Strona główna » Zaległy mecz przyniósł ważne punkty. Ekipa Michała Masnego wciąż na powierzchni

Zaległy mecz przyniósł ważne punkty. Ekipa Michała Masnego wciąż na powierzchni

inf. własna

fot. BKS Bydgoszcz – Facebook

I liga mężczyzn. W środę, 18 lutego odbyły się dwa zaległe spotkania 16. kolejki rundy zasadniczej. PZL LEONARDO Avia Świdnik i BKS Bydgoszcz zgarnęły po komplecie punktów – był to więc dzień gospodarzy. Dla tych drugich zwycięstwo za pełną pulę jest niezwykle ważne, bowiem w tabeli nie mają bezpiecznego położenia.

Dopóki Stolc dawał radę…

Przewidywania wobec meczu PZL LEONARDO Avii Świdnik i MCKiS-u Jaworzno z pewnością obejmowały scenariusz wyrównanego spotkania. I choć rzeczywiście początkowo takie się zapowiadało, to ostatecznie gospodarze zamknęli je z kompletem punktów. W premierowej odsłonie to przyjezdni jako pierwsi przejęli kontrolę nad wynikiem. Zapas 7:4 dał im komfort, a przez resztę seta konsekwentnie go utrzymywali. Jaworznianie czujnie pracowali w obronie, a dodatkowo mieli stabilnego w ataku Sławomira Stolca. Ekipa ze Świdnika znalazła swoje szanse w końcówce (20:21), ale nie potrafiła ich dostatecznie wykorzystać.

Avia Świdnik bez kompleksów

W kolejnej odsłonie sytuacja się odwróciła. Świdniczanie poprawili się w ofensywie, a do tego zwiększyli pracę w bloku. Za pilnowanie rywali na siatce odpowiadał przede wszystkim Adrian Gwardiak. Spotkało się to z gorszym momentem Stolca, który był już bardzo pilnowany przez rywali. Dodatkowo, męczył się w przyjęciu. Zapas 12:7 stopniał do 18:16, ale tak samo jak gospodarze w pierwszym secie – tak tym razem MCKiS nie zdołał odwrócić sytuacji w secie.

Kolejne dwie partie były już w pełni kontrolowane przez Avię. Przyjezdnym brakowało lidera w ataku. Stolc już nie wrócił do skuteczności z pierwszego seta, a nie bardzo miał kto wziąć odpowiedzialność na siebie. Dobre momenty miewał Dominik Czerny, ale to było wciąż za mało. Gospodarze mieli za to duże wsparcie Krzysztofa Rykały, który na boisku pojawił się od drugiego seta. Z każdą kolejną partią poprawiał się w ofensywie. Jaworznianie w czwartej odsłonie zaprzepaścili swoje szanse przede wszystkim błędami serwisowymi.

MVP: Marcin Ociepski

PZL LEONARDO Avia Świdnik – MCKiS Jaworzno 3:1
(22:25, 25:21, 25:18, 25:15)

Składy zespołów:
Avia: Ociepski (12), Oziabło (5), Orlicz, Sokołowski (16), Gwardiak (10), Kryński (4), Kuś (libero) oraz Hajjbowicz (libero), Rykała (14), Machowicz, Pigłowski (4) i Borkowski (3)
MCKiS: Mielczarek (4), Cichosz-Dzyga (8), Strzeżek (14), Stolc (15), Pietras (8), Szczechowicz (1), Dereń (libero) oraz Czerny (5), Wojtaszkiewicz, Borończyk i Serewis (1)

BKS Bydgoszcz wciąż na powierzchni

Takim samym bilansem BKS Bydgoszcz rozprawił się z Lechią Tomaszów Mazowiecki na swoim terenie, w zaległym meczu 16. kolejki. Można uznać to za element zaskoczenia, bowiem bydgoszczanie ostatnio regularnie notowali porażki i ledwo utrzymali się w tabeli nad strefą spadkową.

Trzeba jednak przyznać, że we własnej hali byli specjalistami od nerwowych końcówek. Wszystkie sety kończyły się „na styku”, a dwa nawet na przewagi. Tylko raz przełamać udało się przyjezdnym – wtedy, kiedy ich efektywność w ataku była pozytywna u każdego zawodnika. Obie ekipy sporo ryzykowały w polu serwisowym, ale kończyło się to z reguły błędami. Trzeba było więc szukać elementu zaskoczenia w innych miejscach. Gospodarze mogli liczyć na wsparcie środkowych – wszyscy doskonale rozumieli się z rozgrywającym. W ataku jednak królowali Dominik Rakowski i Jakub Kraut. Nie był to dzień Artura Brzostowicza i Filipa Balasza, co z pewnością stanowiło problem ekipy przyjezdnej.

MVP: Jakub Kraut

BKS Bydgoszcz – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1
(25:22, 26:24, 26:28, 25:22)

Składy zespołów:
BKS: Golik (7), Bień (2), Lisicki (10), Narkowicz (13), Rakowski (17), Kraut (21), Dzierżyński (libero) oraz Mendel (4)
Lechia: Brzostowicz (6), Przybyłek (16), Nowik (22), Hendzelewski (10), Abramowicz (5), Rutkowski (1), Jaglarski (libero) oraz Suski (1), Balasz (2) i Kukie (4)

PlusLiga