Strona główna » TAURON Liga. BKS Bielsko-Biała z dużym skokiem w tabeli. Kryzys rywalek?

TAURON Liga. BKS Bielsko-Biała z dużym skokiem w tabeli. Kryzys rywalek?

inf. własna

fot. Michał Szymański

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała w 8. kolejce TAURON Ligi podejmował sąsiada w tabeli – MOYĄ Radomkę Radom. Bielszczanki zainkasowały komplet punktów, a rywalki z Radomia wygrały jedynie trzecią partię. Tym samym podopieczne Jakuba Głuszaka przegrały swój trzeci mecz z rzędu. Zwycięstwo BKS-u pozwoliło im mocno awansować w tabeli. 

Kwestia czasu?

Po zmaganiach w Europie na TAURON Ligowe parkiety powróciły siatkarki BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała oraz MOYA Radomki Radom. Początek starcia pomiędzy drużynami, które zapowiadają walkę o brąz był bardzo wyrównany. Po stronie gospodyń na wysokości zadania stawała Wiktoria Szewczyk, której współpraca z Aleksandrą Gryką mogła się podobać. Wśród Radomianek wyróżniała się od początku wracająca po kontuzjach Weronika Szlagowska, ale wynik dalej oscylował wokół remisu – 10:10.

Później świetny fragment odnotowała Klaudia Nowakowska, a przy stanie 14:11 grę przerwał Jakub Głuszak. Radomce set zaczął uciekać. Nieomylna nie była Wiktoria Szewczyk – 14:18. W samej końcówce odpaliła jeszcze Kertu Laak, a za moment było już po secie, który zakończył się z korzyścią dla bielszczanek – 25:21.

Dystans błędów nie wybacza

Druga partia od początku układała się pomyślnie dla BKS-u. Choć blokiem powalczyła Martyna Piotrowska – 4:5, to po stronie radomianek było za dużo błędów. Punktować regularnie zaczęła w końcu Martyna Borowczak – 10:6. Bez szans była w meczu też Lengweiler, której brak gościnie wyraźnie odczuły. Po kolejnym niewymuszonym błędzie gościń trener Głuszak znów przerwał grę – 9:14. Wejście Moniki Gałkowskiej nic nie dało, dalej trwał koncert bielszczanek. Dobranie seta przez gospodynie na 2:0 było czystą formalnością – 25:16.

Zasłużone przełamanie

W trzecim secie radomianki musiały iść na całość. Asem już na wstępie popisała się Kornelia Garita – 3:2. Kończyć zaczęła też Julie Lengweiler, a motorem napędowym drużyny dalej była Weronika Szlagowska. Przy stanie 9:6 o czas poprosił zaniepokojony Bartłomiej Piekarczyk. Choć bielszczankom udało się wyrównać – 9:9, to wynik znów zaczął się rozjeżdżać – 13:16. Szalała na rozegraniu Brigitta Petrenko, a radomianki co chwila popisywały się widowiskowymi blokami – 20:15. W samej końcówce szarpnęła Klaudia Nowakowska. Gościnie nie dały sobie jednak odebrać wygranej 1:2 – 25:21.

Podrażnione i konsekwentne

Porażka w trzecim secie mocno podrażniła bielszczanki, które w czwartej odsłonie znów zaczęły wieść prym. Świetnie spisywała się Martyna Borowczak – 8:5. Mniej szczęścia miały jednak jej koleżanki – 7:8. Choć BKS na moment odskoczył, to w kluczowym momencie nerwy na wodzy trzymała Lengweiler – 11:11. Punktować zaczęła Dagmara Dąbrowska – 15:12, a trener Piekarczyk przerwał grę. Bloki na Gryce dołożyła Piotrowska – 17:12. Popełniać proste błędy na rozegraniu zaczęła Szewczyk. Dobre wejście odnotowała jednak Ljubica Kecman, a gościnie zaczęły się potykać. Ostatecznie bielszczanki zaskoczyły wszystkich, a spotkanie na 3:1 domknęła właśnie Serbka – 25:23.

MVP: Martyna Borowczak

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – MOYA Radomka Radom 3:1
(25:21, 25:16, 21:25, 25:23)


Składy zespołów:
BKS Bielsko-Biała: Orzyłowska (6), Borowczak (24), Gryka (15, Nowakowska (16), Szwczyk (1), Laak (6), Adamek (libero) oraz Podlaska, Bozóki-Szedmak (3), Abramajtys i Kecman (4)
Radomka Radom: Piotrowska (9), Szumera (5), Garita (7), Petrenko (5), Lengweiler (15), Szlagowska (17), Jęcek (libero) oraz Molchanowa, Gałkowska (1), Marszałkowic (1), Dąbrowska (3) i Plaga (libero)

Zobacz również:
TAURON Liga: wyniki, tabela, terminarz

PlusLiga