W 20. kolejce I ligi mężczyzn nie brakuje niespodzianek. Kolejną zapachniało w Katowicach. GKS tym razem jednak nie dał sobie wyrwać cennych punktów. Gospodarze pokonali KPS Siedlce, choć zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Nagrodę MVP odebrał Damian Domagała.
20. kolejka obfituje w niespodzianki. W piątek Astra i Sparta urwały punkty faworytom. W sobotę MKS Będzin przegrał w Radomiu a Mickiewicz w Augustowie. Kolejny mecz tej serii odbył się w niedzielę w Katowicach.
Zgodnie z planem
Początkowo spotkanie było wyrównane. Zespoły wymieniały się skutecznymi atakami. Swoje akcje kończył Damian Domagała. Obie drużyny nie ustrzegły się błędów w polu zagrywki. Gdy po atakach Gonzalo Quirogi i Damiana Hudzika gospodarze odskoczyli na 17:15, interweniował trener Chwastyniak. Seria przy zagrywkach Bartłomieja Krulickiego trwała. Dopiero po kolejnej przerwie dla KPS-u skutecznie zaatakował Przemysław Kupka (19:16). W końcówce asa posłał jeszcze Grzegorz Pająk. Pierwszą piłkę setową KPS obronił, ale szybko kropkę nad i postawił Quiroga.
Niewykorzystana szansa GKS-u
Od początku drugiego seta KPS musiał gonić wynik. Po asie Krulickiego GKS odskoczył na 10:7. Po czasie dla trenera Chwastyniaka skutecznie zaatakował Mikołaj Miszczuk. Kolejne akcje układały się po myśli gości i szybko interweniował szkoleniowiec GKS-u (11:10). Po fragmencie wyrównanej gry ponownie do głosu doszli gospodarze. Seria bloków Katowiczan powiększyła dystans (17:13). Goście nie mieli zamiaru odpuszczać. Kolejne udane zagrania Bartłomieja Wójcika i as Michała Grabka skłoniły trenera Siewiorka do poproszenia o czas (19:17). Dopiero błąd siedleckiego przyjmującego pozwolił zrobić przejście (20:19). Obaj trenerzy rotowali składami. Świetne wejście zaliczył Tymon Majewski-Nowak. Po jego asach KPS odskoczył na 23:21. Atak Grabka przypieczętował zwycięstwo KPS-u.
KPS zmarnował okazję
W trzecim secie KPS poszedł za ciosem. po kontrataku Grabka interweniował trener Siewiorek (5:8). Seria kontrataków przy zagrywkach Domagały szybko wyrównała wynik (9:9). KPS wciąż jednak był skuteczniejszy na siatce a gdy asa posłał Wójcik zrobiło się 15:12 dla Siedlczan. Po ataku Kupki dystans wzrósł do czterech oczek. Tym razem to GKS nie odpuścił rywalom. Seria udanych zagrań przy zagrywkach Hudzika zniwelowała dystans. Przy stanie 18:17 dla KPS-u o czas poprosił trener Chwastyniak. Kolejny atak Domagały i blok na Kupce doprowadziły do remisu (19:19). Seria przy zagrywkach Domagały została przerwana dopiero atakiem Grabka (22:20). Do końca to GKS kontrolował sytuację i po ataku Quirogi wygrał do 22.
Od pierwszych akcji czwartego seta ton grze nadawali Katowiczanie. Po bloku na Kupce prowadzili 9:6. Swoje akcje kończył Domagała. Mimo starań Adriana Kacperkiewicza KPS wciąż musiał gonić wynik. Choć gra GKS-u nie była pozbawiona błędów, dystans pozostawał wyraźny. Również Pająk wykorzystywał okazje do zdobywania punktów. Blok na Kacperkiewiczu dał ostatni punkt gospodarzom.
MVP: Damian Domagała
GKS Katowice – KPS Siedlce 3:0
(25:17, 23:25, 25:22, 25:18)
Składy zespołów:
GKS: Krulicki (10), Gibek (10), Quiroga (17), Domagała (21), Pająk (7), Hudzik (9), Marek (libero) oraz Fenoszyn, Superlak (1), Włodarczyk (1), Wóz i Waloch (libero)
KPS: Kozłowski (6), Miszczuk (6), Kupka (14), Bajak (1), Wójcik (10), Grabek (13), Tomczak (libero) oraz Kacperkiewicz (9), Wiśniewski (4) i Majewski-Nowak (2)
Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn









