Wszystkie sobotnie mecze w I lidze siatkarek zakończyły się wynikami 3:0. Lider tabeli – Netland MKS Kalisz, z małymi problemami wygrał w Legionowie. W górę tabeli pnie się inna drużyna z Wielkopolski – Enea KS Piła. BAS, Karpaty oraz Solna pewnie wygrały swoje spotkania za komplet punktów. Jako jedyna drużyna bez zwycięstwa pozostaje Nike Węgrów, która traci do Karpat aż dziewięć punktów.
Lider zgodnie z planem
W premierowej partii meczu PGE LTS Legionovia Legionowo – Netland MKS Kalisz gra obu drużyn była nierówna, obie seriami zdobywały i traciły punkty. Legionowianki w końcówce seta prowadziły 22:19 oraz 23:21, nie wykorzystały jednak swoich szans. Podały dłoń swoim rywalkom, a te były bezwzględne. Wygrały po grze na przewagi i poszły za ciosem. Drugi set był popisem liderek tabeli, które niepodzielnie dominowały na boisku, prowadziły 13:6, 17:9, Ostatecznie zespół z Wielkopolski wysoko wygrał 25:15. W ostatnim secie gospodynie dotrzymały kroku liderkom tabeli do stanu po 7. Od tego momentu zarysowała się przewaga kaliszanek, odskoczyły one na dwa punkty (10:8), a następnie na cztery (16:12). MKS wygrał 25:21, zainkasował trzy punkty i umocnił się na pierwszym miejscu w ligowej tabeli.
MVP: Veronica Allasia
PGE LTS Legionovia Legionowo – Netland MKS Kalisz 0:3
(24:26, 15:25, 21:25)
Zwycięstwo z drobnymi problemami
W pierwszym secie spotkania WTS Solna Wieliczka – NTSK PANS Komunalnik Nysa to gospodynie narzuciły swój styl gry, punktowały w bloku. Drużyna beniaminka seriami traciła punkty, nie była w stanie przeciwstawić się swoim rywalkom.
W drugiej partii spotkania Komunalnik prowadził 5:4, po czym do głosu po raz kolejny doszły wieliczanki. Odrzuciły one od siatki swoje rywalki, punktowały w bloku, kontrataki zamieniały w punkty. Przyjezdne były bezradne, po raz drugi wysoko przegrały. Do stanu 12:8 wieliczanki kontrolowały boiskowe wydarzenia, po czym przytrafił się im przestój. Straciły z rzędu pięć punktów (12:13). Prowadzenie to uległo powiększeniu do trzech oczek (19:16). Następnie to jednak beniaminek stanął w miejscu, stracił z rzędu aż siedem akcji. Był to moment zwrotny tego seta. Drużyna z Małopolski ostatecznie wygrała i zdobyła trzy cenne punkty.
MVP: Patrycja Nowacka
WTS Solna Wieliczka – NTSK PANS Komunalnik Nysa 3:0
(25:15, 25:17, 25:21)
Zgodnie z planem
Beniaminek z Krosna nie dał większych szans drużynie PMKS Nike Węgrów. Przyjezdne dotrzymały kroku swoim rywalkom do stanu 12:9 po czym zeszło z nich powietrze, seriami traciły punkty, przegrały tę część spotkania 15:25. Nieco więcej walki było w drugim secie, W nim Nike prowadziło 14:12. Na niewiele się to zdało, miejscowa drużyna była skuteczniejsza w ataku oraz w grze obronnej i wygrała 25:20.Trzeci set był kopią pierwszego, bezradne węgrowianki nie były w stanie przeciwstawić się swoim rywalkom. Set miał jednostronny przebieg, przewaga gospodyń nie podlegała żadnej dyskusji. Prowadziły one 14:7, 19:11. Wysoko wygrały tę część meczu w stosunku 25:17.
W Węgrowie mogą pozwolić bić na alarm. Nike jako jedyna drużyna w I lidze nie wygrała meczu, ma na swoim koncie zaledwie jeden punkt. Widmo spadku zaczyna realnie zaglądać w oczy węgrowskiej ekipie.
MVP: Urszula Kowalczyk
PANS Karpaty Krosno – PMKS Nike Węgrów 3:0
(25:15, 25:20, 25:17)
Gospodynie stanęły na wysokości zadania
KS BAS Białystok wykorzystał atut własnego boiska. Podopieczne trenera Michała Muszyńskiego wygrały 3:0 z ekipą MKS Copco Imielin. Pierwszy set nie miał większej historii. Białostoczanki seriami zdobywały punkty, ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji, rozbiły swoje rywalki 25:15.
Przyjezdne w drugiej partii meczu grały jak równy z równym. Prowadziły 16:15, po czym stanęły w miejscu (16:18). Od tego momentu BAS kontrolował wydarzenia na boisku. W ostatnim secie tego starcia gospodynie szybko zbudowały sobie kilkupunktową przewagę (10:5, 15:10). Zespół z województwa śląskiego nie był w stanie przeciwstawić się swoim rywalkom, przegrał 20:25.
MVP: Katarzyna Stepko
KS BAS Białystok – MKS Copco Imielin 3:0
(25:15, 25:20, 25:20)
Pną się w górę tabeli
W początkowym okresie gry starcia Enea KS Piła – Credo Płomień Sosnowiec przyjezdne grały jak równy z równym z pilankami, przegrywały 7:8. Z biegiem czasu zarysowała się przewaga zespołu z Wielkopolski. Prowadził on 14:10, a następnie 19:14. Przy stanie 19:17 Płomień stanął w miejscu, nie był w stanie nawiązać się wyrównanej gry ze swoim rywalkami (18:25). W drugim secie przyjezdne postawiły się swoim rywalkom, prowadziły 10:6. Jak się później okazało były to miłe złego początki. Lepiej zorganizowana drużyna z Piły narzuciła swój styl gry. Odrzuciła sosnowiczanki od siatki, kontrataki zamieniała w punkty (18:13). Do końca seta trwała dominacja i przewaga gospodyń, które wygrały drugą część meczu 25:20.
W ostatniej partii spotkania sosnowiczanki prowadziły 7:3, podobnie jak to miało miejsce w drugim secie. Gospodynie szybko odpowiedziały swoim rywalkom. Lepsza gra w obronie oraz na siatce dała im czteropunktową przewagę (16:12). Zespół z Zagłębia pomimo ambitnej gry nie zdołał doprowadzić do remisu. Miejscowe siatkarki zagrały konsekwentnie w polu zagrywki oraz w ataku i odniosły zasłużone zwycięstwo.
MVP: Magdalena Piekarz
Enea KS Piła – Credo Płomień Sosnowiec
(25:18, 25:20, 25:20)
Zobacz również:
I liga siatkarek: wyniki, tabela i terminarz









