Co to będzie za szaleństwo! Liga Mistrzów, Puchar Challenge i CEV… Wszystkie europejskie puchary uświetnią środowe popołudnie. Oto dokładny terminarz meczów Polek i Polaków. Sprawdź, o której grają nasi reprezentanci.
Środa w ostatnich miesiącach jest tym dniem tygodnia całkowicie poświęconym siatkówce. Nie będąc gołosłownym, 18 lutego grać będą dosłownie wszystkie europejskie puchary, a w niektórych będą to już rozstrzygnięcia ćwierćfinałowe i półfinałowe.
LUK Lublin i… kto jeszcze?
Najważniejsza dla polskich kibiców będzie oczywiście Liga Mistrzów. Aż cztery polskie zespoły walczą o jak najlepszą pozycję na zakończenie fazy grupowej. To właśnie 18 lutego odbędą się ostatnie mecze na tym etapie. Pewny awansu do ćwierćfinału jest na ten moment tylko LUK Lublin. Mistrz Polski zagra o rozstawienie w ćwierćfinale z Galatasaray Stambuł. Może być jednak jeszcze bardziej optymistycznie, bo Aluron CMC Warta Zawiercie i Asseco Resovia Rzeszów staną przed szansą zapewnienia sobie przepustki do 1/4 finału. Wicemistrzowie Polski zmierzą się w rewanżowym pojedynku z SVG Lüneburg, natomiast Rzeszowianie ze Sporting CP.
Z tej grupy polskich ekip jako pierwsi na boisko wyjdą Zawiercianie, pierwszy gwizdek wybrzmi o 18:00. O „być albo nie być” zagra też PGE Projekt Warszawa. Stołeczni o 18:30 staną przed trudnym wyzwaniem – pokonanie Cucine Lube Civitanova może im jednak zapewnić baraże o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Nie będzie to jednak koniec emocji. Lublinianie i Rzeszowianie rozpoczną swoje mecze o 20:30.
Delegacja za granicą
Z polskich ekip to by było na tyle, ale warto śledzić także poczynania reprezentantów Polski w zagranicznych klubach. O 19:30 Sir Sicoma Perugia Kamila Semeniuka podejmie Berlin Recycling Volleys. Później jeszcze Tomasz Fornal z Ziraatem Bankkart Ankara podejmie włoski Itas Trentino, a Halkbank Ankara z dysponowanym w pełni Aleksandrem Śliwką na pokładzie, zmierzy się z belgijskim Knack Roeselare. Oba mecze rozpoczną się o 20:30.
Norwid Częstochowa dokona niemożliwego?
Spójrzmy teraz na europejskie puchary z niższego szczebla. W półfinale Pucharu Challenge zobaczymy jedyną reprezentantkę Polski – Monikę Lampkowską (Fedusio). Jej Panathinaikos Ateny zmierzy się z lokalnym rywalem, Panionios o godzinie 16:30.
Następnie przejdziemy już do męskich zmagań. W tych samych rozgrywkach o 20:30 ćwierćfinał rozegrają siatkarze Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Podopieczni Lubo Travicy mogliby podbudować sobie morale, ale łatwo nie będzie – po drugiej stronie siatki stanie Allianz Milano.
Polscy trenerzy – do boju!
Nie możemy zapomnieć o Pucharze CEV, a tam czeka nas sporo polskich pojedynków! Przede wszystkim o awans do ćwierćfinału powalczy Jastrzębski Węgiel. Ekipa prowadzona przez Andrzeja Kowala zagra o 20:30 z Gas Sales Piacenza.
Naszych przedstawicieli będziemy mieli także w pozostałych meczach. O 20:00 VfB Friedrichshafen prowadzony przez trenera Adama Swaczynę, podejmie francuskie Poitiers. Pół godziny później swój pojedynek z VK CEZ Karlovarsko rozpocznie zespół Pawła Woickiego – Greenyard Maaseik.
Terminarz meczów Polek i Polaków – 18 lutego 2026:
| Godzina | Mecz | Rozgrywki |
|---|---|---|
| 16:30 | Panathinaikos Ateny – Panionios | Puchar Challenge (półfinał) |
| 18:00 | Aluron CMC Warta Zawiercie – SVG Lüneburg | Liga Mistrzów |
| 18:30 | Cucine Lube Civitanova – PGE Projekt Warszawa | Liga Mistrzów |
| 19:30 | Berlin Recycling Volleys – Sir Safety Sicoma Perugia | Liga Mistrzów |
| 20:00 | Poitiers – VfB Friedrichshafen | Puchar CEV (1/8 finału) |
| 20:30 | BOGDANKA LUK Lublin – Galatasaray Stambuł | Liga Mistrzów |
| 20:30 | Sporting CP – Asseco Resovia Rzeszów | Liga Mistrzów |
| 20:30 | Gas Sales Piacenza – JSW Jastrzębski Węgiel | Puchar CEV (1/8 finału) |
| 20:30 | Allianz Milano – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | Puchar Challenge (ćwierćfinał) |
| 20:30 | VC Greenyard Maaseik – VK CEZ Karlovarsko | Puchar CEV (1/8 finału) |
| 20:30 | Knack Roeselare – Halkbank Ankara | Liga Mistrzów |
| 20:30 | Itas Trentino – Ziraat Bankkart Ankara | Liga Mistrzów |
Zobacz również:
Zamieszanie w Galatasaray. Co się stało z Barbolinim?









