Hospel Płomień Sosnowiec wygrał z KS BAS-em Kombinatem Budowlanym Białystok 3:2. Sosnowiczanki wykonały kolejny ważny krok w realizacji celu jakim jest utrzymanie się na zapleczu TAURON Ligi, choć także w kierunku fazy play-off. – Wyciągamy wnioski na drugą rundę i jedziemy dalej – powiedziała w rozmowie ze Strefą Siatkówki Agata Sklepik, MVP i przyjmująca drużyny z Sosnowca.
PIERWSZE DWA SETY NIEWIADOMĄ
Hospel Płomień Sosnowiec pokonał KS BAS Kombinat Budowlany Białystok 3:2 w ramach 13. kolejki I ligi kobiet. Sosnowiczanki zaliczyły nieudane wejście w mecz. Mimo że prowadziły 7:5, to w jednym ustawieniu straciły dziewięć punktów przy serii zagrywek Klary Kempfi i przegrywały 10:17. W drugiej odsłonie przegrały po grze na przewagi 24:26. Ekipa znad Brynicy z czystymi głowami przystąpiła do trzeciego seta i rozpoczęła marsz powrotny.
– Nie wiem, co wydarzyło się w pierwszych dwóch setach. Popełniłyśmy bardzo dużo błędów własnych. Tak naprawdę na trzeciego seta wyszłyśmy z czystymi głowami. Jestem bardzo dumna z zespołu, że zaczęłyśmy od początku, zgodnie z taktyką. Powiedziałyśmy sobie, że nie mamy nic do stracenia i od tego momentu jedziemy tylko na maksa. Jestem zadowolona z tego, że to tak wyszło i z wyniku końcowego, który osiągnęłyśmy –powiedziała w rozmowie ze Strefą Siatkówki Agata Sklepik, przyjmująca sosnowieckich Płomczyków.
BLOK DAŁ SIĘ WE ZNAKI
W tie-breaku przewaga Płomienia była już wyraźna. Sosnowiczanki pracowały blokiem, notując nim kilka punktów. Nie zabrakło także mnogiej liczby kontrataków, po wyprowadzeniu których Płomień notował na swoje konto kolejne oczka. Finalnie podopieczne Krzysztofa Zabielnego triumfowały 15:11.
– Na dobrą sprawę wszystko rozpoczęło się od zagrywki. Przytrzymałyśmy rywalki serwisem, dzięki czemu również blok miał szansę ustawić się pod zawodniczkę. Skutkowało to dobrymi blokami i wyblokami. Dzięki temu mogłyśmy kontrolować grę, mieć akcje po swojej stronie i punktować – tłumaczyła przyjmująca.
DOPEŁNIENIE
Agata Sklepik została wyróżniona po raz pierwszy w sezonie mianem MVP meczu. 24-latka od startu sezonu występuje w pierwszej szóstce i uznawana jest za jedną z największych, o ile nie największą liderkę sosnowieckiego Płomienia.
– Może jestem liderem w jednym aspekcie, ale wszystkie się dopełniamy. Mamy wielu liderów, dzięki czemu tworzymy dobry zespół. Tak naprawdę wszystkie z nas odgrywają kluczową rolę. Może faktycznie w meczu z BAS-em czułam się liderką, bo najważniejsze piłki w końcówkach były posyłane do mnie. Jestem wdzięczna za zaufanie od rozgrywającej. Gdyby nie reszta dziewczyn, to wszystko by tak nie wyszło – oceniła siatkarka Płomienia.
I dodała: – Lubię brać na siebie ciężar gry. To pokazuje, że mam zaufanie ze strony zespołu. Jeżeli gra wychodzi, to jak najbardziej lubię być w takiej roli – mówiła Sklepik.
PONAD STAN
Płomień meczem z BAS-em zakończył pierwszą rundę fazy zasadniczej. Na dwanaście rozegranych spotkań ekipa z Sosnowca triumfowała siedem razy, pięć przegrała. Sprawiła dwie sensacje, pokonując wyżej notowany MKS COPCO Imielin oraz KS Piła. Formacja z Zagłębia Dąbrowskiego zajmuje 7. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 20 oczek, posiadając jeden przewagi nad 8. SMS-em Szczyrk, a także mecz więcej do rozegrania.
– Na pewno bardzo chcemy zagrać w fazie play-off. Miałyśmy moment w sezonie, w którym faktycznie nasza gra i sytuacja wyglądała trochę gorzej. Odnosiłyśmy porażki. Zwycięstwa budują. W zeszłym tygodniu wygrałyśmy z wiceliderem, KS Piła, a teraz z BAS-em. Mimo że drużyna z Białegostoku znajduje się w dolnej części tabeli, to nadal groźny przeciwnik. Wyciągamy wnioski na drugą rundę i jedziemy dalej – zakończyła MVP wygranego pojedynku z BAS-em.
Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet