– Jesteśmy gotowi na mecz z ŁKS-em. Nie są łatwym przeciwnikiem, więc nie spodziewamy się łatwego meczu w Stambule – mówił Giovanni Guidetti, szkoleniowiec VakifBanku Stambuł, przed meczem rewanżowym fazy play-off Ligi Mistrzyń z ŁKS-em Commercecon Łódź. Jego zespół triumfował 3:0 i przypieczętował awans do ćwierćfinału. – Wróciliśmy do Stambułu, aby zagrać przed naszymi ludźmi. Myślę, że to był świetny mecz – ocenił włoski trener po ostatnim gwizdku.
VakifBank Stambuł dwukrotnie pokonał ŁKS Commercecon Łódź w fazie play-off Ligi Mistrzyń, ale polski zespół w obu spotkaniach stawiał rywalkom duży opór. Co było zatem kluczem do zwycięstwa według Paoli Egonu?
– Były momenty, kiedy mieliśmy trudności w grze, ale działaliśmy jako zespół i trzymaliśmy się razem. W ten sposób wygraliśmy – podsumowała atakująca VakifBanku. – Miło było znów spotkać naszych fanów. Po katastrofie w postaci trzęsienia ziemi staraliśmy się uzyskać wynik, który ich trochę uszczęśliwi.
– Przede wszystkim bardzo się cieszę, bo spotkaliśmy się z dzieciakami z rejonu trzęsienia ziemi. Byli naszymi gośćmi i oglądali mecz. Oczywiście nasze serca są z rodzinami, które ucierpiały. Wróciliśmy do Stambułu, aby zagrać przed naszymi ludźmi. Myślę, że to był świetny mecz, bo ŁKS to dobry zespół. Każdy set był bardzo zacięty. Teraz czeka nas kolejne trudne wyzwanie – ocenił Giovanni Guidetti, szkoleniowiec VakifBanku Stambuł.
źródło: cev.eu, inf. własna