W ramach 23. kolejki PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów podejmie JSW Jastrzębski Węgiel. Na pierwszy plan tej rywalizacji wychodzi oczywiście walka o play-off, ale na drugim kryje się fatalna seria Rzeszowian w starciach z zespołem z Jastrzębia-Zdroju. Początek spotkania w Rzeszowie, w którym murowanym faworytem powinni być gospodarze, w czwartek o godzinie 20:00.
7 lat czekania
Nadchodzące starcie Asseco Resovii i Jastrzębskiego Węgla niesie ze sobą ogromny ciężar gatunkowy. Choć historyczny bilans 53 spotkań przemawia za Jastrzębskim Węglem (32 zwycięstwa), to obecna sytuacja stawia w roli faworyta ekipę z Rzeszowa. Dla „Pasów” to okazja na przełamanie fatalnej passy – ostatni raz pokonali rywali ze Śląska w marcu 2019 roku. Kibice wciąż pamiętają dramatyczny play-off z 2024 roku, kiedy Resovia wypuściła z rąk niemal pewne zwycięstwo, przegrywając od stanu 21:15 w czwartym secie. W pierwszej części fazy zasadniczej to również Rzeszowianie byli faworytem, ale przegrali na terenie rywala 0:3. Może to być jednocześnie ostatnia okazja do przełamania niemocy, bowiem trudno przewidzieć, co wydarzy się z Jastrzębskim Węglem w przyszłości.
| Asseco Resovia | Jastrzębski Węgiel | |
|---|---|---|
| zwycięstwa | 21 | 32 |
| zwycięstwa u siebie | 13 | 18 |
Inne cele w tabeli
Chociaż obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli PlusLigi, to mają jednak zupełnie inne cele. Asseco Resovia o udział w play-off martwić się już nie musi. Walczy jedynie o jak najlepsze rozstawienie. Aktualnie plasuje się na 5. pozycji, ma 45 punktów, 6 straty do wicelidera i do rozegrania jeszcze dwa spotkania.
Jastrzębianie są na 6. lokacie, ale do samej ekipy z Rzeszowa tracą 6 oczek. Nie patrzą więc do przodu, a raczej oglądają się za siebie, bo jeszcze nie są pewni udziału w fazie play-off. Różnica pomiędzy 6. i 9. drużyną w klasyfikacji wynosi powiem tylko trzy punkty.
Statystyki po stronie Asseco Resovii
Liczby nie kłamią – w trwającym sezonie to Asseco Resovia prezentuje się stabilniej. Rzeszowianie górują nad rywalami w skuteczności ataku, bloku i minimalnie w przyjęciu czy zagrywce. Nie od dziś wiadomo jednak, że kiedy przychodzi do walki na boisku, statystyki odchodzą w niepamięć. Szalę na stronę swoich zespołów będą chcieli przechylić Karol Butryn i Artur Szalpuk, którzy są najlepiej punktującymi zawodnikami w barwach rzeszowskiej ekipy. Ostatnio jednak trener Massimo Botti, w wygranym 3:2 starciu z AZS-em Olsztyn postawił w trakcie meczu na manewr z trzema przyjmującymi.

W Jastrzębskim Węglu pierwsze skrzypce gra Nicolas Szerszeń, a w zwycięskim starciu z Cuprum Gorzów dobrze radził sobie Michał Gierżot. Jest jeszcze oczywiście Łukasz Kaczmarek, który jednak ostatnio zmagał się z urazem kolana, jednak jego przerwa miała być krótka i powinien być on do dyspozycji trenera Andrzeja Kowala.
Czy stabilizacja i szeroka ławka Resovii wystarczą, by po siedmiu latach porażek w końcu pokonać Jastrzębian? Odpowiedź poznamy już wkrótce na parkiecie.









