Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Pająk: To bardzo cenne zwycięstwo

Grzegorz Pająk: To bardzo cenne zwycięstwo

fot. Klaudia Piwowarczyk

MKS Będzin wygrał w sobotę bardzo ważny mecz z Visłą Bydgoszcz i ma już osiem punktów przewagi nad bydgoszczanami i praktycznie już pewne utrzymanie.  – To był mecz dotychczasowych sąsiadów w tabeli, o przysłowiowe sześć punktów. My jednak nie patrzymy w dół, tak jak nie patrzyliśmy przed tym spotkaniem, skupiamy się na tym, żeby każdy mecz grać dobrze i w każdym starać się zdobyć punkty. Mamy ochotę, żeby jeszcze wzbić się do góry – przyznał po spotkaniu rozgrywający Grzegorz Pająk 

 



Mogę pogratulować arcyważnej wygranej nad Visłą, która pozwoliła wam uciec od strefy spadkowej.

Grzegorz Pająk:  Jest to bardzo cenne zwycięstwo, bo jak pani zaznaczyła uciekamy już od Visły Bydgoszcz na osiem punktów. To był mecz dotychczasowych sąsiadów w tabeli, o przysłowiowe sześć punktów. My jednak nie patrzymy w dół, tak jak nie patrzyliśmy przed tym spotkaniem, skupiamy się na tym, żeby każdy mecz grać dobrze i w każdym starać się zdobyć punkty. Mamy ochotę, żeby jeszcze wzbić się do góry.

Zgodzi się pan z tym, że wygrał zespół, który to spotkanie wytrzymał lepiej emocjonalnie?

– Można tak powiedzieć. Od trzeciego seta widziałem w zespole pewność i sam też mówiłem kolegom na boisku, żebyśmy byli pewni tego, co robimy nie patrząc na to, co druga drużyna robi na boisku. Bydgoszczanie dochodzili nas na remis, przeganiali, a my robiliśmy swoje, nie było żadnego „pożaru” w zespole i dowieźliśmy to zwycięstwo do końca.

Ten wspomniany trzeci set był bardzo ważny, rozpoczęliście go źle, ale odrobiliście straty i potem go wygraliście.

– Nawet gdy oni prowadzili, nie dawaliśmy sobie wbić do głowy, że jesteśmy słabsi, tylko cały czas graliśmy z przekonaniem, że możemy to wygrać. Zdobyliśmy punkty przy mojej zagrywce, punktowaliśmy przy serwisie Davida Sossenheimera, zadziałał blok, wyprowadzaliśmy kontrę i wyszliśmy na prowadzenie.  Cały czas powtarzaliśmy sobie, byśmy byli pewni swego, grajmy o każdą piłę, a wygramy tego seta. Przegrywaliśmy czterema punktami, a wygraliśmy sześcioma.

Widać też było, że obie drużyny postawiły na zagrywkę i tym starały się budować przewagę. Serie padały zarówno z waszej strony, jak i u rywali.

– Siatkówka w tych czasach jest mocno nastawiona na zagrywkę, tym bardziej w zespołach, którzy mają w składzie zawodników potrafiących mocno i regularnie zagrywać, odrzucić przeciwnika od siatki.  To stwarza potem rywalowi problem w ataku. Oprócz robienia asów, celem zagrywki jest także zmuszenie rywala do grania na wysokiej piłce, mocno czytelnej, ułatwiającej potem grę w bloku i obronie. Do tego wszyscy dążą i tym bardziej w takich meczach jak ten, o wysoką stawkę puszczają rękę na zagrywce, żeby wyrządzić  oponentom jak największe szkody.

Taka wygrana na pewno  buduje przed kolejnym, również ważnym meczem w Rzeszowie, gdzie jest szansa na kolejne punkty i to, by jeszcze odskoczyć.

– To mogą być dla nas kolejne bardzo cenne punkty. W tym tygodniu było sporo emocji, widać było, że ten mecz z Visłą się zbliża, czuliśmy to już na meczu z Vervą Warszawa Orlen Paliwa, że to spotkanie już w sobotę. Oby ta wygrana uspokoiła nasz zespół, mamy też w końcu pięć dni na to, aby potrenować, a także odpocząć i dopiero wtedy pojechać do Rzeszowa. Fajnie, że mamy teraz ten pełny tydzień treningowy, tak jak to było w starym systemie, gdzie mecz był tylko w  weekend. To może nam dużo pomóc, bo trochę meczów było, a także zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji było. Teraz, kiedy ten wynik w tabeli jest już bezpieczny te emocje nieco puszczą i teraz możemy już tylko piąć się w górę tabeli.

Patrzycie w tabelę licząc ile macie straty do wyżej notowanych zespołów?

– Trener powiedział nam, że w tabelę będziemy patrzeć przed ostatnim meczem, ale mimo wszystko każdy jednak gdzieś tam zaglądnie w tabelę. Nad ostatnim miejscem w tabeli mamy już mocno bezpieczną przewagę, ale chcemy się wspiąć wyżej, a tam jest ciasno. My teraz do tego grona dołączyliśmy i możemy tam zostać, a te zespoły, które są nad nami muszą się w tej wyższej części zestawienia utrzymać. Może to będzie teraz nasza przewaga, która nam pozwoli grać z chłodniejszą głową, bo jak nie będziemy wyżej, tylko zostaniemy na trzynastym miejscu, nikt nam wtedy głowy nie urwie. I tak poprawiliśmy wynik z poprzedniego sezonu, gdzie  MKS Będzin wygrał tylko dwa mecze, a w tym już siedem. Gramy dobrze, stworzyliśmy fajną grupę i teraz to góra tabeli musi być czujna, że my będziemy starać się ich atakować.

Na ile pana zdaniem awans do ósemki jest realny?

– Trener Jakub Bednaruk wspomniał, żeby lepiej nie mówić głośno o ósemce, żeby nas to nie sparaliżowało, ale ja bym to odwrócił w ten sposób, że my możemy tam być, ale nie musimy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved