Strona główna » Przerwali najgorszą serię w historii ligi. Po trzech latach i 81 porażkach wreszcie się przełamali!

Przerwali najgorszą serię w historii ligi. Po trzech latach i 81 porażkach wreszcie się przełamali!

polsatsport.pl

fot. Michał Szymański

Siatkarze węgierskiego Dunaujvarosi KSE wreszcie mogą mieć powody do radości. Po niemal trzech latach bez zwycięstwa w węgierskiej NB I Extralidze zespół przełamał fatalną passę i sięgnął po komplet punktów. Jak informowały zagraniczne media, była to jedna z najdłuższych serii porażek w historii rozgrywek siatkarskich, a triumf nad Kecskemeti RC zakończył koszmarny okres, który trwał od wiosny 2023 roku. Po 81 przegranych z rzędu Dunaujvarosi KSE w końcu przełamało czarną serię.

Trzy lata bez zwycięstwa w lidze

Dunaujvarosi KSE ostatni raz cieszył się z wygranej w najwyższej klasie rozgrywkowej na Węgrzech 23 kwietnia 2023 roku, kiedy pokonał Dag KSE 3:2. Od tamtego momentu drużyna nie potrafiła wygrać ani jednego meczu ligowego, notując serię aż 81 porażek z rzędu. W tym czasie zespół przegrywał spotkania najczęściej bez zdobycia seta, a poprzedni sezon zakończył bez punktu w tabeli. W październiku minionego roku pisaliśmy o 60 przegranych, które już wtedy były niechlubnym rekordem w lidze węgierskiej.

W rozgrywkach 2024/2025 drużyna była zdecydowanie najsłabszym zespołem ligi. W 22 spotkaniach nie odniosła ani jednego zwycięstwa, a bilans setów 4:66 najlepiej pokazuje skalę problemów. Mimo to federacja zdecydowała się pozostawić klub w najwyższej klasie rozgrywkowej, ponieważ w kolejnym sezonie liga została powiększona do trzynastu zespołów.

Czarna passa przełamana

Fatalna passa zakończyła się dopiero w piątek, 13 marca 2026 roku. Dunaujvarosi KSE pokonał na wyjeździe Kecskemeti RC 3:1 (25:21, 25:13, 16:25, 25:23) i tym samym zapisał na swoim koncie pierwsze zwycięstwo od niemal trzech lat. Ironia losu, że było to akurat w piątek, 13-nastego, który w wielu krajach uznawany jest pechowym dniem.

Po tym meczu trener Tibor Tomanoczy nie krył ulgi. – Bardzo dobrze weszliśmy w to spotkanie i choć w trzecim secie mieliśmy więcej upadków niż wzlotów, ostatecznie udało nam się wygrać. To było zasłużone zwycięstwo, które musieliśmy wyszarpać. Cieszymy się, że nasza zła passa została zakończona. Mam nadzieję, że od teraz kibice będą mogli znacznie częściej cieszyć się naszymi zwycięstwami – powiedział szkoleniowiec Dunaujvarosi KSE w rozmowie z dziennikiem „Nemzeti Sport”.

Ogromna przepaść w tabeli

Mimo historycznego zwycięstwa sytuacja Dunaujvarosi KSE w tabeli nadal pozostaje bardzo trudna. Zespół wciąż zajmuje ostatnie miejsce w NB I Extralidze i traci 5 punktów do przedostatniej drużyny Szolnoki SPC. Do zakończenia fazy zasadniczej pozostała już tylko jedna kolejka. Sytuacja tego zespołu nie ma szansy się zmienić.

Skalę różnicy poziomów w lidze najlepiej pokazuje fakt, że lider rozgrywek, MAV Elore SC, wygrał wszystkie 23 spotkania, zdobył 69 punktów i w całych rozgrywkach stracił zaledwie jednego seta. Przy takiej dominacji czołowych zespołów walka o każde zwycięstwo dla najsłabszej drużyny ligi była dużym wyzwaniem Dla Dunaujvarosi KSE przełamanie fatalnej serii może jednak mieć ogromne znaczenie mentalne. Po 81 porażkach z rzędu drużyna wreszcie udowodniła, że potrafi wygrać. Zrobiła to przede wszystkim dla swoich kibiców.

Zobacz również:
Zapewnił utrzymanie w PlusLidze, a teraz pomoże innemu klubowi! Polak dokończy sezon u boku Fornala

PlusLiga