I liga mężczyzn. W sobotę odbyły się trzy ostatnie spotkania 21. kolejki rundy zasadniczej. Jedynie BKS Bydgoszcz postawił trudne warunki swoim rywalom. Pozostałe mecze kończyły się jednostronną zdobyczą punktową. Kapitalne zawody rozegrał przede wszystkim Przemysław Kupka, broniący barw KPS-u Siedlce. Miło przywitał się z kibicami nowy zawodnik Stali Nysa – Alex Truhtchel.
BKS Bydgoszcz walczy o utrzymanie
BKS Bydgoszcz, który w ostatnich kilku tygodniach był tylko zespołem do bicia, w końcu się przełamał. Tym razem to ekipa Michała Masnego występowała w roli gospodarza. W prawdzie początek spotkania całkowicie nie przebiegał po myśli Bydgoszczan. Przegrane sety do 17, a później na przewagi nie stawiały najlepszego scenariusza przed zespołem. Mimo to, BKS potrafił się podnieść i już w kolejnej odsłonie domknął wszystko wynikiem 25:16. Duża była w tym zasługa Sebastiana Lisickiego i Patryka Mendela, którzy zadbali o ofensywę. Bydgoszczanie w czwartym secie zagrali perfekcyjnie w przyjęciu, a do tego doszła skuteczność Emila Narkowicza w ataku. Udało się doprowadzić do tie-breaka, w którym górą byli rywale, ale postawa Bydgoszczan zasłużyła mimo to na pochwałę.
Genialny Przemysław Kupka
KS NECKO Augustów nie zdołał powtórzyć niespodzianki na miarę poprzedniego tygodnia. Beniaminek uległ drużynie z Siedlec, która zawzięcie walczy o awans do fazy play-off. Aktualnie miejsca 7-12. dzielą zaledwie dwa „oczka”, więc jeszcze wszystko jest możliwe. KPS o tym wie i mimo jednego straconego seta, zdobył łup w postaci pełnej puli punktów z beniaminkiem.
Niesamowicie w ataku prezentował się Przemysław Kupka. Skończył aż 27 z 38 piłek, co dało mu 71% skuteczności i 65% efektywności w obronie. Jego wsparciem był stabilny Michał Grabek, który również dbał o linię przyjęcia. Zespół gospodarzy dołożył do wyniku aż osiem asów serwisowych.
Deszcz bloków i zdany sprawdzian nowego ogniwa
Stal Nysa najszybciej zamknęła swoje spotkanie. W starciu z Lechią Tomaszów Mazowiecki, wygrała do 19, 20 i 22. Za drużyną gości przemawiały bloki, których mieli o siedem więcej od rywali. Lechia popełniła też więcej błędów własnych. Mimo że kapitalne spotkanie rozegrał Tytus Nowik (62% skuteczności, 43% efektywności w ataku), to nie przełożyło się to na sukces drużyny. W ekipie wygranych królował nowy nabytek, Alex Truhtchev. Zdobywca 21 „oczek” zagrał na 56% skuteczności i 50% efektywności w ataku, a do tego dołożył trzy bloki. Postrach na siatce siał jednak kto inny. Wiktor Rajsner aż siedmiokrotnie zatrzymał rywali.
Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn 2025/2026









