Para Michał Bryl i Bartosz Łosiak pożegnała się z turniejem cyklu Beach Pro Tour Elite16 w Saquaremie. Sufitem dla Polaków okazała się 1/4 finału zawodów, a nie do zatrzymania był utytułowany duet Norwegów – Anders Mol/Christian Sorum (2:0). Skandynawowie są jednymi z faworytów do zwycięstwa w całym turnieju.
Ćwierćfinał sufitem
Polacy żegnają się z turniejem cyklu Beach Pro Tour Elite16 w Saquaremie na ćwierćfinale. Dla Michała Bryla i Bartosza Łosiaka były to i tak pierwsze zawody tej rangi w bieżącym sezonie, gdyż uprzednio najlepszy polski duet był zmuszony pauzować ze względu na problemy zdrowotne. Biało-czerwona dwójka w Kraju Kanarków zwyciężyła w 4 spotkaniach i do meczu 1/4 finału była niepokonana. Awans z 1. miejsca w grupie dał Polakom bezpośrednią przepustkę do 1/8, a tam też ekipa była bezbłędna. Zmieniło się to w ćwierćfinale, gdzie poprzeczka poszła mocno w górę.

To właśnie w ćwierćfinale na Polaków czekała para mistrzów olimpijskich, która obecnie w rankingu światowym plasuje się na 2. miejscu. Mowa tutaj o Norwegach – Andreas Mol/Christian Sorum. Początek spotkania wyglądał dla biało-czerwonych obiecująco. Obie strony dawały z siebie maksa, a wynik mniej więcej oscylował wokół remisu – 2:2, 8:7. Wówczas w polu serwisowym stanął Mol, co okazało się dla Polaków początkiem końca – 12:7. Kolejne minuty nie przyniosły przełamania. Rozpędzeni Skandynawowie robili co chcieli, a inauguracja padła ich łupem – 21:14.
Postawieni pod ścianą Bryl i Łosiak, mimo niekorzystnego rozdania, podjęli rękawice. Na początku drugiego seta znów byli o krok za rywalami – 4:3, 7:6. W końcu jednak rezultat znów się rozjechał. Detale i doświadczenie w meczach o stawkę okazało się decydujące – 16:13. I choć przez moment zapachniało remisem, to parę wymian później było już po meczu – 18:21 (0:2). Porażka Polaków była jednoznaczna z odpadnięciem z turnieju.
Zobacz również:
Warta Zawiercie marzy o złocie! Czy przed wizytą na Podpromiu zyska przewagę?









