Na zapleczu TAURON Ligi rozegrano w sobotę 17. kolejkę rundy zasadniczej. Niewątpliwie najciekawszym meczem miał być ten, pomiędzy liderkami, a wiceliderkami tabeli. W rzeczywistości był on jednak mocno jednostronny. Swoje pojedynki po tie-breakach wygrały natomiast SMS PZPS Szczyrk i KS Piła. Show zrobiła 16-letnia Aleksandra Wika, córka Marcina Wiki.
Jednostronnie w hicie
NETLAND MKS Kalisz nie schodzi poniżej swojego poziomu. Zdecydowane faworytki do awansu do ekstraklasy w weekend mierzyły się ze swoimi sąsiadkami w tabeli. KSG Warszawa również aspiruje do przepustki, ale sobotni mecz pokazał, że Kaliszanki są zdecydowanie poza jego zasięgiem. O ile w premierowej odsłonie jeszcze było widać wolę walki i równy poziom między ekipami, tak nie ma co o tym mówić w kontekście dwóch kolejnych. Warszawianki przegrały je kolejno do 16 i 11. Kaliszanki atakowały w tym meczu niemal dwukrotnie tyle, co gospodynie. Liderką była Aleksandra Deptuch, zdobywczyni 15 „oczek”. Ten element, podobnie jak przyjęcie, pozostawiało wiele do życzenia w przypadku stołecznych.
Płomień Sosnowiec z niespodziewanym falstartem
Wyjazdowy mecz dla siatkarek z Sosnowca był udany, bo dał im komplet punktów. Miały jednak element zaskoczenia, bo ostatni w tabeli Nike Węgrów potrafiło się postawić. Pierwszy set padł łupem gospodyń i to nawet z całkiem sporą zaliczką – 25:20. Później jednak wszystko szło już po myśli ekipy z Sosnowca. W jednym z setów podopieczne Krzysztofa Zabielnego wygrały nawet do 9.
Nie dał się zaskoczyć natomiast BAS Białystok, który u siebie gościł Solną Wieliczkę. Tam już było szybkie 3:0 (25:20, 25:19, 25:16). Trzecia pozycja w tabeli pozostaje więc niezachwiana. Statuetka MVP trafiła w ręce Katarzyny Stepko.
Tie-breaki w sąsiednich porachunkach
Nie obyło się jednak bez długiego grania. Najpierw Karpaty PANS Krosno i SMS PZPS Szczyrk zapewniły długie granie, które zwieńczyły tie-breakiem na przewagi. W nich lepiej nerwy na wodzy utrzymały gościnie. Świetne zawody rozegrała 16-letnia Aleksandra Wika, która otrzymała statuetkę MVP. Przyjmująca dołożyła do dorobku drużyny 23 punkty.
Później przyszedł czas na mecz w Pile, gdzie tamtejszy KS mierzył się z MKS COPCO Imielin. Patrząc w układ tabeli, można było się spodziewać wyrównanego pojedynku i tak też było. Choć Pilanki prowadziły już 2:0 w setach, to w ostatnim momencie zryw zaliczyły Imielinianki. Tie-break był już mocno jednostronny, bowiem 15:8 wygrały gospodynie. W ofensywie szalały Julita Molenda i Maja Szymańska. Obie zawodniczki zdobyły dla swoich drużyn po 22 „oczka” w tym elemencie. Gospodynie zdominowały rywalki w elemencie bloku – postawiły ich 16, podczas gdy MKS 9.
Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet 2025/2026









