Bartosz Bednorz w ostatnich tygodniach przechodził bardzo trudny czas. Siatkarz stracił jedną z najbliższych mu osób. W mediach społecznościowych podzielił się informacją, jednocześnie dziękując drużynie i sztabowi za ogromne wsparcie. – Ten czas był dla mnie bardzo trudny i nadal jest. Powrót na boisko w takich okolicznościach nie jest łatwy, towarzyszy mi dużo emocji, których nie da się tak po prostu wyłączyć – przekazał przyjmujący.
Bolesna strata Bartosza Bednorza
PGE Projekt Warszawa ma za sobą intensywne dni. Niedawno zakończyła się faza zasadnicza PlusLigi, a obecnie najlepsze osiem drużyn rywalizuje w ćwierćfinałach. Stołeczni odnotowali już pierwsze z dwóch potrzebnych do awansu zwycięstw, pokonując JSW Jastrzębski Węgiel 3:0. Również w Lidze Mistrzów ekipa Kamila Nalepki poradziła sobie znakomicie i zameldowała się w Final Four.
We wszystkich tych spotkaniach bardzo ważną rolę odegrał Bartosz Bednorz. Przyjmujący tradycyjnie był jednym z liderów na boisku. Po triumfie w ćwierćfinale Lidze Mistrzów, siatkarz zdecydował się na publikację emocjonalnego wpisu. Jakiś czas temu klub rozgrywał jedno ze spotkań PlusLigi bez niego w składzie. Powodem były sprawy osobiste. Bartosz Bednorz pożegnał jedną z najważniejszych osób w swoim życiu, czyli babcię.
„Cisza i brak radości”
Siatkarz dzieląc się tą przykrą informacją, chciał zwrócić się między innymi do kibiców. „Ten czas był dla mnie bardzo trudny i nadal jest. Powrót na boisko w takich okolicznościach nie jest łatwy, towarzyszy mi dużo emocji, których nie da się tak po prostu wyłączyć. Mimo ogromnego zwycięstwa, które odnieśliśmy wczoraj, gdzieś we mnie wciąż jest cisza i brak tej radości, którą zwykle czuję w takich momentach. Piszecie do mnie pytając gdzie się podział mój uśmiech… wierzę, że wróci.” – czytamy we wpisie.
Nie zabrakło również słów podziękowań dla klubu, który okazał mu ogromne wsparcie w tak trudnym czasie. „Nie raz w tym sezonie udowodniliśmy czym jest prawdziwy duch drużyny i tym razem było tak samo. I chociaż może jeszcze tego po mnie nie widać – jestem niewyobrażalnie dumny i szczęśliwy, że mogę być częścią tej drużyny i wspólnie z Wami sięgać po największe trofea.”









