W czwartek 5 marca odbyły się dwa pierwsze spotkania 26. kolejki I ligi mężczyzn. Ciekawie dla układu tabeli zakończył się hit kolejki w Będzinie. Ekipa, które w poprzednim sezonie grała w PlusLidze, mogła sobie tym zwycięstwem zapewnić awans do fazy play-off.
Zwycięstwo na wagę awansu do play-off?
Jeszcze przed 26. kolejką I ligi mężczyzn, Nowak-Mosty MKS Będzin zajmował szóste miejsce w tabeli. W pierwszy marcowy czwartek ekipę Radosława Kolanka czekało trudne wyzwanie, które mogło im zapewnić spory awans w klasyfikacji. Będzinianie spotkali się bowiem z BBTS-em Bielsko-Biała.
Hit kolejki początkowo toczył się po myśli Bielszczan. Mniej więcej od połowy seta zaczęli budować przewagę, którą konsekwentnie utrzymywali do ostatnich minut. Obie drużyny pozytywnie prezentowały się w przyjęciu. Maciej Ptaszyński i Szymon Romać zadbali o widowiskow w ofensywie, ale z wyrównanej gry to BBTS wyszedł cało.
Da się wygrać mimo problemów
Później jednak to gospodarze wiedli prym na boisku. Drugiego seta całkowicie ustawili pod siebie, a pomogła im w tym dobra praca systemem blok-obrona. Jakub Sadkowski aż trzykrotnie zatrzymał rywali. Wyłączenie z ataku Romacia było kluczowe dla Będzinian, którzy domknęli partię przy przewadze 25:18. W kolejnych częściach meczu bywało różnie, bo MKS miewał swoje problemy. Trzeci set dyktowały błędy własne gospodarzy. Popełnili aż siedem w polu serwisowym, a do tego spore problemy mieli w przyjęciu (16% pozytywnego i perfekcyjnego). Mimo to, kapitalnie dawali sobie radę w ofensywie. Tomasz Polczyk i Patryk Szwaradzki kończyli niemal każdą akcję. Podobnie było w ostatnim secie, ale w obu przypadkach MKS triumfował po trudnych końcówkach. Dzięki temu, MKS zrównał się punktami ze swoim bezpośrednim rywalem i wskoczył na czwarte miejsce w tabeli.
MVP: Tomasz Polczyk
Nowak-Mosty MKS Będzin – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(23:25, 25:18, 25:22, 29:27)
Składy zespołów:
MKS: Ptaszyński (17), Wróbel (1), Szwaradzki (17), Polczyk (21), Połyński (10), Gruszczyński (1), Nowowsiak (libero) oraz Wnuk (2), Szpernalowski i Sadkowski (8)
BBTS: Dębski (12), Siek (1), Thelle, Bućko (8), Zawalski B. (10), Romać (21), Biniek (libero) oraz Tokajuk, Zawalski M. (7), Lamanec (1), Matula i Polok
Oni zagrali za sześć punktów
Na dole tabeli wciąż rozgrywa się walka „na śmierć i życie”. Choć BKS Bydgoszcz przed 26. kolejką miał zapas pięciu punktów nad zagrożonym KS NECKO Augustów, to beniaminek wciąż ma spore matematyczne szanse na wyjście z trudnej sytuacji. Tym bardziej, że bezpośredni mecz z Bydgoszczanami skończył się podziałem punktów.
Gospodarze z Augustowa potrzebowali trochę czasu, by rozkręcić się w ataku. Jedynie Oleg Krikun od początku trzymał fason, ale brakowało skuteczności chociażby Kacpra Taudula. Ekipa z Bydgoszczy budowała sobie przewagę dobrą pracą w kontrach. Pierwsza partia padła łupem BKS-u po błędzie w ataku Rudzewicza.
A mógł być komplet dla beniaminka…
Beniaminek szybko się przebudził, do Krikuna dołączył Filip Jarosiński i ten duet okazał się być trudny do zatrzymania. Dodatkowo, gospodarze dzielnie bronili, notując aż 15 interwencji w całym drugim secie. Swoje też zrobił blok, na który regularnie nadziewali się Bydgoszczanie. Sytuację gości pogorszyły błędy własne w polu serwisowym. Dwie kolejne partie padły na konto beniaminka przy zapasie 25:19.
Czwarta odsłona od pierwszych minut toczyła się wyrównanym rytmem (7:7, 12:12). Rozegrał się Taudul, który po drugiej stronie miał godnego rywala w postaci Jakuba Krauta. Był to najlepszy set ze wszystkich pod względem widowiska. Oba zespoły naprawdę dobrze prowadziły grę, zaczynając od solidnego przyjęcia. Gra punkt za punkt doprowadziła do emocjonującej końcówki. Błędy własne pokrzyżowały plany beniaminka na zdobycie pełnej puli punktów.
Również w tie-breaku Necko mogło mieć pretensje tylko do siebie. Błędy ważyły podwójnie, a beniaminek popełnił ich całkiem sporo. Przy zmianie stron BKS prowadził 8:6, a chwilę później powiększył zapas do czterech „oczek”. Mimo zrywu w decydującym momencie seta, beniaminkowi nie udało się wyszarpać zwycięstwa.
MVP: Emil Narkowicz
KS NECKO Augustów – BKS Bydgoszcz 2:3
(21:25, 25:19, 25:19, 22:25, 13:15)
Składy zespołów:
NECKO: Taudul (14), Sterna (6), Krikun (27), Jarosiński (14), Rudzewicz (11), Konieczny (2), Krupiński (libero) oraz Łukasik (1) i Buczek
BKS: Siwicki (8), Bień (4), Mendel (12), Narkowicz (14), Rakowski (6), Kraut (14), Dzierżyński (libero) oraz Golik, Lisicki (2) i Szarek (7)
Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn









