Głośno było ostatnio o libero reprezentacji Włoch Fabio Balaso. Według włoskiej prasy siatkarz miał przenieść się z Cucine Lube Civitanova do Sir Colussi Sicoma Perugia. Do transferu miało dojść mimo ważnego kontraktu z klubem. Ostatecznie wygląda na to, że Balaso pozostanie w Lube.
Ostatnio pisaliśmy, że prezes Gino Sirci jest mocno zmobilizowany, żeby ściągnąć Fabio Balaso do Perugii. Mimo, że zawodnik ma ważny kontrakt w Lube na przyszły sezon, to władze Perugii wydawały się mocno zainteresowane wykupem reprezentanta Włoch.
Poważnych negocjacji nie było, libero miał być „straszakiem”?
Teraz okazuje się, że prawdopodobnie do takiej transakcji nie dojdzie, a Balaso wypełni kontrakt w Cucine Lube Civitanova. Skąd więc szum wokół zawodnika w kontekście Perugii? Włosi spekulują, że może być to zagrywka, którą już kilka razy stosował prezes Sirci. Według dziennikarzy szef klubu z Perugii może negocjować zupełnie inny kontrakt, a plotka o tak dużym zainteresowaniu Balaso miała tylko na celu zbicie ceny, więc Balaso miał być klasycznym „straszakiem”.
Według Volley News w ogóle nie doszło do poważnych negocjacji z Fabio Balaso, a libero nie był wielce zainteresowany przenosinami do Perugii. Zależało mu przede wszystkim na grze w pierwszym składzie i wypełnieniu kontraktu, więc jeżeli ma taką możliwość, to zapewne z niej właśnie skorzysta. A Gino Sirci być może i tak osiągnął już swój cel i póki co Balaso nie jest mu do niczego potrzebny,









