Strona główna » Pokaz dobrej siatkówki na zapleczu PlusLigi. Nowy-stary lider atakuje

Pokaz dobrej siatkówki na zapleczu PlusLigi. Nowy-stary lider atakuje

inf. własna

fot. Czarni Radom – Facebook

W czwartek rozpoczęła się 21. kolejka I ligi mężczyzn. Ostatnie spotkanie dnia przyniosło najwięcej emocji ze względu na najdłuższe granie, ale większość par pokazała naprawdę dobrą siatkówkę. Na fotel lidera powrócił GKS Katowice, a do kosmetycznej zmiany doszło na pozycjach 5-6.

GKS Katowice wraca do gry

GKS Katowice powoli wraca na dobre tory po słabszym grudniowym okresie. Być może w końcówce sezonu wspomoże ich solidny przyjmujący, co byłoby dużym wsparciem w walce o awans do PlusLigi. W czwartek udało im się odzyskać fotel lidera, choć trzeba jasno zaznaczyć, że mają aktualnie rozegrane aż dwa mecze więcej od Aniołów, a punktów w zapasie – tylko trzy.

Niemniej, Katowiczanie zrobili swoje na wyjeździe. Bez większych problemów ograli MCKiS Jaworzno, a z każdym kolejnym setem mieli większą przewagę nad rywalami. GKS przede wszystkim świetnie zaprezentował się w ataku. Show skradli Krzysztof Gibek i Gonzalo Quiroga, choć stabilnie grali też Damian Domagała i Damian Hudzik. Co ciekawe, w tym spotkaniu ani na moment nie wszedł na boisko Michał Superlak, który był główną siłą napędową zespołu. W ekipie przegranych błyszczał Patryk Strzeżek, ale jego 62% skuteczności w ataku było jedyną pozytywną kwestią ofensywy MCKiS-u.

Zamiana w TOP6

Po sensacyjnej porażce z beniaminkiem, Mickiewicz Kluczbork nie poprawił sobie humorów. Sąsiednie porachunki z sąsiadem w tabeli skończyły się przegraną bez żadnej zdobyczy punktowej, choć pierwszy set wcale tego nie zapowiadał. Rywalizacja toczyła się w nim aż do stanu 36:34. Obie ekipy zagrały naprawdę porządne spotkanie. W barwach MKS-u wyróżniali się przede wszystkim Tomasz Polczyk (61% skuteczności, 47% efektywności w ataku, 3 bloki) oraz Maciej Ptaszyński (56% skuteczności, 47% efektywności w ataku oraz 62% pozytywnego przyjęcia). Po drugiej stronie siatki show kradli Mateusz Linda oraz Kamil Maruszczyk – obaj zagrali na ponad 50% skuteczności w ataku.

Tytus Nowik show

Młodzież ze Spały tym razem rywalizowała z Lechią Tomaszów Mazowiecki. W porównaniu do pierwszej części rundy zasadniczej, podopieczni Jacka Nawrockiego wypadli lepiej, bo tym razem ugrali seta. Nie mieli jednak zbyt wielu argumentów w tym spotkaniu. Goście już w premierowej odsłonie postawili twarde warunki. Zagrali bardzo dobrze w każdym elemencie, czego efektem było zwycięstwo do 14. Kolejna partia również padła ich łupem, choć wynik był już bardziej wyrównany – 25:23. Mimo przełamania SMS-u w trzeciej odsłonie, nie doszło do niespodzianki. Bardzo dobre zawody rozegrał Tytus Nowik – skończył 19 na 34 ataki (56% skuteczności, 44% efektywności) i dołożył cztery bloki. Na środku szalał Jakub Abramowicz, który oprócz ataku również zanotował trzy solidne „czapy”.

„Wisienka na torcie” w Radomiu

Na sam koniec dnia Czarni Radom i Avia Świdnik zafundowały kibicom wyrównane widowisko. Mimo prowadzenia już 2:0 w setach przez gospodarzy, Świdniczanie odwrócili sytuację i przedłużyli mecz do tie-breaka. W decydującym secie dali się jednak zdominować i kilkukrotnie zablokować. Statuetka MVP trafiła w ręce Michała Kowala, który po raz kolejny dbał o przyjęcie i świetnie pracował w ataku (57% skuteczności, 41% efektywności). Duże wsparcie dali także środkowi, Adam Miniak i Szymon Rakowski. Przegrani mogli liczyć na Marcina Ociepskiego, a show w bloku zrobił Igor Oziabło, który dołożył od siebie aż 5 bloków.

Zobacz również:
Wyniki I ligi mężczyzn 2025/2026

PlusLiga

  • 19. kolejka z hitami w Rzeszowie i Gdańsku. Skra Bełchatów przełamie niemoc?

    19. kolejka z hitami w Rzeszowie i Gdańsku. Skra Bełchatów przełamie niemoc?

  • Kluby PlusLigi działają. Pierwsze ruchy u outsiderów?

    Kluby PlusLigi działają. Pierwsze ruchy u outsiderów?

  • BOGDANKA LUK Lublin dopieści przyjęcie? Jest kolejny kandydat

    BOGDANKA LUK Lublin dopieści przyjęcie? Jest kolejny kandydat