Strona główna » Developres Rzeszów przed ważnym wyzwaniem. Trener Hernandez: Liczy się tylko ten dzień

Developres Rzeszów przed ważnym wyzwaniem. Trener Hernandez: Liczy się tylko ten dzień

tauronliga.pl

fot. Michał Szymański

KS DevelopRes Rzeszów ma za sobą bardzo intensywne tygodnie spędzone na rozgrywkach Ligi Mistrzyń i na krajowym podwórku. Teraz czeka go jeden z kluczowych sprawdzianów sezonu – rywalizacja o TAURON Puchar Polski w Elblągu. Hiszpański szkoleniowiec mistrzyń Polski – Cesar Hernandez Gonzalez w rozmowie z redakcją tauronliga.pl podsumował grę swojego zespołu w europejskich pucharach. Opowiedział też o przygotowaniach do turnieju finałowego oraz zdradził, dlaczego mecze „tu i teraz” mają dla niego wyjątkowe znaczenie.

DevelopRes zrealizował pierwszy cel

KS DevelopRes Rzeszów zakończył fazę grupową Ligi Mistrzyń na pierwszym miejscu w grupie E, co oznacza bezpośredni awans do ćwierćfinału i uniknięcie baraży. Ostatni mecz z SSC Palmberg Schwerin był dla rzeszowianek czymś więcej niż tylko kolejnym spotkaniem w kalendarzu. To od jego wyniku zależały ich dalsze losy w tym turnieju. Rzeszowianki ostatecznie zamknęły je w trzech setach.

– Naszym celem w grupie było zajęcie pierwszego miejsca, aby uniknąć barażu i awansować bezpośrednio do ćwierćfinału. Od początku o tym mówiliśmy. Mieliśmy w fazie grupowej pewne trudności, ponieważ rywalki również grały dobrze, a my zaczynaliśmy sezon z ośmioma nowymi zawodniczkami. Potrzebowaliśmy czasu, żeby wszystko poukładać – tłumaczył trener DevelopResu.

Szczególne znaczenie miał pierwszy set meczu w Rzeszowie, w którym gospodynie odrobiły straty w końcówce (18:22). –Powiedziałem zawodniczkom w szatni, że w trudnych sytuacjach musimy pozostać w grze. Przegrywaliśmy czterema punktami, ale nadal byliśmy w grze. Wiedzieliśmy, że w ważnym momencie pokażemy naszą jakość – podkreślił Hernandez Gonzalez, dodając, że ten moment dał drużynie impuls na resztę spotkania.

Ćwierćfinał Ligi Mistrzyń bez kompleksów

Developres Rzeszów po raz kolejny zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Tym razem jest jedyną polską drużyną, która awansowała do 1/4 finału. Wykorzystał szansę, którą zapewniło dobre losowanie rywali grupowych. W poprzedniej edycji rzeszowianki odpadły właśnie na tym etapie rozgrywek.

– Cieszę się, ponieważ jesteśmy w gronie ośmiu najlepszych drużyn Europy, które moim zdaniem są bardzo dobre. Jesteśmy jedyną drużyną w Polsce, która przeszła przez grupę, więc gra w Lidze Mistrzyń nie jest łatwa. Jesteśmy bardzo dumni z tego, co osiągnęliśmy. Za kilka tygodni czeka nas ćwierćfinał. Podejdziemy do tej rywalizacji z pełną mocą, aby spróbować dostać się do Final Four – przekonywał szkoleniowiec Rysic.

Nagrodą za zwycięstwo w grupie będzie rywalizacja z Eczacibasi Dynavit Stambuł, z Magdaleną Stysiak w składzie. Hiszpański szkoleniowiec nie ukrywa, że jego zespół nie będzie faworytem, ale jednocześnie nie zamierza rezygnować z marzeń o Final Four.

– Lubię rzeczy niemożliwe, ponieważ czasami rzeczy niemożliwe w rzeczywistości stają się możliwe. Wierzę, że dobrze przygotujemy się do dwumeczu. (…) Na pewno jednak spróbujemy powalczyć o zakwalifikowanie się do turnieju finałowego Ligi Mistrzyń – zaznaczył trener, który porównuje to wyzwanie do rywalizacji z największymi potęgami podczas swojej pracy z reprezentacją Francji w trakcie mistrzostw świata.

Budowlani Łódź najtrudniejszym rywalem

Zanim jednak przyjdzie czas na kolejne emocje w europejskich pucharach, DevelopRes Rzeszów stanie do walki o TAURON Puchar Polski. W półfinale w Elblągu mistrzynie Polski zmierzą się z PGE Budowlani Łódź – jedyną drużyną, która w tym sezonie znalazła receptę na podopieczne trenera Hernandeza na krajowym podwórku.

– Czeka nas naprawdę trudny półfinał z PGE Budowlanymi Łódź. Była to jedyna drużyna, która pokonała nas dotąd w Polsce. Niedawno wygraliśmy z nimi 3:1, ale był to ciężki mecz i równie dobrze mogło być 3:0 dla rywalek. Musimy więc spodziewać się ciężkiego i trudnego półfinału. Lubimy jednak trudne wyzwania – przyznał Hernandez Gonzalez.

Hiszpan podkreśla też specyfikę pucharowych zmagań: – To fajne, bo właśnie o to chodzi w takich meczach, że albo wygrywa się wszystko albo zostaje się z niczym. Ja osobiście bardzo lubię tego typu mecze, ponieważ trzeba być gotowym na tu i teraz. Faktycznie w play-offach można mieć kolejną szansę po jednym słabym meczu. Czasem jednak życie nie daje nam drugiej szansy. Musimy więc być gotowi na dany dzień i to, co zrobiliśmy wcześniej, czy to, co będzie później, nie ma znaczenia. Liczy się ten dzień i tego dnia musimy zagrać dobrze.

Siatkówka w Polce odgrywa czołową rolę

Szkoleniowiec DevelopResu pochwalił organizację imprez w Polsce i atmosferę na trybunach, przypominając AL-KO Superpuchar w Katowicach, który rzeszowianki na początku sezonu wywalczyły. – Atmosfera na halach jest naprawdę dobra. Na pewno już podczas AL-KO Superpucharu organizacja była świetna, a teraz zapewne podobnie będzie podczas TAURON Pucharu Polski. Najważniejsze, że siatkówka będzie głównym bohaterem i to jest fajne. Myślę, że Polska jest jednym z niewielu z krajów Europy, w którym siatkówka odgrywa czołową rolę w wielu aspektach – docenił hiszpański szkoleniowiec.

Doświadczenia z finałów krajowych pucharów we Francji oraz wcześniejszy sukces z DevelopResem budują w nim przekonanie, że zespół jest gotowy na kolejne wyzwanie. – Mam nadzieję, że zdobędziemy również to trofeum. Czujemy się pewni siebie, ponieważ ogólnie dobrze nam idzie. Myślę, że jesteśmy naprawdę silni jako zespół. Ostatniej porażki doznaliśmy w Lidze Mistrzyń z Paryżem. Na pewno przystąpimy do półfinału z Budowlanymi w pełnej gotowości do walki. Spodziewam się, że będzie to ciężki mecz. Małe szczegóły zadecydują o zwycięstwie jednej lub drugiej drużyny. Musimy być gotowi na wszystko – podsumował Cesar Hernandez Gonzalez.

Zobacz również:
Sebastian Devash: Presja w sporcie to przywilej

PlusLiga