Strona główna » Czarni Radom zaskoczeni. Stracili kontrolę po dobrym początku

Czarni Radom zaskoczeni. Stracili kontrolę po dobrym początku

inf. własna

fot. SMS PZPS Spała

I liga mężczyzn. Sporą niespodziankę sprawił w 27. kolejce fazy zasadniczej SMS PZPS Spała. Ekipa Jacka Nawrockiego mierzyła się u siebie z PIERROT Czarnymi Radom. Odrobiła straty i zwyciężyła w tie-breaku – to dopiero czwarta wygrana SMS-u w tym sezonie.


Czarni Radom szli po 3:0


Siatkarze ze Spały przywitali się z rywalami blokiem Bartosza Sawickiego. Set toczył się wyrównanym rytmem, a remis utrzymywał się do stanu 7:7. Później gospodarze popisali się dobrą zagrywką i odskoczyli na dwa „oczka”. Ta dominacja nie trwała jednak długo, bo wkradły się po ich stronie błędy własne. Bardzo słabo prezentował się w ofensywie Patryk Głowa, a rywale dobrze radzili sobie w przyjęciu i coraz częściej zaczęli to wykorzystywać do wyprowadzenia skutecznej akcji. Przez to w drugiej połowie seta odskoczyli na 17:14. Poziom w ataku trzymał Michał Wójcik, a jego koledzy co jakiś czas kąsali przeciwników zagrywką. Radomianom udało się domknąć seta przy bezpiecznym, pięciopunktowym zapasie.


Przyjezdni poszli za ciosem w drugiej partii. Od początku wyróżniał się Adam Miniak, a kroku próbował mu dotrzymywać Głowa. SMS prowadził już nawet 10:6, ale nie potrafił utrzymać stabilnej gry w dalszej części seta. W ataku pomylił się Trawka, a sprawy w swoje ręce wzięli Bartłomiej Kluth i Wójcik. Doszło do wyrównania 12:12. Obie ekipy falowały, popełniając liczne błędy własne w kontrach. Praktycznie do samego końca wynik nie przesądzał o zwycięstwie żadnej ze stron. W prawdzie Czarni byli delikatnie z przodu, ale Głowa doprowadził do kolejnego remisu blokiem – 21:21. Ważny atak zerwał jednak Madaj, co dało zwycięstwo przyjezdnym.


Ale się przeliczyli


Wydawało się, że Radomianie zdołają zamknąć ten mecz za pełną pulę punktów. Tymczasem na boisko wyszedł zupełnie inny SMS PZPS Spała, który w poprzednich setach tylko przygotowywał rywala do swojej lepszej twarzy. Nagle perfekcyjnie grał Głowa, kończąc 100% otrzymywanych piłek. Świetnie prezentował się także Mateusz Madaj. Gospodarze szybko zbudowali sobie zapas 6:3 i kontrolowali przebieg seta. Czasem zdarzały im się drobne pomyłki, ale znacznie lepiej radzili sobie w długich wymianach. Jeszcze przy stanie 17:15 Radomianie mieli szansę się zaczepić, jednak w końcówce SMS popisał się serią i dopiął swego.


SMS PZPS Spała górą


Działo się również w czwartym secie – ten był najbardziej wyrównany, jeśli brać pod uwagę skuteczność w ataku obu ekip. Bezbłędny był Sawicki, ale na wysokości zadania stawał też Wójcik. Jedni i drudzy często punktowali przy własnym przyjęciu (4:4, 9:9). Emocji nie brakowało, czego potwierdzeniem były żółte kartki, którymi arbiter obdarował liderów obu drużyn. Dopiero na półmetku Radomianom udało się zbudować zapas 14:11, natomiast znów sprawy w swoje ręce wziął Głowa i zrobił się remis. Wyrównana gra toczyła się już do końca. W najważniejszym momencie asa posłał Bartosz Hoffmann.


Podopieczni Jacka Nawrockiego, podbudowani powrotem, rozpoczęli tie-breaka od serii 3:0. W ofensywie brylowali Patryk Głowa i Adam Potempa. Gospodarzom w dobrym dograniu nie przeszkadzały nawet problemy w przyjęciu. Przy stracie 4:8 obudzili się Radomianie. Udało im się zniwelować straty przy zagrywce Jędrzeja Ziółkowskiego, ale zaraz znowu musieli gonić – 13:10. Decydujący punkt na miarę triumfu zdobył Głowa.


MVP: Patryk Głowa


SMS PZPS Spała – PIERROT Czarni Radom 3:2

(21:25, 23:25, 25:19, 25:23, 15:13)


Składy zespołów:


SMS: Hływa (4), Hoffmann (2), Trawka (14), Sawicki (9), Madaj (16), Głowa (22), Schadach (libero) oraz Potempa (11), Przybyłkowicz (1), Leppert i Oczko (1)

Czarni: Szymański (5), Gonciarz, Wójcik (18), Miniak (14), Kluth (17), Kowal (12), Filipowicz (libero) oraz Słotarski (1), Ziółkowski (6), Szczurowski i Kornak (libero)


Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn – faza zasadnicza

PlusLiga