Strona główna » I liga kobiet: KSG Warszawa i Netland MKS Kalisz o krok od gry w finale

I liga kobiet: KSG Warszawa i Netland MKS Kalisz o krok od gry w finale

inf. własna

fot. MKS Kalisz – Facebook

W pierwszych półfinałowych meczach I ligi kobiet Netland MKS Kalisz i KSG wygrały swoje pierwsze starcia. Do pełni szczęścia potrzebują jednego zwycięstwa. Kolejne mecze zostaną rozegrane w piątek 6 kwietnia w Pile oraz w Białymstoku.

Stołeczne dalej w gazie

KSG Warszawa wygrał Z KS BAS Białystok 3:0 w pierwszym półfinałowym meczu I ligi kobiet. Pierwszy set spotkania należał do Warszawianek, od samego początku narzuciły swój styl, prowadziły 11:4. Podrażnione takim obrotem sprawy Białostoczanki zerwały się do odrabiania strat, po atakach Anny Wojciechowskiej oraz Poli Nowackiej przegrywały 8:12. Gra obu drużyn falowała, obie seriami zdobywały punkty i seriami je traciły, po tym jak punkt zdobyła Bałdyga BAS przegrywał 14:15. W końcówce popis gry dała Jagoda Michałek, dzięki niej stołeczna drużyna prowadziła 23:15. Błąd Martyny Szczepuły zakończył premierową odsłonę meczu.

W drugiej części zmagań ciężar gry na siebie wzięła Dominika Surlit, przy jej zagrywkach BAS prowadził 8:2. Mecz obfitował w długie wymiany, KSG doprowadził do remisu po 17 po zbiciu Marii Kaczmarzyk. Końcówka należała do zespołu z Podlasia, który wygrał 25:22. Siatkarki z Warszawy szybko odpowiedziały swoim rywalkom. Wygrały set numer trzy, a w ostatnim akcie tego meczu kontrolowały boiskowe wydarzenia i również rozstrzygnęły tę część zawodów na swoją korzyść. W całym spotkaniu KSG był minimalnie lepszy w polu zagrywki (3:-2), BAS z kolei lepieju blokował (12-10). W przyjęciu lepsze były gospodynie 59% – 44%. W ataku przewaga była po stronie Warszawianek 59-46.

MVP: Zofia Sobanty

KSG Warszawa – BAS Białystok 3:1
(25:19, 22:25, 25:22, 25:20)

Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw:
1-0 dla KSG Warszawa

Składy zespołów:
KSG: Kaszyńska (4), Kaczmarzyk (11), Michałek (3), Jedut (17),  Waszyńska-Bartnik (5), Stancelewska (12),  Saad (libero) oraz Wojtyniak (3), Sobanty (13), Zięba (4)
BAS: Surlit (6), Nowacka (15), Wojciechowska (8), Bałdyga (6), Stepko (10), Szczepuła (11), McGlashan (libero) oraz Bandurska, Karnicka (2),  Senica (2)

Derby w czterech setach

Pilanki udanie otworzyły spotkanie, odrzuciły od siatki swoje rywalki w polu zagrywki punktowała Agnieszka Czerwińska oraz Julita Molenda. Po asie serwisowym tej drugiej zawodniczki było 8:3. W natarciu były podopieczne trenera Damiana Zemły, raz za razem powiększały swoją przewagę. Po ataku Molendy miały siedem punktów więcej (17:10). Z kolei po ataku Aliny Bartkowskiej-Kluzy drużyna z grodu Staszica była o krok od zwycięstwa (23:15). Wówczas do odrabiania strat zerwały się gospodynie, zryw okazał się mocno spóźniony. Ostatnie słowo w premierowej części gry należało do siatkarek z Piły.

W drugim secie spotkania Kaliszanki wyciągnęły wnioski z przegranego seta. Przy serii zagrywek Aleksandry Deptuch prowadziły 11:7. Dzięki Alinie Bartkowskiej-Kluzie zespół gości zniwelował straty do dwóch punktów, przegrywał 11:13. Jak się okazało był to chwilowy zryw zespołu gości. Gospodynie lepiej zagrały na siatce, punktowały w bloku. Po zbiciu Sonii Kubackiej miały siedem punktów więcej (19:12). Set miał jednostronny przebieg, w końcówce po raz kolejny dała znać o sobie Aleksandra Deptuch. Jej dwa asy serwisowe zamknęły ten set. W kolejnej odsłonie meczu obie drużyny przez dłuższy czas grały punkt za punkt (4:4, 8:8). Punktowy blok Molendy KS Piła prowadził 10:8. Gra obu ekipa falowała, po tym jak błąd w ataku popełniła Bartkowska-Kluza grę przerwał trener Damian Zemło, było 15:14 dla gospodyń. Wynik oscylował wokół remisu (17:17). Kaliszanki po błędzie Molendy miały dwa punkty więcej (20:18). Gospodynie poszły za ciosem, po bloku Kubackiej na Urban, były bliskie zwycięstwa. Atak Ze skrzydła Deptuch zakończył trzecią część meczu.

W ostatnim akcie tego starcia Kaliszanki na początku odskoczyły na trzy punkty (6:3). Do remisu po 8 doszło po bloku na Deptuch. Pilanki czujnie zagrały na siatce, punktowała Urban, zespół gości miłą dwa punkty więcej (11:9). Riposta gospodyń była natychmiastowa, ciężar gry na siebie wzięła Kubacka, przy jej serii zagrywek było 16:12. Szybko odpowiedziały Pilanki, Czerwińska swoimi zagrywkami odrzuciła od siatki miejscowe siatkarki, był remis po 17. Blok Lindgren na Urban zakończył ten mecz.

MVP: Saana Lindgren

Netland MKS Kalisz – Enea KS Piła 3:1
(21:25, 25:14, 25:21, 25:23)

Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw:
1-0 dla Netland MKS Kalisz

Składy zespołów:
MKS: Allasia (1), Lewandowska (8), Lindgren (15), Kuligowska (12), Deptuch (16), Kubacka (13), Łuszyńska (libero) oraz Nastawska, Burzawa (1), Łyszkiewicz, Bodasińska (libero)
KS: Molenda (18), Czerwińska (7), Kobus (10), Szubert (1), Bartkowska-Kluza (10), Urban (10), Piekarz (libero) oraz Pisarska Góźdź, Sidor, Papszun, Bagrowska (4)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w I lidze kobiet

PlusLiga