Strona główna » PlusLiga kusi, przepychanka w tabeli trwa. MKS Będzin zaskoczony na wyjeździe

PlusLiga kusi, przepychanka w tabeli trwa. MKS Będzin zaskoczony na wyjeździe

inf. własna

fot. pls1liga.pl

Drużyny z zaplecza PlusLigi coraz bardziej przepychają się w tabeli. Każdy chce się utrzymać, a kandydatów do pozycji lidera jest aż trzech. 23. seria gier przyniosła ciekawe rezultaty – w większości triumfowali faworyci, ale niespodzianek nie uniknęły MKS Będzin, Lechia Tomaszów Mazowiecki czy GKS Katowice.

23. seria fazy zasadniczej I ligi mężczyzn wystartowała już w czwartek. Już pierwsze mecze z udziałem beniaminków z Augustowa i Grodziska Mazowieckiego były bardzo elektryzujące. W sobotę rozegrano pozostałe pięć spotkań.

W Nowej Soli ciemne chmury?

Karton-Pak Astra Nowa Sól od kilku tygodni zmaga się z problemami, a co za tym idzie – tendencją spadkową. Obecnie w tabeli zajmuje dopiero 11. miejsce, gdzie jeszcze do niedawna biła się o TOP8. W poprawie sytuacji nie pomogła sobotnia porażka z Czarnymi Radom – 1:3 (19:25, 23:25, 25:18, 22:25). Gospodarze mieli na kim polegać, bo w bardzo dobrej dyspozycji był Piotr Śliwka, który w ofensywie miał spore wsparcie Jakuba Kaliszuka. Astrę zgubiły jednak błędy własne – aż 23 pomyłki w polu serwisowym. Po stronie rywali kapitalnie zagrał Bartłomiej Kluth, który skończył 16 ataków (64% skuteczności, 52% efektywności), a do tego dołożył dwa bloki i cztery asy serwisowe.

Każdy chce być liderem

Cały czas musi oglądać się za siebie GKS Katowice, bo zespół z Torunia poluje na pozycję lidera. Wciąż mają rozegrane o jedno spotkanie mniej od Katowiczan, a tylko dwa „oczka” straty. W weekend pokonali na wyjeździe 3:1 (25:20, 24:26, 31:29, 25:21) Avię Świdnik. Choć Aniołom zdarzały się problemy w przyjęciu, to skutecznie nadrabiali to w ofensywie. Na wysokiej skuteczności 56% i 32% efektywności w ataku zagrał Luis Paolinetti, zdobywca 29 punktów. Świetnie w tym elemencie zaprezentował się również Rafał Brzóstowicz. Na wyróżnienie za solidny występ zasłużył też Adrian Gwardiak, który był najlepiej punktującym w ekipie ze Świdnika. Zdobył 14 punktów, w tym 8 w ataku (53% skuteczności, 40% efektywności) i aż 6 blokiem.

Stal Nysa również postarała się o komplet punktów, a rywal wcale nie był taki łatwy do pokonania. BBTS Bielsko-Biała mimo własnego dopingu, nie był jednak w stanie doprowadzić do tie-breaka – 1:3 (34:36, 25:17, 20:25, 15:25). Goście stawiali bloki jak natchnieni, ostatecznie uzbierali ich aż 13. Mogli też polegać przede wszystkim na Axelu Truhtchevie (17 punktów, 56% skuteczności i 47% efektywności w ataku, 67% pozytywnego i 56% perfekcyjnego przyjęcia). Bielszczanom nie pomogła nawet dobra dyspozycja Kajetana Tokajuka i Szymona Romacia.

MKS Będzin zaskoczony

Spore potknięcie zaliczył w 23. serii MKS Będzin. Choć w kontekście układu tabeli przegrana 1:3 (22:25, 20:25, 27:25, 18:25) za wiele ich nie kosztowała, to pokonał ich niżej notowany sąsiad. MCKiS Jaworzno przede wszystkim nie miał aż takich problemów w polu serwisowym co rywale. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Patryk Strzeżek. Zdobywca 20 „oczek” zagrał na 56% skuteczności i 32% efektywności w ataku, dołożył też trzy asy. Również Mateusz Pietras pozytywnie się zaprezentował, atakując na 73% skuteczności i efektywności. Do 11 skończonych ataków dołożył jeszcze dwa bloki.

Nie było niespodzianki w Siedlcach, gdzie tamtejszy KPS mierzył się z będącym w gazie Mickiewiczem Kluczbork – 0:3 (22:25, 23:25, 23:25). Choć Przemysław Kupka robił co mógł, to miał po drugiej stronie trudnego rywala w ofensywie – Mateusza Lindę (20 punktów, 52% skuteczności, 33% efektywności). Goście znacznie lepiej radzili sobie w defensywie. Częściej bronili, a i przyjęcie wyglądało na dokładniejsze.

Zobacz również:
GKS Katowice sięga po pomoc zza granicy. Przyjmujący wesprze w walce o powrót do PlusLigi?

PlusLiga

  • Asseco Resovia z cennymi punktami. Podpromie dalej postrachem gości

    Asseco Resovia z cennymi punktami. Podpromie dalej postrachem gości

  • Czy znów będzie tie-break? Rewelacja sezonu podejmie PGE Projekt Warszawa

    Czy znów będzie tie-break? Rewelacja sezonu podejmie PGE Projekt Warszawa

  • PlusLiga. Lider zrobił swoje. Łatwe trzy punkty

    PlusLiga. Lider zrobił swoje. Łatwe trzy punkty