Gościem podcastu SiatCast Polsatu Spor był Marcin Nowakowski – asystent Nikoli Grbicia w reprezentacji Polski. W rozmowie z Jakubem Bednarukiem Nowakowski ocenił, co stało się z Bartłomiejem Bołądziem, który ostatnio nie gra w podstawowym składzie Aluronu CMC Warty Zawiercie.
Zmiana nie do końca na dobre?
Sezon PlusLigi trwa w najlepsze. W podcaście SiatCast zespoły PlusLigi na tym etapie sezonu ocenił Marcin Nowakowski – asystent Nikoli Grbicia w reprezentacji Polski. Jednym z poruszanych tematów był między innymi Bartłomiej Bołądź. Siatkarz, który znalazł się w olimpijskim składzie przed tymi rozgrywkami dołączył do Aluronu CMC Warty Zawiercie. W ostatnich tygodniach w podstawowym składzie pojawia się jednak Kyle Ensing.
Taki ruch ocenił Marcin Nowakowski. – Michał Winiarski musiał próbować czegoś innego, po prostu. Zgadzam się z tym, że styl Miguela Tavaresa bardziej pasuje do Ensinga. Bartek Bołądź jest typem zawodnika, który, żeby grać musi atakować i jeszcze dołożyć zagrywkę. Nie jest wybitnym blokującym i broniącym. Umie wykonywać te elementy, ale to jest typowy atakujący. Młot z prawego skrzydła – jak Thor, ogromna siła, świetne kierunki – chwalił Bołądzia członek sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski.

Styl też ważny
Przyznał, że Bołądź ma inną charakterystykę niż Kyle Ensing. Wychodzi na to, że na ten moment sezonu lepiej do stylu gry Miguela Tavaresa pasuje Amerykanin. – Sezon jest jeszcze długi, Ensing jest fajną alternatywą, bo on z kolei bardzo dobrze broni i piłka na prawe od Tavaresa mu pasuje. Jest szybki w czytaniu gry. Z drugiej strony Bartek Bołądź ze swoim odejściem na piłkę wysoką, a jeżeli Russell Wraca do formy i przejmie wysoką na lewej stronie, do tego Kwolo, jak będzie zdrowy, poradzi sobie z każdą piłką, to wtedy można grać – podsumował Marcin Nowakowski. Aktualnie Zawiercianie plasują się na 3. miejscu tabeli PlusLigi, a już w środę zagra w Lidze Mistrzów, podejmując Sporting Lizbonę.









