Strona główna » Eczacibasi Stambuł próbowało, ale Stysiak nie dopisze do swojego dorobku trzeciego Pucharu Turcji

Eczacibasi Stambuł próbowało, ale Stysiak nie dopisze do swojego dorobku trzeciego Pucharu Turcji

inf. własna

fot. PressFocus

Po udanym występie w półfinale Pucharu Turcji, Eczacibasi Dynavit Stambuł stanęło przed bardzo trudnym zadaniem. W finale imprezy czekał lider tabeli Sultanlar Ligi – Vakifbank Stambuł. Mimo podjętej walki, Magdalena Stysiak i jej koleżanki z zespołu uległy faworyzowanej drużynie 1:3. Świetne zawody rozegrała Tijana Bosković. Polska atakująca tym samym nie może dopisać do swojego dorobku trzeciego z rzędu trofeum. Wcześniej dwukrotnie sięgała po niego grając w Fenerbahce Stambuł.

Nie udało się powtórzyć takiego meczu

Eczacibasi Stambuł, którego barw w tym sezonie broni Magdalena Stysiak we wtorek rozegrało kapitalny mecz przeciwko Fenerbahce Stambuł Agnieszki Korneluk. W półfinale Pucharu Turcji ograło ekipę polskiej środkowej 3:1. Szczególnie zacięty był czwarty set, w którym wicemistrzynie Turcji miały swoje szanse na doprowadzenie do 5. partii. Jednak to drużyna polskiej atakującej zwyciężyła go 33:31 i zamknęła mecz. W finale czekało jeszcze dużo trudniejsze zadanie – walka z Vakifbankiem Stambuł, który gładko pokonał Galatasaray Stambuł.

W pierwszym secie po wyrównanym początku (4:4), szybko przewagę zaczął budować Vakifbank (11:7). Przez większość trwania seta utrzymywał trzypunktowe prowadzenie (16:13). Od tamtego momentu seria punktów pozwoliła mu znacznie odskoczyć rywalkom (23:16). Ekipa Magdaleny Stysiak nie była już ich w stanie dogonić (25:19). Druga partia od początku toczyła się punkt za punkt (4:4, 9:9). Siatkarki Eczacibasi odskoczyły w końcu na 3 oczka do przodu (13:10). Dzięki serii punktowej przewaga wzrosła do czterech punktów (20:16). Utrzymały ją do końca seta, wyrównując na 1:1.

Vakifbank Stambuł pokazał moc

Początek trzeciej odsłony był całkowicie nieudany dla brązowych medalistek sezonu 2024/2025. Na starcie przegrywały 5:1. Szybko wróciły jednak do dobrej gry (7:7). Po krótkiej grze punkt za punkt, to Vakifbank znów zaczął przejmować inicjatywę (15:12). Trzymał 3-4 punktowy dystans do rywalek. W końcówce przycisnął i wygrał 25:20. Eczacibasi Stambuł nie zamierzało się poddać. W czwartej odsłonie od początku grało punkt za punkt (3:3, 9:9). Pierwszy na trzypunktowe prowadzenie wyszedł Vakifbank (12:9). Ekipa Stysiak zdołała jeszcze wyrównać na po 16. Wtedy czteropunktowa seria przydarzyła się ich rywalkom (20:16). Tak doświadczony zespół już nie wypuścił jej z rąk. Ostatecznie triumfował 25:21.

W ataku obie drużyny zdobyły podobną ilość punktów. Vakifbank zagrał natomiast trochę lepiej blokiem (12 do 8 p.). Najwięcej punktów w tym spotkaniu zdobyła Tijana Bosković. Zapisała na koncie drużyny 26 oczek. Po stronie Eczacibasi Stambuł najwięcej punktowała Ebrar Karakurt (17 p.). Magdalena Stysiak zagrała ciut gorszy mecz. Dodała od siebie tylko 8 p., a jej skuteczność w ataku wyniosła tylko 24 %. To nie koniec rywalizacji między tymi zespołami w bieżącym sezonie. Już 30 marca spotkają się w półfinale mistrzostw Turcji. Trafiły na siebie jako pierwsza i czwarta drużyna po fazie zasadniczej. To będzie kolejne wyzwanie dla zespołu polskiej atakującej.

Vakifbank Stambuł – Eczacibasi Dynavit Stambuł 3:1
(25:19, 21:25, 25:20, 25:20)

Zobacz również:
Magdalena Stysiak zrobi przerwę od gry w reprezentacji? Atakująca szczerze o sezonie w Turcji

PlusLiga