Annę Kurek czeka w przerwa w grze. Żona Bartosza Kurka w bieżącym sezonie reprezentowała barwy Tokyo Sunbeams, starającego się o awans do ekstraklasy. Japonki będą musiały sobie poradzić bez przyjmującej, gdyż tą czeka zabieg. Równo po 10 latach 31-latka znów musi zmagać się z kontuzją.
Potwierdził się czarny scenariusz
Anna Kurek nie zagra przez dłuższy czas. Polska przyjmująca wraz z mężem, Bartoszem Kurkiem, ponownie przeniosła się do Kraju Kwitnącej Wiśni. Przed rokiem, gdy kapitan polskiej kadry grał w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, była reprezentantka Polski zdecydowała się wznowić karierę. Wówczas związała się z NTSK PANS Komunalnikiem Nysa, pomyślnie kończąc rozgrywki awansem na zaplecze TAURON Ligi. Kontrakt 37-latka wymusił na parze przeprowadzkę. Przyjmująca nie chciała ponownie żegnać się z siatkówką, dlatego też związała się ze stołecznym Tokyo Sunbeams.
Początek sezonu w wykonaniu 31-latki był bardzo dobry, a jej drużyna sprostała kolejnym zadaniom. Polkę czeka jednak przerwa, związana z kontuzją. W weekend Kurek na jednej z platform społecznościowych opublikowała tajemnicze zdjęcie z wynikiem badania obrazowego. We wtorek potwierdził się czarny scenariusz, z siatkarka wrzuciła zdjęcie prosto ze szpitalnego łóżka, komentując uraz słowami: „Jak mówi japońskie przysłowie można upaść siedem razy, ważne żeby wstać za ósmym„.
Równo dekadę temu…
Na ten moment nie wiadomo, jak długa przerwa czeka przyjmującą. Pewnym jest jednak, że po równo 10 latach znów nękają ją problemy zdrowotne. W ostatnich dniach przyjmująca opublikowała serię zdjęć, odnoszących się do obecnego trendu, w którym użytkownicy pokazują siebie sprzed dekady. 31-latka pisała wówczas o krótkiej przygodzie z kadrą, za którą jest wdzięczna… a także o początkach relacji z Bartoszem Kurkiem. Historia zatoczyła koło, a siatkarka znów musi zmierzyć się z kontuzją.

Zobacz również:
Olivia Różański się nie zatrzymuje. Już ponad 500 punktów w lidze japońskiej!









