Asseco Resovia Rzeszów dopięła swego. Zespół z Podkarpacia w meczu rewanżowym pokonał na wyjeździe Knack Roeselare 3:1, awansując do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Belgia była dla Polaków łaskawa, ale podróż dała się wszystkim we znaki. Drużyna z Rzeszowa przeżyła chwilę grozy. Drużyna miała wypadek w drodze na lotnisku. Plotki zdementował jednak Erik Shoji.
Historia pisze się na naszych oczach
Liga Mistrzów wkracza w decydującą fazę, a polska PlusLiga może poszczycić się mianem najsilniejszej na Starym Kontynencie. Potwierdzenia nie trzeba szukać daleko. Komplet czterech biało-czerwonych zespołów cieszy się z przepustek do ćwierćfinału rozgrywek, To historyczne osiągnięcie polskich drużyn, które od lat są w europejskiej elicie. Najwcześniej w 1/4 finału znalazły się Bogdanka LUK Lublin oraz Aluron CMC Warta Zawiercie. Oba zespoły wygrały swoje grupy, z automatu trafiając do ćwierćfinału.
W środę zaś, po heroicznym boju, do tego grona dołączył PGE Projekt Warszawa. Los stołecznych jednak nie rozpieszczał. Podopieczni Kamila Nalepki w fazie play-off musieli zagrać z rozdrażnioną włoską potęgą, Itasem Trentino. Choć graczom Projektu u siebie nie udało się wygrać, to w Trydencie ekipa dała z siebie maksa. Włoski gigant pod batutą Marcelo Mendeza od czasu urazu Alessandro Michieletto jest cieniem siebie. Wygrana 3:2 dała jeszcze nadzieję, a o awansie zadecydował złoty set.
Dzień później w najlepszej ósemce zameldowała się Asseco Resovia Rzeszów. Zespół z Podkarpacia miał nieco łatwiejsze zadanie, mierząc się z Knack Roeselare. Belgowie nie byli większym zagrożeniem dla podopiecznych Massimo Botti’ego, a wyjazdowa wygrana 3:1 przypieczętowała sukces ostatniego z polskich zespołów.
Zdrowie najważniejsze!
Na piątek Rzeszowianie mieli zaplanowany powrót do kraju. Ten jednak nie przebiegł bez komplikacji, o których w swoich mediach społecznościowych informował Erik Shoji. W drodze na lotnisko autobus z siatkarzami na pokładzie miał stłuczkę. Zdarzenie, choć napędziło wszystkim stracha, to okazało się niegroźnym incydentem. Według Amerykanina w skutek zderzenia popękały w pojeździe szyby, a większość pasażerów przewróciła się na podłogę. Nikt jednak nie odniósł poważnych urazów, a zespół mógł kontynuować podróż.

Teraz Asseco Resovię czeka krótka przerwa, bowiem w poniedziałkowym hicie PlusLigi zespół zagra z Indykpol AZS-em Olsztyn. W ćwierćfinale Ligi Mistrzów na drużynę czai się już turecki Ziraat Bankkart Ankara, w składzie z Tomaszem Fornalem.
Zobacz również:
Sensacyjny spadek Częstochowian. Gorzkie słowa Ryszarda Boska









