Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: To był dziwny mecz

Andrzej Wrona: To był dziwny mecz

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa zapisali dziesiątą wygraną w tym sezonie PlusLigi. Podopieczni Andrei Anastasiego nie pozostawili dużego pola manewru akademikom z Olsztyna i pokonali ich w trzech setach. Ogólnie wyglądało to solidnie, nie powiedziałbym, że było to jakieś bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu – ocenił Michał Superlak.

To był skuteczny rewanż warszawskiej drużyny. Olsztynianie w hali rywali nie mieli większych szans i nie ugrali nawet seta. Indykpol AZS  tylko w drugiej partii rozwinął trochę skrzydła, poprawił atak i zagrywkę, jednak rywale skutecznie odpierali ich starania, m.in. skutecznie blokując. W całym starciu mieli natomiast znaczną przewagę w ataku, co ułatwiło im budowanie przewagi.



– Na pewno cieszy nas to, że jest wygrana za trzy punkty i bez straty seta. Dobrze, że wytrzymaliśmy zaciętą końcówkę drugiego seta, w której tak naprawdę nie popełniliśmy żadnego błędu. Ogólnie wyglądało to solidnie, nie powiedziałbym, że było to jakieś bardzo dobre spotkanie w  naszym wykonaniu. Ustrzegliśmy się jednak błędów i mamy trzy punkty, co cieszy najbardziej – stwierdził po wygranej Michał Superlak, jeden z filarów warszawskiej drużyny.

– To był dziwny mecz, bo nie graliśmy tak, jakbyśmy chcieli, a mimo to wygraliśmy 3:0. Rzadko nam się to w tym sezonie udawało, te sety nam zawsze gdzieś uciekały. Cieszy to, ze wygraliśmy drugą partię, gdzie było najbliżej do tego, byśmy ją wypuścili. Każdy z nas jednak oczekuje od siebie jeszcze więcej – dodał Andrzej Wrona.

Superlak wraz z Bartoszem Kwolkiem byli najlepiej punktującymi zawodnikami w swojej drużynie. Każdy zapisał na swoim koncie po 14 punktów. – Przed meczem miałem jeden dzień, w którym gorzej się czułem, ale nie miało to wpływu na moją dyspozycję w sobotę. Czułem się normalnie, tak jak podczas każdego z ostatnich meczów. Zawiodła jedynie dyspozycja na zagrywce – zdradził zawodnik.

Początek roku nie będzie łatwy dla Vervy, którą czeka natłok spotkań. Liga nie zwalnia, a podopieczni Andrei Anastasiego mają do rozegrania jeszcze zaległe spotkania. – Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani do tego maratonu. Wiedzieliśmy, że styczeń i luty to będą ciężkie miesiące. Czeka nas dużo spotkań, trzeba też wyrównać zaległości z zeszłego roku, gdzie każdy miał przerwę spowodowaną koronawirusem – powiedział Michał Superlak.

Ekipa z Warszawy mimo kolejnej wygranej będzie w najbliższym czasie starać się poprawić mankamenty, jakie pojawiają się w jej grze. – Na pewno czułem się mocny w ataku, ale jestem środkowym bloku i w tym elemencie jest jeszcze dużo do poprawy. Mnie zawsze bardziej cieszą bloki, niż kończone ataki, a ich w sobotę za dużo nie było. Jest motywacja, żeby pracować dalej i żeby w kolejnych meczach było lepiej – podsumował Wrona. Środkowy w meczu z akademikami zdobył siedem punktów, w tym sześć atakiem (86% skuteczności) oraz jeden blokiem.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved