Strona główna » Derby beniaminków dla faworytek. Ciężki orzech do zgryzienia Legionowianek

Derby beniaminków dla faworytek. Ciężki orzech do zgryzienia Legionowianek

inf. własna

fot. NTSK Nysa/PZPS Szczyrk – Facebook

Piątek na zapleczu TAURON Ligi przyniósł kolejne ważne rozstrzygnięcia. Zrewanżować na drugim beniaminku udało się siatkarkom NTSK PANS Komunalnika Nysa. Drużyna jest w gazie, pokonując popularne Karpatki 3:0. Jeńców nie biorą też adeptki siatkówki z SMS-u PZPS Szczyrk, korzystając z dołka w jakim znajdują się obecnie Legionowianki.

Nysanki dalej idą po swoje

Po niewielkich zmianach kadrowych i krótkim odpoczynku siatkarki NTSK PANS Komunalnika Nysy poszły za ciosem. Zespół wygrał kolejne spotkanie z rzędu, od początku dyktując zasady. Tym razem ich łupem padło starcie z Karpatami PANS Krosno, rewanżując się gościniom za pierwszą rundę rozgrywek, gdy drużyna dopiero aklimatyzowała się na zapleczu.

Już na początku spotkania gospodyniom udało się odskoczyć na parę punktów, konsekwentnie grając swoje – 9:8, 14:11. Przerwy brane przez Szymona Czekaja nic nie dały, podobnie jak zmiany. Choć na parkiecie zameldowały się Aleksandra Pasińska, Aleksandra Liedke i Urszula Bogacz, to wynik ani drgnął. Trener Roziewicz także dał pograć zmienniczkom, lecz on nie miał większych zastrzeżeń do swoich podopiecznych – 22:17. Za moment było już po secie, a z prowadzenia 1:0 cieszyły się siatkarki z Nysy – 25:18. Podobnie był w drugiej części meczu, gdy znów wszystko pod kontrolą miały gospodynie, dyktując tempo – 5:1. Później Karpatki zdołały odrobić straty – 14:13, jednak różnica na dystansie i tak była spora. Za sznurki do końca pociągały Magdalena Bagniak, która pozostała na boisku z Nikolą Witkowską. Poczynione zmiany dały nowy impuls, dając NTSK prowadzenie 2:0 – 25:19.

Choć siatkarki z Krosna pomału się skradały, ale czasu im nie starczyło. Wynik znów wyraźnie przemawiał za gospodyniami. Robiła co chciała już do końca Magdalena Bagniak. Świetnie spisywała się również Anna Turasiewicz. To m.in. ta dwójka dała lokalnym przewagę, która zakończyła się dla zespołu wygraną 3:0 – 25:21.

NTSK PANS Komunalnik Nysa – Karpaty PANS Krosno 3:0
(25:18, 25:19, 25:21)

MVP: Anna Trusiewicz

Nie tak wyobrażano sobie ten sezon na Mazowszu

Po ostatnim potknięciu w meczu z Nysankami u siebie PGE LTS Legionovia Leginowo nie zdołały wrócić na właściwe tory. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza muszą patrzeć w tabelę, zwłaszcza, że w piątkowy wieczór pokonały SMS PZPS Szczyrk – 3:1. Młode adeptki dość ospale weszły w mecz, lecz później było wyłącznie lepiej.

Pierwsze minuty pojedynku należały do Legionowianek – 10:6. Prym od początku wiodła Marta Duda, a w odpowiedzi na doskonały początek gościń trener Marcin Orlik przerwał grę. Szkoleniowiec wierzył w swoją wyjściową szóstkę do końca, a wynik udało się podreperować. Zadaniowo na parkiecie zameldowała się Elżbieta Czerwonka, ale w końcówce lepsze były przyjezdne z Mazowsza, obejmując prowadzenie – 25:23.

Kolejne partie należały już do zdolnych uczennic SMS-u, które na dobre zaczęły dyktować tempo. Już przy stanie 5:1 trener Krzyształowicz przerwał grę. Nic to jednak nie dało. Na placu boju pojawiły się Maria Bartosiewicz, Liliana Wójcik i Klaudia Siwińska, lecz przepaść była bardzo duża. Konsekwencja pozwoliła gospodyniom szybko doprowadzić do remisu i za moment było już 1:1 – 25:19. Trzecia i czwarta część były jedynie na początku była wyrównane – 5:5. Z czasem jednak ekipa ze Szczyrku umiejętnie wypracowywała sobie przewagę. Ostatecznie siatkarkom SMS-u dało to na finiszu dużo spokoju i pewną wygraną – 25:18, 25:20 (3:1).

SMS PZPS Szczyrk I – PGE LTS Legionovia Legionowo 1:3
(23:25, 25:19, 25:18, 25:20)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz I ligi siatkarek sezon 2025/2026

PlusLiga