Strona główna » PlusLiga. To był przedsmak play-off? Asseco Resovia i rewelacja sezonu podzieliły się punktami 

PlusLiga. To był przedsmak play-off? Asseco Resovia i rewelacja sezonu podzieliły się punktami 

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Asseco Resovia Rzeszów i Indykpol AZS Olszyn sąsiadują ze sobą w tabeli. Po meczu 26. kolejki, w którym stanęły po dwóch stronach siatki niewiele się zmieniło. Nadal 4. jest AZS, a 5. Resovia i wiele wskazuje na to, że to właśnie będzie jedna z par play-off. Zespoły podzieliły się punktami, a zwycięsko z tego starcia wyszła drużyna z Rzeszowa.

Pierwszy set rozgrzał wszystkich!

26. kolejka PlusLigi pożegnała kibiców kolejnym hitem, gdzie naprzeciwko siebie stanęły Asseco Resovia Rzeszów i Indykpol AZS Olsztyn. Początek spotkania należał do gospodarzy. Asem mecz otworzył Yacine Louati. Przetestowany od razu został też Danny Demyanenko – 4:0. Po czasie dla trenera Plińskiego za odrabianie strat wziął się Moritz Karlitzek. Niemiec miał do pomocy Jana Hadravę. Różnica zaczęła maleć, ale asa na konto dopisał również Artur Szalpuk – 8:4. Niespodziewanie z wyniku 11:6 zrobiło się 11:10, a jako kolejny asem postraszył Paweł Halaba. Akcję później był już remis.

Choć ręki nie zwalniał w ataku Karol Butryn, to oba zespoły szły łeb w łeb – 15:14, 18:18. Po stronie Olsztynian Tille często stawiał też na Pawła Cieślika, a sama końcówka obfitowała w emocje. Asa upolował jeszcze Butryn. Końcowo Rzeszowianie wyszarpali wygraną na inaugurację, ale dopiero przy stanie  25:23 (1:0).

Poprzeczka idzie w górę

W kolejnym secie też nie było łatwo. Wiele było takich fragmentów, gdzie drużyny grały punkt za punkt. Asa zdobył Johannes Tille, który wcześniej wykreował już sobie liderów – 3:2. Później blokiem popisał się Paweł Halaba, gdzie niewiele mógł zdziałać Artur Szalpuk – 9:7. Po kolejny błędzie Butryna grę przerwał Massimo Botti. Resovia odzyskała na moment kontrolę, a wysunąć na prowadzenie udało się drużynie po bloku Mateusza Poręby – 14:13. Później za sprawą Karlitzka uciekł zespół Akademików – 21:18, 22:20. W samej końcówce błędów nie brakowało po obu stronach siatki, lecz szczęście uśmiechnęło się do Olsztynian, a w meczu mieliśmy już remis 1:1 – 25:23.

Minęły się oba zespoły…

Początek trzeciego seta obfitował w asy. Mimo wszystko na prowadzenie wysunęła się ekipa gości, a nie do zatrzymania był Moritz Karlitzek. Niemiec punktował w każdym elemencie – 8:5. Zmusiło to trenera Botti’ego do wzięcia kolejnego czasu, a na placu boju zameldował się Jakub Bucki. Szarpać zaczął Yacine Louati. Na posterunku był jednak Jakub Majchrzak, zaś kolejnego asa upolował Halaba. Z czasem wynik rozjechał się jeszcze bardziej. Akademicy nie pozostawiali cienia złudzeń gospodarzom z Podpromia obnażając ich braki. Koncert kontynuował Karlitzek, dając swojej drużynie prowadzenie w meczu – 25:19 (2:1).

Olsztynianie sprowadzeni na ziemię

Czwarta partia znów udowodniła to, jak bardzo przewrotną dyscypliną jest siatkówka. W pierwszych minutach oba zespoły szły łeb w łeb – 7:7, a o punktach decydowały niewielkie detale. Sygnał do ataku postawionym pod ścianą Rzeszowianom dał duet Yacine Louati i Mateusz Poręba – 10:7. Akademikom tylko na moment udało się podgonić rezultat. Świetnie zagrał Danny Demyanenko, a po dwóch asach Szalpuka i paru dodatkowych zagrywkach zrobiło się 17:10. Wówczas grę przerwał Daniel Pliński. Różnica jednak okazała się za duża. Dobrą zmianę dał Klemen Cebulj i tak oto za moment znów mieliśmy remis w meczu – 25:16 (2:2).

Tie-break, to już rasowa loteria. Resovia rozpoczęła od prowadzenia 4:0. Przebić nie mógł się Arthur Szwarc, lecz z czasem oczka zaczął dokładać Paweł Cieślik – 2:5. Rzeszowianie, z większym i mniejszym sukcesem, znajdowali się na prowadzeniu. Ani razu ta sztuka nie udała się w decydującej odsłonie Olsztynianom, którzy z czasem zaczęli popełniać błąd za błędem. Spotkanie zaś atakiem domknął Artur Szalpuk – 15:11 (3:2).

MVP: Danny Demyanenko 

Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(25:23, 23:25, 19:25, 25:16, 15:11)

Składy zespołów: 
Asseco Resovia: Poręba (11), Louati (13), Demyanenko (14), Szalpuk (22), Janusz, Butryn (11), Zatorski (libero) oraz Bucki, Vasina, Shoji, Nowak i Cebulj (4) 
AZS Olsztyn: Karlitzek (25), Tille (5), Lipiński, Halaba (14), Cieślik (11), Hadrava (7), Ciunajtis (libero) oraz Borkowski, Kozub, Majchrzak (5), Szwarc (2) i Janikowski

Zobacz również:
PlusLiga: wyniki i tabela 

PlusLiga