Chemik Police i MKS Kalisz rywalizują w III rundzie Puchary Polski siatkarek. Od początku drugiej odsłony policka drużyna gra osłabiona. Boisko opuściła Julia Hewelt. Sytuację po meczu skomentował szkoleniowiec Chemika Dawid Michor.
Dobry początek
Chemik Police od początku jest faworytem starcia Pucharu Polski z MKS-em Kalisz. W tej roli czuje się bardzo dobrze i spełnia się niej. Policzanki wygrały dwa pierwsze sety tego starcia, mimo problemu na początku drugiej odsłony.
Będzie Diagnozowanie
W pierwszych akcjach drugiej partii poniedziałkowego meczu boisko opuściła atakująca Chemika Police, Julia Hewelt. Zawodniczka od razu zasygnalizowała zmianę i opuściła boisko. Od razu też zajął się nią klubowy lekarz. Na razie nie wiadomo kiedy pojawił się problem. Hewelt nie wróciła już do gry. Jej miejsce na boisku zajęła Wiktoria Lochmanczuk.
– Trudno powiedzieć, jak poważna to sprawa. Mamy jednak świetną opiekę i doktor zaraz zajmie się diagnostyką. Myślę jednak, że nie jest to nic poważnego. Trudno na tym etapie sezonu nie mieć problemów zdrowotnych, My zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby Julia w pełni zdrowa mogła dalej realizować swoje marzenia i pomagać zespołowi sięgać jak najwyżej – powiedział trener Dawid Michor.
Julia Helwet to podstawowa zawodniczka drużyny z Polic. Od początku sezonu Tauron Ligi zdobyła dla Chemika 154 punkty.
Zobacz również:
Wyniki III rundy Pucharu Polski kobiet