Strona główna » Belgijska przyjmująca nie była zadowolona: Powinnyśmy zwrócić na to większą uwagę

Belgijska przyjmująca nie była zadowolona: Powinnyśmy zwrócić na to większą uwagę

fot. Michał Szymański

Savino del Bene Scandicci okazało się zbyt silnym rywalem dla PGE Grot Budowlanych Łódź. Włoska drużyna w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń wygrała 3:0, a na parkiet wróciła nieobecna od jakiegoś czasu Britt Herbots. Belgijska przyjmująca w rozmowie z naszym portalem zdradziła nam, dlaczego według niej rozgrywki Serie A wcale nie są nudne.

Łódzko-florencka konfrontacja okazała się powtórką z meczu Savino del Bene Scandicci z BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Polska drużyna prowadziła przez większość seta, by przegrać partię w końcówce. Przegrana 0:3 stawia Budowlane w bardzo trudnej sytuacji.

Zwrócić większą uwagę

Justyna Żółkiewska: Mamy w Polsce takie powiedzenie – „najlepsze zespoły poznaje się nie po tym jak zaczynają, ale po tym jak kończą”. Sprawdziło się w tym spotkaniu.

Britt Herbots:Niby tak, ale te najsilniejsze drużyny wiedzą, jak od początku naskoczyć na rywala i utrzymać dobry rytm grania. Na szczęście dałyśmy radę zamknąć mecz w trzech setach. Dałyśmy radę nałożyć na rywala większą presję i być dobrze zorganizowane w obronie. Powinnyśmy jednak zwrócić większą uwagę na początki setów. Przeciwniczki tak, jak się spodziewałyśmy dobrze zagrywały, a my potrafiłyśmy wytrzymać tę presję w przyjęciu.

Belgijka docenia Polki

Rywalki czymś was zaskoczyły?

– Nie, absolutnie nie. Kilka z nich znamy z wcześniejszych spotkań i kadry. Grają dobrą siatkówkę. My powinnyśmy być bardziej zorganizowane w bloku i obronie. To nie zawsze dałyśmy radę.

Właśnie ten element trzeba poprawić przed następnym meczem.

– Dokładnie. Czeka nas trudny tydzień, bo zaczynają się play-offy w Serie A. Spodziewamy się też zaciętej warki w meczu rewanżowym.

Serie A odstaje poziomem

Na europejskich boiskach gracie znakomicie, a w lidze już tak nie jest. Jesteś mi w stanie powiedzieć skąd to wynika?

– Nie do końca się z tobą zgodzę, bo gramy dobrą siatkówkę. Liga włoska ma jednak trochę wyższy poziom i jest dłuższa niż puchary. Sama widzisz, że w fazach finałowych Ligi Mistrzyń, Pucharu CEV i Pucharu Challenge są włoskie zespoły. Liga to trochę inna sprawa. Jest jak maraton podczas którego musisz cały czas być skupionym. 

To nie jest żadna wymówka

Niespodzianki zdarzają się dlatego, że wszystkie zespoły w tym momencie sezonu już są bardzo zmęczone?

– Absolutnie. Mamy za sobą dużo meczów, a teraz czekają nas najważniejsze. To jednak nie jest żadna wymówka. Wszyscy inni są równie zmęczeni.

Imoco Conegliano na drodze

Spędziłaś we Włoszech mnóstwo czasu. Od dawna wszyscy grają, a wygrywa Imoco. Nie sądzisz, że to trochę nudne.

– Nudne? Nie. Dla mnie liga jest ciekawa, bo z punktu widzenia zawodniczki musisz naprawdę uważać w każdym meczu. Właśnie to nadaje piękna tym rozgrywkom. Każdy sezon, to oddzielne rozgrywki i tym bardziej ta sytuacja nas motywuje do dalszej walki.

Zobacz również:
Polskie drużyny o krok od odpadnięcia z Ligi Mistrzyń

PlusLiga