Strona główna » Polak odbudował lokalnego giganta! Prezes: Spadł nam z nieba

Polak odbudował lokalnego giganta! Prezes: Spadł nam z nieba

vcgreenyardmaaseik.be

fot. Volleybalclub GREENYARD Maaseik – Facebook/ PressFocus

Obecny sezon w wykonaniu VC Greenyard Maaseik jest znakomity. Belgijski gigant znów w kraju rozdaje karty, marząc o powrocie na szczyt. Do tego dochodzą sukcesy w Europie. Drużyna Pawła Woickiego w Pucharze CEV mknie przed siebie, pokonując również faworyzowane Galatasaray. Wszystkie te osiągnięcia łączy właśnie Polak, o którym prezes klubu wprost mówi. – Spadł nam z nieba (…).

Zjadł zęby na siatkówce

Paweł Woicki, to były reprezentant Polski, który już nie jedno ma za sobą. 41-latek przed sezonem 2025/2026 został trenerem belgijskiego VC Greenyard Maaseik. Była to kolejna duża szansa dla polskiego szkoleniowca, który wcześniej pracował też z Vitalem Heynenem od podstaw tworząc reprezentację Chin.

Jesteśmy przekonani, że Woicki będzie w stanie przekazać naszym zawodnikom swoją wiedzę jako zawodnik z absolutnego topu, dzięki czemu STEENGOED Arena w przyszłym sezonie ponownie będzie świadkiem siatkówki na najwyższym poziomie – informował wtedy belgijski klub.

Woicki, to człowiek od lat związany z siatkówką. Wcześniej związany był z tym sportem jako aktywny rozgrywający. Podczas gry w polskiej ekstraklasie trzykrotnie zdobył Puchar Polski oraz dwa brązowe, dwa srebrne (2008, 2012) i jeden złoty (2011) medal mistrzostw Polski. Do tego dochodzi pojedynczy Superpuchar Polski. Oprócz tego rozgrywający wielokrotnie reprezentował kraj na arenie międzynarodowej. W koszulce z orzełkiem na piersi zdobył mistrzostwo Europy w 2009 roku oraz brązowy medal Ligi Światowej w 2011 roku. 

Po zakończeniu kariery nie odszedł wcale od siatkówki, budując swoje trenerskie CV. W 2018 roku został wtedy asystentem trenera Heynena w polskiej kadrze. Następnie obaj panowie współpracowali ze sobą w reprezentacjach Niemiec i Chin. W sezonach 2022-2024 polski szkoleniowiec prowadził klub Enea Czarni Radom. 

To jest jego sezon!

Belgijski VC Greenyard Maaseik ma za sobą ciężki sezon. Poprzednich rozgrywek zespół nie zakończył na podium krajowych mistrzostw. Jeden z najbardziej utytułowanych klubów zakończył sezon na 4. miejscu. Przegrał także w Pucharze. Błysnąć nie udało się drużynie także w Europie, kończąc bój w Lidze Mistrzów na 16. miejscu. Przyjście Polaka odmieniło zespół.

Obecnie Maaseik w krajowej ekstraklasie zajmuje 3. miejsce, wciąż będą w czołówce. Wyżej jest tylko Menen oraz Roeselare, mając okazję, aby powrócić na szczyt. Podopieczni Woickiego świetnie spisują się też w Pucharze CEV. Zespół po drodze wyeliminował już czeskie VK CEZ Karlovarsko, tureckie Alanya Belediyespor oraz francuskie Tourcoing Lile Metropole. Teraz do tego doszła wygrana nad Galatasaray HDI Sigorta Stambuł, będąc blisko awansu do półfinału rozgrywek. – Paweł Woicki spadł nam z polskiego nieba, gdybyśmy mogli, zatrzymalibyśmy go u siebie przez następne dziesięć lat – wyznał w euforii prezes belgijskiego klubu.

Zobacz również:

Puchar CEV. To nie był wymarzony start ekipy Fabiana Drzyzgi. Walka dopiero się rozpoczęła!

PlusLiga

  • Grał kiedyś w Treflu, teraz wesprze Ślepsk?

    Grał kiedyś w Treflu, teraz wesprze Ślepsk?

  • PlusLiga. ZAKSA Podnosi się po porażkach

    PlusLiga. ZAKSA Podnosi się po porażkach

  • PlusLiga. Hit na horyzoncie, ale rewolucji w czołówce nie będzie. Co niżej w tabeli?

    PlusLiga. Hit na horyzoncie, ale rewolucji w czołówce nie będzie. Co niżej w tabeli?