierwszej akcji został zmieniony. Atakujący już od pewnego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi. Jego krótkie wejścia na boisko to prawdopodobnie utrzymanie opcji transferu medycznego, do którego potrzeba określonej liczby meczów. Mateusz Malinowski mimo problemów z plecami wrócił już do treningów. Jego dyspozycja wciąż jednak nie pozwala na grę w pełnym wymiarze. – Tak naprawdę pełny trening zrobiłem parę razy. Rano miałem za każdym razem wolne, później odrabiałem siłownię po południu, żeby nie mieć tak dużej objętości treningu. Czasem rozbijałem siłownię na dwa razy, żeby nie spędzać nie wiadomo ile czasu w sali, plus zabiegi. Nie wiem jak będzie jutro. Żyję chwilą – przyznał siatkarz.

Choć Malinowski miał wejść tylko na chwilę, ostatecznie był na boisku od trzeciego seta aż do końca. Dzięki temu LUK nie musiał już grać na trzech przyjmujących – Henno, Wachnika i Leona. Od trzeciej partii Wachnik zszedł z boiska a Henno wrócił na pozycję przyjmującego. Ta roszada w ustawieniu podziałała. Dodatkowo Malinowski serią celnych zagrywek sprawił, że tie-breaka LUK zaczął od prowadzenia 9:0.Ja miałem maksymalnie 50 skoków. Nie wiem czy w tym meczu, bo pewnie go przekroczyłem, ale musieliśmy się ratować, jak tylko mogliśmy, żeby po prostu nie przegrać tego meczu. To ustawienie, które mamy początkowo, nie daje nam żadnej jakości, bo wszystkie mecze chyba przegraliśmy w tym ustawieniu. Ja nie dziwię się trenerowi, musiał zaryzykować. Na szczęście się udało – otwarcie stwierdził atakujący.

Poprawić domowy bilans

Obecnie BOGDANKA LUK Lublin zajmuje 4. miejsce w tabeli. Do drugiego Projektu traci 4 punkty. Ma natomiast tylko 2 oczka przewagi nad piątą Resovią. Już we wtorek 24 lutego Lublinianie zagrają na wyjeździe z Indykpolem AZS-em Olsztyn. W sobotę 28 lutego we własnej hali podejmą natomiast Cuprum Stilon Gorzów. – Trzeba się regenerować i zagrać teraz z Gorzowianami, bo ta nasza statystyka 0:3 z ChKS-em, 2:3 z Barkomem, 3:2 ze Ślepskiem… Teraz przyjeżdża drużyna z Gorzowa i podejrzewam, że jeżeli nie zagramy od początku dobrej siatkówki, to znowu będzie pięć setów – zakończył Malinowski.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi.

PlusLiga

  • Impuls Malinowskiego: Musieliśmy się ratować, jak tylko mogliśmy

    Impuls Malinowskiego: Musieliśmy się ratować, jak tylko mogliśmy

  • PlusLiga. Niespodzianka w Częstochowie. Rewanż bez podziału punktów

    PlusLiga. Niespodzianka w Częstochowie. Rewanż bez podziału punktów

  • Blisko rekordu PlusLigi. LUK Lublin zrobił to drugi raz!

    Blisko rekordu PlusLigi. LUK Lublin zrobił to drugi raz!