Strona główna » Niesamowita końcówka w meczu na dole tabeli

Niesamowita końcówka w meczu na dole tabeli

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

W bardzo ważnym spotkaniu w kontekście dolnej części tabeli PlusLigi Cuprum Stilon Gorzów podejmował Barkom Każany Lwów. Pierwsze dwa sety toczyły się po myśli gospodarzy. Trzecia partia miała niesamowity przebieg. Długo prowadzili Ukraińcy. Gdy po efektownej serii przy piłkach setowych dla rywali wydawało się, że Gorzowianie jednak odwrócili bieg seta, wideoweryfikacja ostudziła gospodarzy. Ostatecznie jednak podopieczni trenera Henno po wydłużonej walce na przewagi postawili kropkę nad i.

Początek spotkania należał do wyrównanych, a obie strony dawały z siebie maksa – 5:5. Jedynym mankamentem było spora liczba błędów w polu serwisowym. W pewnym momencie na najwyższe obroty wskoczył Mathis Henno, dając Cuprum Stilonowi prowadzenie – 9:7. Wasyla Tupczija na tym etapie wspierał jeszcze Lorenzo Pope. Choć za moment był już remis po 13, to i tak więcej do powiedzenia miał zespół lokalnych – 18:15. Powalczyć próbował jeszcze Mousee Gueye, ale nie do zatrzymania był młody Francuz. Wypracowana przewaga dała Gorzowianom spokojny finisz i prowadzenie 1:0.

Niemiec nie próżnuje, co na to reszta?

Druga partia także była koncertem gospodarzy. Początkowo powalczyć chciał Pope, ale na posterunku był Kamil Kwasowski, po którego asie było już 8:6. W ataku błyszczał Chizoba Neves Atu, ale show skradł niepozorny Patryk Niemiec, punktując w każdym elemencie. To właśnie dzięki niemu różnica zaczęła diametralnie rosnąć – 12:8, 14:9. Po jednym z ataków Henno zrobiło się 17:11, a trener Ugis Krastins postawił na zmiany. Jedną z nich było wprowadzenie Mykoli Kutsa. Zespół starał się jeszcze powalczyć, ale parę wymian później seta domknął atakiem Marcin Kania.

Niebywałe…!

Siatkarze Barkomu Każany Lwów poszli na całość w trzecim secie, łudząc się jeszcze. Partia wyglądała dla nich obiecująco, ale do czasu. Dobrą zmianę dał Julius Firkal. Po drugiej stronie prym wiódł Chizoba, lecz wynik stale oscylował wokół remisu – 4:4, 8:7. Z czasem gościom udało się odskoczyć – 11:8, 13:11. Na moment przypomniał o sobie Mathis Henno, którego ojciec nerwowo krążył wzdłuż boiska – 14:18. Lwowianie mieli wszystko, aby przełamać gospodarzy. Ręki w ataku nie zwalniał Wasyl Tupczij, lecz z wyniku 24:21 zrobiło się po 24. O losach meczu zadecydowała gra na przewagi, a z kompletu punktów mogła się cieszyć gorzowska publiczność – 29:27.

MVP: Mathis Henno

Cuprum Stilon Gorzów – Barkom Każany Lwów 3:0
(25:21, 25:21, 29:27)

Składy zespołów:
Cuprum: Henno (20), Niemiec (8), Veloso (1), Kania (3), Kwasowski (12), Chizoba (15), Gregorowicz (libero) oraz Gąsior, Maciejewicz i Więcławski
Barkom: Gueye (5), Kowalow (14), Pope (10), Kuts (1), Tupczij (15), Nakano, Pampuszko (libero) oraz Szczurow (5), Rogożyn (4) i Firkal (3)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

PlusLiga

  • Bednorz wraca na Podpromie! Niedzielny hit pełen kontrastów i podtekstów?

    Bednorz wraca na Podpromie! Niedzielny hit pełen kontrastów i podtekstów?

  • Niesamowita końcówka w meczu na dole tabeli

    Niesamowita końcówka w meczu na dole tabeli

  • Mimo kontuzji walczyli do końca. Cenne punkty ZAKSY

    Mimo kontuzji walczyli do końca. Cenne punkty ZAKSY