W sobotę I liga mężczyzn nie próżnowała. Odbyło się bowiem aż sześć spotkań 22. kolejki rundy zasadniczej. Dzielnie walczyli przede wszystkim zespoły, które potrzebują punktów jak tlenu. Kolejne zwycięstwo odniósł beniaminek z Augustowa, punktował też BKS Bydgoszcz. Problemy cały czas nękają zespół z Nowej Soli.
Strefa spadkowa parzy
W dole tabeli jest niesamowity ścisk. Z racji, że z ligi spadają dwa zespoły, każdy punkt jest na wagę złota. KS NECKO Augustów na razie uciekł z czerwonej strefy i po 22. kolejce utrzymał bezpieczną pozycję. Wszystko za sprawą zwycięstwa 3:2 (25:20, 20:25, 25:23, 22:25, 15:12) nad MCKiS Jaworzno. Zespół z Augustowa spisał się naprawdę dobrze, może z wyjątkiem zagrywki. Świetnie zaprezentowali się Oleg Krikun i Filip Jarosiński.
BKS Bydgoszcz też punktował, ale w starciu z Aniołami Toruń sięgnął tylko po jedno „oczko”. To jednak i tak dorobek, który na początku braliby w ciemno, bo przecież po drugiej stronie stał wicelider tabeli. Bydgoszczanie pierwsze dwie partie przegrali, ale wrócili do walki. Ostatecznie zakończyli mecz 2:3 (22:25, 18:25, 25:20, 25:23, 8:15). Gospodarzom mocno wdał się we znaki Luis Paolinetti. Udało im się jednak rozpracować Adama Surguta, którego zablokowali aż sześciokrotnie.
Młodzież ze Spały z kompletem!
Niezłą niespodziankę sprawili podopieczni Jacka Nawrockiego. SMS PZPS Spała wygrał bowiem trzeci mecz w tym sezonie i to z BBTS-em Bielsko-Biała – 3:0 (25:23, 25:22, 25:14). Gospodarze czujnie pracowali w bloku, zdobyli w tym elemencie dwa razy więcej punktów, co rywale. Bielszczan zgubiły błędy własne. Żaden z zawodników tej ekipy nie zdobył nawet 10 „oczek”. Po stronie SMS-u wyróżnili się natomiast Patryk Głowaoraz Paweł Guzy.
Nie udało się natomiast urwać punktów drugiemu beniaminkowi. Sparta Grodzisk Mazowiecki, która od niedawna musi sobie radzić bez ważnego ogniwa, została zdominowana przez Stal Nysa, choć wszystkie sety były w miarę wyrównane – 3:0 (25:20, 25:21, 25:22). Gospodarzom nie przeszkodziła nawet słabsza skuteczność Axela Truhtcheva w ofensywie. Nysanie posłali aż dziewięć asów serwisowych przy 11 błędach. Aż pięć punktów w tym elemencie dołożył właśnie nowy nabytek zespołu.
Dobre granie w Radomiu
Klub z Nowej Soli nie ma ostatnio łatwo. Odbija się to na ich formie sportowej, bowiem we własnej hali przegrali 0:3 (19:25, 20:25, 18:25) z Avią Świdnik. Nowosolanie nie mogli się wstrzelić zagrywką, a i w ataku bywało różnie. Po stronie gości poziom trzymali przede wszystkim Dawid Sokołowski i Tomasz Kryński.
Cztery sety rozegrały w Radomiu tamtejsi Czarni oraz Mickiewicz Kluczbork – 1:3 (29:27, 20:25, 18:25, 21:25). Było to spotkanie na wysokim poziomie, obie ekipy prezentowały naprawdę porządną siatkówkę. Po stronie Radomian odpowiedzialność brał Bartłomiej Kluth. Świetny mecz dla Kluczborka rozegrał za to Mateusz Linda.
Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn 2025/2026









