Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: SMS i Legia wygrały w pierwszym dniu finału

II liga M: SMS i Legia wygrały w pierwszym dniu finału

fot. Sekcja Siatkówki Legii Warszawa

W Warszawie rozpoczęła się rywalizacja w turnieju finałowym II ligi mężczyzn. W pierwszym meczu SMS PZPS Spała wygrał z Sobieskim Arena Żagań 3:2. Od zwycięstwa rywalizację rozpoczęli również siatkarze Legii Warszawa, którzy w trzech setach pokonali Karpaty Krosno.

Dobrze w pierwszy mecz turnieju weszli siatkarze SMS-u. Mimo kolejnych interwencji trenera Dobka utrzymywał się wyraźny dystans między zespołami (3:10, 9:18). Uczniowie SMS-u celnie zagrywali, a skutecznie punktowali Adrian Markiewicz i Dawid Dulski. Pojedyncze ataki Huberta Mańko na niewiele się zdały. Mocne zagranie ze skrzydła Piotra Śliwki i kiwka Igora Gnieckiego dały ostatnie punkty SMS-owi. Po błędzie Olszewskiego Sobieski prowadził 6:3 w drugim secie, a o czas poprosił trener Pawlik. W kolejnych akcjach dystans utrzymywał się, w ataku dobrze prezentował się Patryk Mendel. W szeregach SMS-u wciąż mnożyły się błędy (18:14). W końcówce drużyna ze Spały starała się jeszcze walczyć, ale ostatnie słowo należało do Sobieskiego (25:20).



Otwarcie trzeciego seta było zacięte. Stopniowo na prowadzenie zaczęli wychodzić siatkarze SMS-u i po kontrataku Dulskiego o czas poprosił trener Dobek (10:14). Sobieski ruszył do odrabiania strat i po asie Aleksa Kłysza na tablicy wyników widniał już remis (15:15). Po fragmencie wyrównanej walki ponownie na prowadzenie wyszedł SMS (18:20). Seria przy zagrywkach Mikołaja Tatarucha trwała (18:23). W decydującym momencie Sobieski obronił kilka piłek setowych, jednak to zdecydowany atak Dulskiego zamknął seta. W czwartej odsłonie po wyrównanym początku przewagę zbudowali żaganianie (9:6, 12:9). Starania Dulskiego nie wystarczały. Gdy SMS wpadł w siatkę, o czas poprosił Sebastian Pawlik (16:12). Seria przy zagrywkach Mańko przerwana została dopiero przez Mateusza Borkowskiego (18:13). W końcówce podopieczni trenera Pawlika rzucili się do odrabiania strat, ale wcześniej zbudowana przewaga wystarczyła, by Sobieski doprowadził do tie-breaka.

Udany kontratak Dulskiego pozwolił wyjść SMS-owi na prowadzenie w piątym secie i przy stanie 7:5 o czas poprosił trener Dobek. Zmiana stron nastąpiła po bloku na Mańko (6:8). Niestety w tej akcji po zderzeniu z libero kontuzji doznał Adrian Kołodziejczyk i zawodnik został zniesiony z boiska. W kolejnych akcjach Sobieski zaliczył serię przy zagrywkach Łukasza Jurkojcia, a grę przy stanie 10:9 przerwał trener Pawlik. Po przerwie inicjatywę ponownie przejęli siatkarze ze Spały (10:13). Mecz zamknął szczęśliwym asem Kajetan Kubicki.

MVP: Mateusz Borkowski

WKS Sobieski Arena Żagań – SMS PZPS Spała 2:3
(13:25, 25:20, 21:25, 25:22, 11:15)

Składy zespołów:
Sobieski: Draczyński (5), Kołodziejczyk (8), Jurkojć (8), Sajdak (21), Mendel (15), Mańko (8), Kukla (libero) oraz Strzałkowski, Talkowski, Głowacki (1), Kłysz (2) i Jezierski (libero)
SMS: Olszewski (8), Kufka (2), Śliwka (7), Markiewicz (8), Dulski (35), Gniecki (6), Hawryluk (libero) oraz Borkowski (12), Tataruch (6), Kubicki (1) i Gaweł (1)

Skuteczna gra Mateusza Witka pozwoliła Karpatom odskoczyć na 6:2 na początku pierwszego seta starcia z Legią. Gościom zdarzało się popełniać błędy. Dodatkowo zaczął funkcjonować warszawski blok (13:12). Po asie Macieja Stępnia Legia doprowadziła do wyrównania (15:15). Po fragmencie wyrównanej gry w końcówce przy zagrywkach Arkadiusza Żakiety gospodarze zaczęli budować przewagę (18:21). Seta zamknął as serwisowy Bartosza Stępnia. W drugiej odsłonie warszawianie poszli za ciosem. Wciąż męczyli rywali celną zagrywką, wykorzystywali kolejne kontrataki. Szybko oba czasy wykorzystał trener Heimroth (7:12). Nie brakowało ciekawych, przedłużonych akcji. Gdy kontratak skończył Jakub Krzystanek o przerwę poprosił trener Mielnik (12:17). Chociaż siatkarzom Karpat nie można było odmówić woli walki, wcześniej zbudowana przewaga wystarczyła, aby to stołeczna ekipa wygrała tego seta. Punkt na wagę zwycięstwa padł po mocnym ataku Szymona Pałki.

Trzeci set od początku toczył się punkt za punkt (6:6). Dopiero przy zagrywkach Krzystanka Karpaty odskoczyły na trzy oczka, a ich serię przerwał atakiem po bloku w aut Żakieta (11:9). Wciąż inicjatywa leżała po stronie przyjezdnych i po asie Adama Świdronia czas wykorzystał Mateusz Mielnik (16:12). W kolejnych akcjach to gospodarze doszli do głosu i po bloku Legii na tablicy wyników widniał już remis (16:16). Końcówka toczyła się pod dyktando gospodarzy, ręki w ataku nie wstrzymywał Żakieta. Goście obronili pierwszą piłkę meczową, ale w kolejnej akcji skutecznie zaatakował Żakieta, kończąc mecz.

MVP: Bartosz Stępień

Karpaty Krosno Glass-KPU w Krośnie – Legia Warszawa 0:3
(19:25, 19:25, 21:25)

Składy zespołów:
Karpaty: Krzystanek (8), Witek (11), Kukulski, Zubik (4), Świdroń (12), Baran (6), Opoń (libero) oraz Nowak (libero), Majkowski (1), Witkoś (1) i Krzanowski
Legia: Akala (3), Stępień M. (5), Żakieta (20), Obuchowicz (9), Pałka (7), Stępień B. (11), Tomczak (libero) oraz Kącki

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę