Strona główna » Niemiła niespodzianka dla kibiców MKS-u Będzin. Czarni Radom z większym poczuciem bezpieczeństwa

Niemiła niespodzianka dla kibiców MKS-u Będzin. Czarni Radom z większym poczuciem bezpieczeństwa

inf. własna

fot. Wojtek Borkowski/pls1liga.pl

W czwartek, 19 marca rozpoczęła się 28. kolejka fazy zasadniczej I ligi mężczyzn. Nowak-Mosty MKS Będzin dość niespodziewanie uległ w trzech setach PZL LEONARDO Avii Świdnik. Ekipa z województwa lubelskiego wciąż jest w grze o awans do play-off. Z kolei PIERROT Czarni Radom mogą już odetchnąć, bo zwycięstwem nad Lechią Tomaszów Mazowiecki zapewnili sobie utrzymanie na zapleczu PlusLigi.

Avia Świdnik wciąż w walce o play-off

Pierwsze poważniejsze potknięcie od kilku kolejek zaliczyli siatkarze Nowak-Mosty MKS-u Będzin. Podopieczni Radosława Kolanka w przeciwieństwie do PZL LEONARDO Avii Świdnik, byli już przed tym meczem pewni awansu do play-off. Można było się więc spodziewać, że niżej notowani zawalczą o tak bardzo potrzebne im punkty.

Będzinianie od samego początku bardzo dobrze prezentowali się w przyjęciu. Nie umieli tego jednak odpowiednio przełożyć na dobre rozegranie i po bloku Krzysztofa Pigłowskiego Avia prowadziła 8:6. Po stronie MKS-u jedynym zawodnikiem, który solidnie prezentował się w ataku, był Tomasz Polczyk. Goście świetnie czytali grę przeciwników, notując aż pięć błędów w premierowej odsłonie. Mimo, że Polczyk dobrymi decyzjami w kontrach i polu serwisowym wyprowadził zespół na prowadzenie 17:13, to szybko pięciopunktową serią odpowiedzieli Świdniczanie. To już zamknęło drogę MKS-u do zwycięstwa w tym secie.

MKS Będzin pomógł swoją niedyspozycją

W kolejnej odsłonie wiele akcji rozstrzygało się po długich wymianach. Wyrównana gra toczyła się do stanu 11:11. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Tomasz Kryński i Avia odskoczyła na trzy „oczka”. Gospodarze nie pomagali sobie błędami serwisowymi. Trudno było im się również dobić do boiska, bo Świdniczanie czujnie pracowali w obronie. Wypracowany zapas 19:14 zapewnił przyjezdnym komfort już do końca seta.

Paradoksalnie to właśnie trzecia odsłona była tą najlepszą, jeśli chodzi o skuteczność Będzinian w ataku. Odpowiedzialność wziął na siebie Kacper Wnuk, a zagrywką kąsał rywali Patryk Szwaradzki. Mimo to, goście kontrolowali wynik niemal od samego początku. Na półmetku mieli już zapas 15:8. Świdniczanie utrzymywali czujność w obronie, notując aż o dziesięć interwencji więcej niż MKS. Decydujący punkt, dający zwycięstwo zdobył w kontrze Karol Rawiak.

MVP: Dawid Sokołowski

Nowak-Mosty MKS Będzin – PZL LEONARDO Avia Świdnik 0:3
(19:25, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:

MKS: Ptaszyński (10), Wróbel (1), Wnuk (12), Polczyk (16), Połyński (2), Gruszczyński (2), Nowowsiak (libero) oraz Sadkowski (2), Puczkowski (2), Szpernalowski i Szwaradzki (2)
Avia:
Rawiak (16), Machowicz (2), Pigłowski (4), Sokołowski (12), Gwardiak (4), Kryński (12), Kuś (libero) oraz Borkowski (1) i Hajbowicz (libero)

Cel minimum osiągnięty!

PIERROT Czarni Radom zapewnili sobie utrzymanie na zapleczu PlusLigi. Po zwycięstwie nad Lechią Tomaszów Mazowiecki mają dziesięć punktów zapasu nad czerwoną strefą, a do rozegrania pozostały tylko trzy spotkania.

Radomianie zaliczyli falstart w pierwszym secie, choć początkowo toczyli wyrównaną wymianę z rywalami. Wiele akcji rozstrzygało się w kontrach. Mimo świetnego przyjęcia i czujnej pracy w obronie, gospodarzom nie zawsze udawało się to przełożyć na skuteczne akcje. Liderem Lechii był Adrian Kopij, który osiągnął 71% skuteczności w ataku. Zapas 20:15 dał spokój przyjezdnym już do samego końca premierowej partii.

Tytus Nowik nie wystarczył

Kontynuacji na konto Lechii jednak nie było. Na wysokie obroty weszli Michał Wójcik i Bartłomiej Kluth. W każdej kolejnej partii Czarni Radom nadawali tempo widowisku. Po drugim secie, wygranym 25:20, schody pojawiły się w trzecim – wówczas ekipa z Tomaszowa Mazowieckiego zaczęła prężniej działać w obronie, a w najważniejszych akcjach nie zawodził Tytus Nowik. Zawiązała się walka na przewagi, ale znów górą byli Radomianie.

Trzecia odsłona była już tylko formalnością. Gospodarze pierwszy większy dystans zbudowali po wygranych kontrach – 11:7. Od tego momentu już cały czas pilnowali wyniku, a nie było o to trudno przy świetnej dyspozycji Michała Kowala i Bartłomieja Klutha. Sytuację Lechii próbował jeszcze ratować Nowik, ale strata była już zbyt duża.

MVP: Krzysztof Gonciarz

PIERROT Czarni Radom – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1
(19:25, 25:20, 29:27, 25:18)

Składy zespołów:

Czarni: Rakowski (3), Gonciarz (1), Wójcik (16), Miniak (10), Kluth (18), Kowal (15), Filipowicz (libero) oraz Ziółkowski, Szczurowski, Słotarski i Szymański (6)
Lechia: Kopij (11), Abramowicz (1), Suski (1), Hendzelewski (14), Przybyłek (6), Nowik (26), Jaglarski (libero) oraz Kukie (5), Brzostowicz (1) i Kotela (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn 2025/2026

PlusLiga