Strona główna » GKS Katowice nie bez problemów otworzył ćwierćfinały

GKS Katowice nie bez problemów otworzył ćwierćfinały

inf. własna

fot. Tomasz Błaszczyk/GKS Katowice

PLS 1. Liga weszła w decydującą fazę. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym na zapleczu PlusLigi GKS Katowice podejmował KPS Siedlce. Choć ósma ekipa po rundzie zasadniczej nie poddała się bez walki, nie zdołała ugrać nawet seta w Katowicach. Szansa na rewanż będzie już w najbliższą sobotę o 18:00 w Siedlcach.

Poniedziałek Wielkanocny upłynął pod znakiem rywalizacji ćwierćfinałowej pary złożonej z zespołów z 1. i 8. miejsca. Najpierw kibice mogli obserwować rewanżowy mecz PlusLigi pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Aluron CMC Wartą Zawiercie. Drugim meczem dnia w Polsce zostało natomiast starcie GKS-u Katowice z KPS-em Siedlce. Ten mecz inaugurował rywalizację w fazie play-off I ligi.

Zacięty początek w Katowicach

Po błędzie Wojciecha Włodarczyka KPS Siedlce prowadził 5:3. Siedlczanie jednak również nie ustrzegli się pomyłek. Kolejne ataki Damiana Hudzika wyrównały wynik (7:7). Z czasem uaktywnił się również Michał Superlak i to GKS odskoczył na 11:9. W kontratakach nie odpuszczał Michał Grabek i na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (14:14). Po fragmencie zaciętej walki ponownie do głosu doszli goście. Po asie Grabka interweniował trener Siewiorek (17:18). Do końca wynik oscylował wokół remisu, choć częściej zagrywki psuli goście. To właśnie po nieudanej zagrywce Wójcika GKS miał kolejne piłki setowe. Drugą z nich wykorzystał Superlak.

GKS przejął inicjatywę

W drugiej odsłonie szybko to Katowiczanie przejęli inicjatywę. Po kolejnym kontrataku Superlaka interweniował trener Chwastyniak (9:6). Choć nie brakowało przedłużonych wymian, padały one głównie łupem gospodarzy. Gdy asa dołożył Superlak było już 15:9. Kolejne błędy Siedlczanie popełniali również w ataku, trener KPS-u sięgnął po zmiany (17:9). Te jednak nie przyniosły oczekiwanych skutków. Po bloku na Grabku GKS zwiększył przewagę do 9 punktów. Błąd Czetowicza dał kolejne piłki setowe Katowiczanom. Pierwszą z nich obronił Mikołaj Miszczuk, ale w kolejnej akcji Libera popsuł zagrywkę.

Kolejna niewykorzystana szansa

Z nową energią w trzeciego seta wszedł KPS. Po sprytnym zagraniu Grabka było 4:1 dla gości. Mimo skutecznych ataków Bartłomieja Krulickiego to przyjezdni pozostawali na prowadzeniu. Ręki w ataku nie wstrzymywał Grabek. Z czasem gospodarze zaczęli kończyć kontrataki i po celnym zagraniu Gonzalo Quirogi o czas poprosił Witold Chwastyniak (11:11). Choć przez własne błędy KPS stracił prowadzenie, szybko ponownie wyrównał (14:12, 14:14). Coraz skuteczniej punktował Przemysław Kupka. Swoje akcje wciąż kończył Grabek a na jego zagrania odpowiadał Superlak (19:19). Po zagrywce w siatkę Superlaka zawodników do siebie przywołał trener Siewiorek (19:20). Do końca toczyła się walka na styku. Ponownie jednak decydujące akcje należały do gospodarzy. Kropkę nad i postawił atakiem z prawego skrzydła Quiroga.

MVP: Michał Superlak

GKS Katowice – KPS Siedlce 3:0
(25:23, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:
GKS: Krulicki (11), Quiroga (9), Superlak (17), Włodarczyk (5), Pająk (1), Hudzik (8), Marek (libero) oraz Domagała (1), Gibek i Fenoszyn
KPS: Kozłowski (5), Miszczuk (5), Kupka (10), Bakaj (3), Wójcik (6), Grabek (19), Tomczak (libero) oraz Kacperkiewicz, Czetowicz (2), Majewski-Nowak i Libera

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

PlusLiga