Strona główna » Początek rundy bez zaskoczeń. Na GKS Katowice znów nie ma mocnych

Początek rundy bez zaskoczeń. Na GKS Katowice znów nie ma mocnych

inf. własna

fot. pls1liga.pl

22. kolejka I ligi siatkarzy wystartowała. Na 1. miejscu umocnił się GKS Katowice, z łatwością punktując Lechię Tomaszów Mazowiecki – 3:0. Cenne oczka na konto udało się również dopisać graczom Nowak – Mosty MKS-u Będzin, a zespół utrzymał 5. miejsce.

Bycie faworytem zobowiązuje

Na wysokości zadania w pierwszym meczu 22. rundy stanął MKS Będzin. KPS Siedlce nie miał większych szans, choć chęci gościom nie można było odmówić. Graczom KPS-u udało się lepiej wejść w mecz, lecz na tym koniec. Ciężar gry brał na siebie Przemysław Kupka, wspierany przez Mikołaja Miszczuka – 3:1, 6:3. Role jednak zaczęły się odwracać. Choć o asa pokusił się jeszcze Wójcik, to niesamowicie zagrał Tomasz Polczyk, zdobywając tylko w pierwszym secie aż 9 oczek – 12:12, 17:16. Ręki w ataku nie zwalniał także Patryk Szwaradzki, a inauguracja padła łupem Będzinian 25:20.

W pierwszym secie goście czuli, że MKS jest dziś w ich zasięgu, stąd też w kolejnej odsłonie drużyna poszła na całość. KPS Siedlce znów rozpoczął od prowadzenia – 3:1, 7:4. Po bloku Bartłomieja Wójcika było już 9:5. Pewni siebie Siedlczanie mknęli przed siebie, a do Kupki zaczął dołączać Adrian Kacperkiewicz. Asem postraszył jednak Sadkowski, zaś po bloku Artura Ratajczaka gospodarze byli w kontakcie – 14:15. Graczom MKS-u udało się sprostać wyzwaniu. W końcówce szczęście także dopisało gościom, a seta na 1:1 asem domknął Michał Grabek – 25:23.

Decydująca okazała się trzecia partia. Oba zespoły początkowo pograły punkt za punkt – 6:6. Potem inicjatywę przejęła drużyna przyjezdnych – 10:8. Sam Przemysław Kupka nie mógł jednak nic zdziałać. W decydującym momencie to gospodarze narzucili własne reguły – 20:17. Wciąż nie do zatrzymania był Tomasz Polczyk, a trzeci set zakończył się wygraną Będzinian do 22. Czwarta odsłona należała do najbardziej jednostronnych. Wypracowana na dystansie przewaga dała gospodarzom sporo spokoju w końcówce. Całość natomiast atakiem zamknął Patryk Szwaradzki – 25:19.

Nowak – Mosty MKS Będzin – KPS Siedlce 3:1
(25:20, 23:25, 25:22, 25:19)

MVP: Tomasz Polczyk

Składy zespołów
MKS: Szwaradzki (20), Ratajczak (10), Gruszczyński (2), Polczyk (23), Połyński (1), Ptaszyński (8), Nowowsiak (libero) oraz Sadkowski (6), Szpernalowski, Wróbel (1), Sas (libero)
KPS: Kozłowski (2), Miszczuk (4), Kupka (22), Bakaj (2), Wójcik (5), Grabek (18), Tomczak (libero) oraz Kacperkiewicz (7), Wiśniewski, Majewski-Nowak

Lider może być jeden

GKS Katowice na początek weekendu umocnił się na 1. miejscu. Liderzy mają na koncie już 53 punkty, tym razem nie pozostawiając suchej nitki na siatkarzach z Tomaszowa Mazowieckiego. Asem spotkanie otworzył Krzysztof Gibek. Choć próbował powalczyć Marcel Hendzelewski i Jakub Abramowicz, to od początku tempo dyktowała GieKSa – 10:7, 10:9. Różnica była stała, a na wysokości zadania stawał Gonzalo Quiroga – 17:14, 20:18. Cenne oczka dokładał też Damian Domagała, który za moment domknął seta – 25:22.

Dwie kolejne partie były bardziej jednostronne, choć początek drugiej odsłony był całkiem wyrównany – 4:4, 8:8. Postawić próbował się Artur Brzostowicz, ale końcowo było to za mało. Po bloku Damiana Domagały było już 16:11 dla gospodarzy. Dalej świetnie spisywał się duet GibekQuiroga, prowadząc zespół do wyniku 2:0 – 25:19. Lechia na początku trzeciego seta dalej walczyła – 8:7. Po asie Damiana Domagały zrobiło się jednak 11:7. Seria zagrywek Grzegorza Pająka przełożyła się na prowadzenie 18:10, a spotkanie zamknął Krzysztof Gibek – 25:19.

GKS Katowice – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0
(25:22, 25:19, 25:19)

MVP: Damian Domagała

Składy zespołów
GKS: Krulicki (4), Gibek (10), Quiroga (10), Domagała (16), Pająk, Hudzik (6), Marek (libero)
Lechia: Kukie (1), Suski, Hendzelewski (5), Abramowicz (5), Brzostowicz (11), Nowik (11), Kotela (libero) oraz Kopij (3), Zimoląg (2), Rutkowski, Zawadzki, Przybyłek (4)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz I ligi siatkarzy sezon 2025/2026

PlusLiga